MoJe PioSeNki.. ;)
! .Ten Ma Wielu Wrogów.. Kogo Boi Się Wielu. !
Kubiszew - Prawdza, Ludzie, Hip Hop. ! 24 listopad 2011
 To dla Ciebie dobre słowo
I dowód że można
Dziś dotyka Ciebie prawda
Ta.. Ta najorsza
To prawda.. Prawda znika
Z tych podwórek
A ziomek taki fakt
Nie śmieszy mnie w ogóle
Ja nie jestem nowoczesny
I wychodzę z założenia
Że wole słuchać ciszy
Niż głubiego pierdolenia
Każdy człowiek przeżył wiele
Przejebanych akcji
A każdy ludzki dramat
To nie przedmiot licytacji
Jeden nie ma pracy
Drugi musi iść do sądu
Ja też nie miałem łatwo
Bo żyłem bez prądu
Szanuję Ciebie gościu
I robię to z serducha
Ja też stałem na palcach
Wiem to bardzo trudna fucha
To właśnie dzięki temu
Mogę deptać takie fakty
Hip-Hop mi pozwala
Stanąć dziś ponad tym
Każdy coś ofarnia
Swym rzemiosłem się para
Ważniejsza od rzemiosła
Jest w to rzemiosło wiara.

To prawda
Nie przestane jej promować
To ludzie
Nie przestane ich szanować
To Hip-Hop
Bez kitu bez zamułki
To prawda ludzie hip-hop
I towar z górnej półki. !

Wspaniałe dzieciństwo
Zabrała mi ciemność
Bez względu na wszystko
Moi ludzie byli ze mną
Te mordy z podwórka
To moja rodzina
Oni pamiętali
I ja tez nie zapominam
Mam ogromny szacunek
Dla wszystkich normalnych
To oni się znaleźli
W sytuacjach ekstremalnych
Nie każdy przyjaciel
Mi z pomocą przyszedł
Więc pije zdrowie za nich
Gdy chwytam kieliszek
To rodzice dali mi cudowne dzieciństwo
Nie tylko dzieciństwo
Ja zawdzięczam im wszystko
Nie każdy umie zadbać
O swych dzieci przyszłość
To ja żywy dowód
Tego że wam to wyszło
Gdybym tego nie powiedział
Umarłbym w obłudzie
To moja definicja 
Dla mnie hip-hop to ludzie
Dla mnie to nie ważne
Jaki obierzesz kierunek
Masz to to jak w banku
U mnie masz szacunek

To prawda
Nie przestane jej promować
To ludzie
Nie przestane ich szanować
To Hip-Hop
Bez kitu bez zamułki
To prawda ludzie hip-hop
I towar z górnej półki. !

Dzisiaj ludzie
ludzi z hip-hopu chcą rozliczać
Jak hip-hop przecież nigdy
Nie chciał ograniczać
Mam głęboko w chuju
Czy szanujesz to podejście
Hip-Hop dał mi wolność
Chodź jestem jego więźniem
W domu szelest odrywanej foli
Z oryginalnych kaset
Dziś to setki rozmów o tym
Gdy jedziemy w trasę
Znowu to kilkaset kilometrów
Gdzieś za pasem
Jadę z dumą mówić o podwórku
Jak za każdym razem
Wychodzę na scenę
Pewnie jak do boju
Unoszę rękę w górę
I promuje znak pokoju
Pytam gdzie jest hip-hop
Ten który jednoczy
Gdyby był człowiekiem
Nie spojrzałbyś mu w oczy
To Prawda.. Ludzi.. Hio-Hop
Przez litery duże
Ja żyje pełnią życia
I ufam swej naturze
Nie istnieje hip-hop
Oparty na obłudzie
I każdy hip-hop umrze
Gdy odejdą ludzie

To prawda
Nie przestane jej promować
To ludzie
Nie przestane ich szanować
To Hip-Hop
Bez kitu bez zamułki
To prawda ludzie hip-hop
I towar z górnej półki. !
 
24 listopad 2011
 
Kubiszew - Biorę w tym udział. 24 listopad 2011
 Ty jestem fanem życia
Tym praktykującym
W kwestii wiary w ludzi
Częściej jestem tym wierzącym
Moja wiara w Boga
Choć nadal nie zbadana
To z podowu ludzi
Odruchowo padam na kolana
Kiedy moje życie ziom
W morzu myśli tonie
Znajduję spowiednika
W moim mikrofonie
Tu bat za Ciebie płonie
Dawno spłonął za tych co świadomie
W morzu ściemy toną
Monotematyczny bywa ten Kubiszew
Gdy myślę o ściemie
To wolałbym nie słyszeć
I jadę po bandzie
Nawet pogubiony
Nawet gdy wybaczę
To zostane obrażony
Dziś tylko ze świecą
Znajduję się normalność
By zdać egzamin życia
Musisz zadbać o lojanlość
Dla mnie zaufanie
To sprawa bardzo prosta
Najpierw trzeba dać
Żeby dostać.. Ty.. ejjj
To chyba proste. !


Umiesz dawać 
Umiesz brać
I umiesz odbierać
Ja daję Tobie wybór
Nie wiem czy umiesz wybierać
Mogę nie bać się
Jabać to
Zapomnieć o ludziach
Zapomnieć o życiu
W którym biorę udział. !


Są dni.. Są chwile
Rozkminki i dille
Wszystko dzieję się tu gdzie żyję
Ulice.. Ludzie.. Mordy.. Spojrzenia..
Styczeń.. Grudzień.. Kręci się ziemia
Działa alchemia
Bóg widzi temat
Biorę w tym udział
Choć to nic nie zmienia
Jestem jednym z miliona
Nie jednym na milion
Choć to nie robi różnicy
Jak outdoor czy indoor
eheeee... Jak zwykle z familią. !
Od moich mord się odpierdol dziwko. !
Naprawdę chodzi nam o prawdę
Chociaż często gramy nie czysto
Egzystujemy tu gdzie Polski bajzel
Tu gdzie nic do końca nie jest jasne
Umiemy dawać.. Brać.. Zabierać..
Umiemy wybierać i to jest ważne. !


Umiesz dawać.. Umiesz brać
I umiesz odbierać
Ja daję Tobie wybór
Nie wiem czy umiesz wybierać
Mahę nie bać się
Jebać to
Zapomnieć o ludziach
Zapomnieć o życiu
W którym biorę udział. !
O.S.T.R - Jestem Tylko Dzieckiem.. 02 grudzień 2010
Proszę..
Podaruj mi uśmiech i miłość..
A uczucie oddam ze zdwojoną siłą !
Nie jest moją winą że zapominasz o mnie
Że jestem tylko dzieckiem..
Samemu nie dorosnę..


Gdybym miał taką moc
By tu przetwarzać świat ten
By honor z zaufaniem
Przeważał nam blaskiem
Co z tym bogactwem..
Cierpicie na przesyt ??
Za mało na dzień
Ginie z głodu w Afryce dzieci ??
Ty przestań bredzić
Że wolno czas latem płynie
W końcu rozjebie łeb Ci
Pięciolatek z karabinem..
Za broń i kokainę
I za życie w gnoju non stop
Co bawi Ciebie widok
Jak brzuchy z głodu rosną ??
Nalana mordo.. Wypchana kotletem
To nasza Europa
Wysławiana w świecie..
Wolisz odlecieć..
Sumienie zabijać..
Niż myśleć co się dzieje
Z noworodkami w Chinach..
I chu..
Kogo obchodzi dzień poprzedni
Handel dziećmi..
Ustalanie cen nieletnich..
To Twój pierdolony cel
Tajlacdzkiej wycieczki..
Oby los kiedyś Ciebie
Na zawsze zbezcześcił
Spójrz w oczy mordercy
Na przeciw zagadce
Żyjemy w świecie
Dzieci zabitych przez matkę..
Przymierze z diabłem
Era dorosłych..
Pytasz o realia ??
W nich nie ma miłości !!

Proszę..
Podaruj mi uśmiech i miłość..
A uczucie oddam ze zdwojoną siłą !
Nie jest moją winą że zapominasz o mnie
Że jestem tylko dzieckiem..
Samemu nie dorosnę..
C.H.A.D.A feat. PiH - DramaT. !! 29 lipiec 2010
Są tacy którym z zasady ręki nie podaje..
C.H.A.D.A. i PiH szanujemy sie nawzajem..
Oni to Oni a My to My..
Dwulucowych skurwysynów jebać tak samo jak psy..
Ja znam zasady gry i nie dbam o opinię..
Ty zgiń.. Jeśli przerwałeś zaufania linię.. !!
Marny raper weż się stad zwijaj..
Ja mówię szczerze taraz Twój czas mija..
Każdy farmazon łykasz tak jak spermę..
Jebać tych co za plecami sieja ferment..
Nie.. Nie.. Nie.. Nie zostaniemy przyjaciółmi..
P.. P.. P.. PiH to mój wspólnik..
Mu wciąż na scenie a obsrańców to boli..
Tylko zwycięstwo może dziś nas zadowolić..
To jest ten styl pełen bólu pełen złości..
Srodkowy palec ziomus zawsze w gotowości..

Mówisz że w domu masz wielki dramat..
A tego gółwna słucha nawet Twoja mama ejj..


Przynoszę dramat jestem jak ból który nie mija..
We wrogów wbijam.. Pies im mordę lizał..
Mówią.. Miłość jest ślepa a ich życie to suka..
Nie jesten z nich kocha ta kurwę..
Przejde po nich w butach..
Nie puszczę pary..
Chociaż przed oczami dramat..
Jesteś silny.. ?! Na tyle ile pozwalam..
Nieśmiertelny rap.. Nigdy nie zginię.. !!
Jestem z pokolenie które piło jodynę..
Najgorszy sen się spełnia..
Wiedziałeś że wrócę.. !!
Jedę z Tobą na tracku jak po burej suce..
Prawdo odporni.. ?! Tu nic sie jest na niby..
Ty jesteś jak cyrkonia..
Wyglądasz jak prawdziwy.. !!
Walczysz o hast powietrza domysłów potop..
Białystok w Twoja twarz jak chloroform..
Ty swój dzień gonisz.. Bolesne choć szczere..
Życie to nie komiks tu nie będziesz bohaterem..
Na przeciw Ciebie wychodzi ode mnie znowu..
Dramat... Czysta prawda..
W siedmiu gramach ołowiu..
Wybiła godzina.. Wskazówki mówią..
Popatrz.. To już nie zegarek..
To bomba zegarowa..

Mówisz że w domu masz wielki dramat..
A tego gówna słucha nawet Twoja mama ejj..

Z frajerami kosa..
Z przyjaziółmi sztama.. !!
C.H.A.D.A i PiH dziś wam serwujemy dramat..
To jest ten styl w który wkładamy serce..
Twoja matka o ten syf..
Pewnie ma do nas pretensje..
Poszło w osiedle.. Ten rap na wagę złota..
Podkręć to głośniej jeśli jesteś swój chłopak..
Wjeżdzam na scenę może ziomus wpadniesz.. ??
Daje ten rap nikt nas z tego nie okrednie..

To rap moje realia..
Skrzepów betonu dotknij..
Te utwory żyją bez rediowej promocji..
Amatorka przed snem może ssać nam pałę..
Codziennie o tej samej porze mają happy hour..
Mówisz że w domu masz wielki dramat..
Przed lustrem zakładasz swojej starej ubrania..
Muzyka miasta.. Przy niej gaśnie każda kurwa.. !!
Zepnij włosy.. Zabierz buty na koturnach..
WdoWa - Ile Mam Jeszcze Czekać. !! 29 lipiec 2010
Znowu dzwonisz do mnie..
Jakiś problem kurwa mać.. ?!
Maluje paznokcie..
Nie mam czasu teraz pa..
Odkładam słuchawkę..
Jeszcze krzyczysz.. ' Proszę oddzwoń. ! '
Wyłączam telefon..
To pogadaj sobie z pocztą..
Wychodzę na imprezę..
Gdybym wcześniej to wiedziała..
Że spotkam tam też Ciebie..
Pewnie poszła bym na mszę..
Ejj.. Znowu do mnie mówisz..
I ahhh.. Znowu jesteś głuchy..
Ahh.. Odwracam sie na pięcię..
Żekne.. Nie zawracaj dupy.. !!

Gdybym tak mogła to bym najchętniej..
Oblała Cię drinkiem i dała Ci w gębę..
Ugryzła Cie w ucho bo wzmagasz apetyt..
I spytała jak długo będziesz jeszcze ślepy..
Bo gdybym tak mogła to bym najchętniej..
Wsypała Ci do szklanki jakieś proszki nasenne..
Zabrała do domu.. Przyziązała do łożka..
Usiadła na Tobie i tak prosto do ucha..
Mam jeszcze czekać..,
Ile mam jeszcze czekać..
Ile mam jeszcze czekać.. Ile.. ?!
Zabić mam ochotę Ciebie..
Zabić mam ochotę Ciebie..
Zabić mam ochotę Ciebie..
Zabić mam ochotę Ciebie..
Mam jeszcze czekać..
Ile mam jeszcze czekać..
Ile mam jeszcze czekać Ile.. ?!
Zabij mnie jak masz ochotę..
Zabij mnie jak masz ochotę..
Zabij mnie jak masz ochotę..
Zabij mnie jak masz ochotę.. !!

Wybieram stacjonarny..
Żeby nie zerwało połączenia..
Chciałam dać Ci prawdy..
Ale Ciebie znowu nie ma..
Więc piszę sms-a..
' Wpadnij jak bedziesz wracać. '
I cała wystrojona..
Znowu czekam tak do rana..
Wypiłam całe wino..
I popadam juz w histerię..
Bo podobno wczoraj byłeś z inną na imprezie..
Karmie się nadzieją..
Wiem muszę być naiwna..
Bo podobno kiedy wyszła..
Dałeś ziomom taki wykład...

Gdybym tak mógł to bym najchętniej..
Oblał ją drinkiem wyprowadził za rękę..
Szarpnął ją mocno i przystawił do ścieny..
I zapytał jak długo chce sie ze mną bawić..
A gdybym tak mugł to bym najchętniej..
Zarwał od razu z niej całą sukienkę..
I rzucił na łożko i obok bym usiadł..
I spokojnym głosem jej prosto do ucha..

Mam jeszcze czekać..
Ile mam jeszcze czekać..
Ile mam jeszcze czekać.. Ile.. ?!
Zabić mam ochotę Ciebie..
Zabić mam ochotę Ciebie..
Zabić mam ochote Ciebie..
Mam jeszcze czekać..
Ile mam jeszcze czekać..
Ile mam jeszcze czekać.. Ile.. ?!
Zabij mnie jak masz ochotę..
Zabij mnie jak masz ochotę..
Zabij mnie jak masz ochotę..
Zabij mnie jak masz ochotę.. !!
WdoWa - Cholera Tak. !! 29 lipiec 2010
Kiedy mija tak jak wszystko..
Ta euforia kilkudniowa..

Cholera Tak.. !!
To jest Hit..
Weź mnie zbij za to..
Że dziś szukamy najbardziej..
Wszystkiego co nie legalne..
Cholera Tak.. !!
To jest Hit..
Weź mnie zbij za to..
Że wciąż szukamy okazji..
I wciąż ją mamy.. Mamy.. !!

Patrz na to chude dupsko..
Wódka z Redbulem Lajt..
Trzeba dwa razy spojrzeć..
Żeby zobaczyć raz..
Ona jest nadziana..
Ona jest naćpana..
Ona zna wszystkie hity..
Naaa.. Naaa.. Naaa.. Naaa.. Naaa..
Patrz wita się z DJ'em..
Ona jest VIP'em tutaj..
Na pewno będzie tańczyć..
Bo przyszła w nowych butach..
Pyta i afterparty..
Gdzie dziś jest afterparty.. ??
Skarbie od kiedy weszłaś..
Reszta jest już afterparty..

Cholera Tak.. !!
To jest Hit..
Weź mnie zbij za to..
Że dziś szukamy najbardziej..
Wszystkiego co nie legalne..
Cholera Tak.. !!
To jest Hit..
Weź mnie zbij za to..
Że wciąż szukamy okazji..
I wciąż ją mamy.. Mamy.. !!

Patrz na ten błedny wzrok..
Dyskusja z ochroniarzem..
On nie wie kto jest kto..
Zaczyna prężyć klatę..
Nie potrąć go przypadkiem..
To awantury bilet..
Wyrusza się na parkiet..
Jego ludzie stają tyłem..
Ten typ przekroczył budżet..
Świeci się zlany potem..
I kredyt na samochód..
Rozpuścił razem z lodem..
Dziś ma okęcie w nosie..
Stąd odlatuje nocą prywatnym samolotem..
Ten gość jest już wysokoOoOo...

Cholera Tak.. !!
To jest Hit..
Weź mnie zbij za to..
Że dziś szukamy najbardziej..
Wszystkiego co nie legalne..
Cholera Tak.. !!
To jest Hit..
Weź mnie zbij za to..
Że wciąż szukamy okazji..
I wciąż ją mamy.. Mamy.. !!

Mamy tu troche gorzkiej..
Więc bedzie trochę głośniej..
I trochęwięcej wydasz..
Niż masz w genie niż masz zwyczaj..
Aaa.. Wiem wstajemy wcześniej..
Po tej kolejce w sumie..
Kto powiedział że dziś trzeba się kłaść..
Nie to nie byłam ja..
Nie szmal jest jawne zło..
Nie mówię gdy nie wierzę w to..
Co mówię sprawdz to.. !!

Cholera Tak.. !!
To jest Hit..
Weź mnie zbij za to..
Że dziś szukamy najbardziej..
Wszystkiego co nie legalne..
Cholera Tak.. !!
To jest Hit..
Weź mnie zbij za to..
Że wciąż szukamy okazji..
I wciąż ją mamy.. Mamy.. !!
WdoWa - PlaneTariuM. ! 29 lipiec 2010
Gdy byłam mała..
Mój Tata brał mnie na ręce zawsze..
I pokazywał palcem na niebie jasną gwiazdę..
" Mruga do Ciebie skarbie..
Jak wiadomość z daleka..
I na pewno nie zgaśnie..
Dopóki Ty się uśmiechasz.. "
Jakie to było magiczne..
Przez chwile znów to poczułam..
Jakie to było przyjemne..
Tak nic nie wiedzieć o ludziach.. !!
A dziś.. Oglądam same gwiazdy..
Wieczorem.. W każdy weekend..
Każdej się wydaję..
Że jest jedna w galaktyce..
Kto im pokaże odcicie..
Nieboskłonu w lustrze.. ?!
Kto im powie że są takie same..
Tak samo nudne...
Kto się ośmieli wreszcie wytrącić je z orbit..
Ja mam odwagę im powiedzieć..
Dzień Dobry.. Dzień Dobry.. Dzień Dobry...

Nie muszę mieć teleskopu..
Kosmicznego statku..
Same gwaizdy krążą wkoło..
W moim planetarium..
Małe wozy tuuu.. Duże wozy tuuu..
Dla mnie za wysokie loty..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi...

Flesz.. Reflektory..
Niech inni czynią honory..
Ja się zwijam po wywiadzie..
Bo mam masę roboty..
Co jest normalne..
Nie mam czasu na bzdury..
Nie bądź głupi..
Też muszę umyć wannę..
I chatę odkurzyć..
Nie zapraszaj mnie wieczorem..
Na Bitwę o Mokotów..
Gdy nawet mnie chce mi się szukać..
Szczotrki do włosów..
Nie jestem duszą towarzystwa..
Ale opowiem Ci dowcip..
Ustawiam żarcie w lodówce..
Według daty ważności..
Kosmos...
Czuję się obco gdy musze dać autograf..
Bo gwiazd nie możesz dotknąć..
Gwiazdy masz oglądać..
Nie możesz spotkać mnie..
Choć stoję tuż obok..
Nie przez różnicę klas..
Szukasz za wysoko...

Nie muszę mieć teleskopu..
Kosmicznego statku..
Same gwaizdy krążą wkoło..
W moim planetarium..
Małe wozy tuuu.. Duże wozy tuuu..
Dla mnie za wysokie loty..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi...

Nie potrzeba teleskopu..
Kosmicznego statku..
Same gwiazdy krążą wokół..
W moim planetarium..
Małe wozy tuuu.. Duże wozy tuuu..
Dla mnie za wysokie loty..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi...

Konstelacje.. Zbiory i układy..
Kryje mrok..
Zapierają w piersi dech..
Odbierają głos..
Małe wozy.. Duże wozy..
Fantastyczne.. Super nowe..
Fantasmagoryczne twory..
Bo jest na nie ekstra popyt..
Gdy spadają..
Zostawiają krótkotrwały ślad na niebie..
Obserwuje je..
I tylko jedno mam życzenie..
Musi boleć gdy się spada z tak wysoka..
Musi boleć...
Obym nigdy nie znalazła się tak gdzie one bo...
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu..
Dobrze jest mi tuuu...
WdoWa - DostaniesZ W PysK. !!!! 29 lipiec 2010
Ooo.. Ooo.. Ooo.. Ooo...
Zgadnij Kto.. ?!
Ooo... Ooo.. Ooo..
Zgadnij kto.. ?!
Ooo.. Ooo.. Haa.. !

Ooł.. Mixtape Wu.. MamuśkoOo.. !
Dla wszystkich moich dobrych sztuk.. !!
Wkurwiają was te szmule co.. ?!
I wiecie co im mówię.. ?!

Na co się patrzysz.. Haa.. ?!
Nie ma co patrzysz.. Haa.. ?!
Weź na mnie nakrzycz.. Haa.. ?!
Niuniu weź odbij raz..
Tak mówię do tych sztuk..
Wiesz do tych z pretensjami..
Bo widzę że masz stringi..
Ale zgubiłaś stanik..
Jak potrzebujesz blasku..
Ogrzej się w moim.. Boo..
Gdu nakładałaś make up..
Wysiadł Ci chyba prąd..
Czego od mnie chcesz.. ?!
Nie jesteś moja liga.. !!
Nie wiem co ćpałaś i piłaś..
Nie jesteś moja liga.. !!
Ooo.. Tylko weź mnie szturchnij.. !!
A jutro Twoja mama może nie poznać córki.. !!
Lepiej schowaj pazurki..
I miejsca mi ustąp.. !!
Bo przysięgam że cierpliwość..
Mam bardzo wybiórczą.. !!
Coo.. ?! Coo.. ?! Coo.. ?!
Czy to do mnie na pewno.. ?!
I powiesz czy naprawdzę..
Chcesz się stać legendą.. ?!
Coo.. ?! Coo.. ?! Coo.. ?!
Coś mówiłaś do WdoWy.. ?!
Ty co najwyrzej..
Możesz za mną drinki nosić.. !!

Nie wiem co Ty myślisz..
Ale lepiej tylko myśl..
Bo podejdziesz za blisko..
To dostaniesz u mnie w pysk..
I zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No.. !!
Nie słysze co mówisz..
Ale tylko jeden raz..
Bo dobrze wiesz za drugim..
Możesz dostać u mnie w twarz..
I zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No.. !!

Zostawiam pensję w Zarze..
Zresztą weź na mnie popatrz..
Tak pensję przy barze..
Ty przemycasz swój browar..
Prędzej tu wejdę na ksywę WdoWa..
Ty się pierdol z bramkarzem..
I wyleć na kopach..
Tak smakuje sukces..
Mam czołówkę na płytach..
Może Cię któryć puknie..
Chcesz.. ?!
To ich zapytam..
Ooł.. Ale musisz mieć gul lala..
Gdy pogadać ze mną chce dzisiaj..
Nawet Twój palant..
Stul lala pysk i pogódź się z tym..
Kiedy ja tu jestem..
To nie ma lepszych..
Wnoszę butelki..
Ochrona nie wyrzuca..
Bo ze Szmalem w weekendy..
Dajemy miesięczny ubaw..
Tobie daje w dół kciuka..
Jak Mes i Pyskaty..
Wiem że swędzi Cię pupa słysząc..
Ten Typ Mes.. Pyskaty..
Czuję to na kilometr..
Cały Twój nędzny styl..
I ten smród bazarowych Gucci.. Mvp..

Nie wiem co Ty myślisz..
Ale lepiej tylko myśl..
Bo podejdziesz za blisko..
To dostaniesz u mnie w pysk..
I zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No.. !!
Nie słysze co mówisz..
Ale tylko jeden raz..
Bo dobrze wiesz za drugim..
Możesz dostać u mnie w twarz..
I zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No.. !!

W sumie nie wiem co tu robisz..
Bo ten lokal nie jest tani..
A Ty przecież już oddałaś kupon..
Na drinka gratis..
Przecież już obskoczyłaś..
Potencjalnych sponsorów..
I nie wyrwałaś nic..
Prócz paru łonowych włosów..
Suko proszę..
Ja jestem w ciężkim szoku..
Jak Twoi rodzice mogli dać..
Ci wyjść tak z domu.. ?!
I jesli myślisz..
Że wyglondasz dobrze Szmulo..
Radzę zmień koleżanki..
Bo te Cię okłamują..
Naprawdę chciałabym Ci pomóc..
Pomóc...
Więc mogę Ci odmachać..
I się promuj.. Promuj..
Jak nie chcesz dostać w pysk..
To się hamuj.. Hamuj..
Bo jestem właśnie z tych..
Co się nie opierdalają.. !!

Nie wiem co Ty myślisz..
Ale lepiej tylko myśl..
Bo podejdziesz za blisko..
To dostaniesz u mnie w pysk..
I zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No.. !!
Nie słysze co mówisz..
Ale tylko jeden raz..
Bo dobrze wiesz za drugim..
Możesz dostać u mnie w twarz..
I zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No zrób mi coś..
No zrób mi coś.. No.. !!

Siema.. Ten Typ Mes..
Primo.. Do wszystkich osób..
Które wnioskują z klipów..
Że lubię policzkować kobiety..
Robię to tylko w łóżku..
Gdy czuję że mamy wspólny Fetysz..
Sekundo na najbie..
Stawiam dwieście czterdzieści siedem..
Złotych na WdoWę..
Że rozprawi się z tą głupią procą..
Przed drugą rundą.. Fajnie..
Fajnie.. ?! Achaaaa... !!
RaMoNa ReY - Skarb... 29 lipiec 2010
Namaluje lub ulepię skarb..
Wyczaruje..
Piękniejszy będzie od każdego co los mi dał..
Inspiruje mnie...
Nie będzie potrzebował tyle co ja..
Nie będzie musiał nawet..
Nie będzie chciał..
Nie będzie musiał nawet..
Nie będzie chciał..
Nie będzie nałogowo chciał brać..
Nałogowo brać..
Nie Będzie Jak Każdy..
Co Nazywają Go Zwyczajnym..
I Nie Jak Każdy..
Co Nazywa Siebie Sam Normalnym..
Energii będzie miał sto razy ja
Nadziei za dużo..
A każdy.. Każdy.. Każdy..
Dotknąć bęzie chciał...

Każdy tak..
Dotknąć będzie chciał..
Pożyczyć.. Potrzymać..
Zabrać ile się da dla siebie..
Ukraść i sto słów znaleźć i ja..
Wyczarować ja.. Wyczarować...


Namaluje lub ulepię skarb..
Wyczaruje..
Schowam go najgłębiej jak się tylko da..
Gdzieś go w domu skryje..
Tam najgłębiej..
Tam gdzie się chowa rzeczy najskrytrze..
Te cenne..
Skąd wieści mnie dochodzą..
Najgłębiej...

Każdy tak..
Dotknąć będzie chciał..
Pożyczyć.. Potrzymać..
Zabrać ile się da dla siebie..
Ukraść i sto słów znaleźć..
Zrobić go ja..
Wyczarować ja.. Wyczarować...
RaMoNa ReY - ZaniM SłońCe WstaNie.. 29 lipiec 2010
Jeśli ze mną jest coś źle..
To napewno z Tobą też..
Może z Tobą nawet gorzej..
Może jakoś Ci pomogę..
Dni szybko przeminą..
Miną.. Miną.. Miną...
Jestem chwilą..
Chwilą.. Chwilą... O tak. !
Polećmy gdzieś razem..
Póki ciemno.. Póki cicho..
Zanim słońce wstanie...

Da Ci tylko trochę..
I na chwilę..
Chwilę wyobcować to nic złego..
Przecież wiesz nic strasznego..
Przecież chcesz...

Mówisz masz..
Chętnie łacze się w to co grasz..
Otwarte karty..
Co w Tobie drzemie..
Zobaczysz ile jestem warty..
Odsłonie przed Tobą kulisty mego świata..
Uczucia które gromadziłem przez długe lata..
Dla mnie będziesz jak kamień..
Wrzucony w kratek wulkanu...
Więc lepiej weź się głeboko nad tym zastanów...

Sciągają z obu stron..
Z jednej ona z drugiej on..
Czekam na właściwy moment..
W końcu wszystko Ci opowiem..
Dni szybko przeminą..
Miną.. Miną.. Miną...
Jestem chwilą..
Chwilą.. Chwilą... Zrób tak. !
Bym nie bała się swych myśli..
Nie jest wszystko tak jak widzisz..
Wiesz jak łatwo się pomylić. !


Noszę z soną tylko to..
Co jest dla mnie najważniejsze..
Noszę wszystko co jest jasne..
Co jest lekkie.. Co jest piękne...
MuZyKi MoC ;) 24 lipiec 2010
Jeden z wielu to nie Ty..
Ale jesteś jednym z Nas i..
Masz marzenia.. Swoje sny..
I muzykę swoją masz na każdy dzień..
I dlatego się postaraj..
A najlepsze przyjdzie zaraz..
I odczujesz w sobie ten najlepszy..
Najwłaściwszy rytm..
Czasem wątpisz.. Szukasz dróg..
Chciałbyś w końcu mieć swój cel też..
Za daleko patrzysz znów..
To co ważne blisko Ciebie przecież jest..
Hey.. Nie jesteś sam..
Kiedy wali się świat jak z kart..
Bo mamy ludzi.. Oni dają nam pion..
To nie błąd.. Gdy upadasz..
Nie wszystko trawi ogień..
Jak Feniks wstań i odnajdż drogę.. !


Będziesz z nami zawsze..
Jeśli tylko pragniesz..
Możesz mieć naprawdę wszystko czego chcesz..
Zawsze jesteś z nami..
Chociaż się nie znamy..
To dźwiękami łączy nas muzuki moc.. !



Możesz teraz odkryś świat..
I dla siebie wybrać drogę..
Mmm.. Już nie będziesz nigdy sam..
Zawsze blisko siebie kogoś dobrze mieć..
I dlatego się postaraj..
A najlepsze przyjdzie zaraz..
I odszukaj w sobie ten najlepszy..
Najwłaściwszy rytm..
Sobą jest najlepiej być..
Nie znać niepotrzebnych granic..
I nauczyć się tak żyć..
Żeby z głową podniesioną zawsze iść..
Kiedy świat paletą barw szarych..
Na pierwszym planie Ty..
Znam ten ból..
Kiedy toniesz i w łzy..
To na full robię sprzęt..
Beat i Bass..
Kocham Dźwięk.. !!
Płynie nuta..
Aż po butach..
Czuję falę i wiem że wygrywam..


Będziesz z nami zawsze..
Jeśli tylko pragniesz..
Możesz mieć naprawdę wszystko czego chcesz..
Zawsze jesteś z nami..
Chociaż się nie znamy..
To dźwiękami łączy nas muzuki moc.. !



I każdego dnia..
Pytam gdzie jesteś a Ty..
Od zawsze z nami..
A przed oczami chwilę najlepsze..
Ubiera się je w słowa i dźwięki..
A Ty dajesz natchnienie..
Wiesz dobrze że jesteś dzięki..


Będziesz z nami zawsze..
Jeśli tylko pragniesz..
Możesz mieć naprawdę wszystko czego chcesz..
Zawsze jesteś z nami..
Chociaż się nie znamy..
To dźwiękami łączy nas muzuki moc.. !
Varius Manx - Nie Czekaj... 24 lipiec 2010
Nim najlepsze dni odejdą..
Bezpowrotnie i bez jasnych słów..
Już nie przyjdę się pożenać..
Wtedy powiedz jakoś pusto tu...

Zanim zaczniesz spłacać błędy..
Zanim będę już daleko gdzieś..
Nim wyrzucę Cię z pamięci..
Może jednak coś powiedzieć chcesz... ??


Nie czekaj.. Nie czekaj..
To do nikąd zmierza..
Dla mnie jest cenny każdy dzień..
Nie czekaj.. Nie czekaj..
Jeśli Ci zależy daj mi nadziei cień...

Nim poczujesz wokół pustkę..
Nim pochłonie Cie Twój własny świat..
Nie wytrzymam tego dłużej..
Teraz nic nie jesteś dla mnie wart..
Zanim stracisz w miłość wiarę..
Zanim w końcu się pogubisz w tym..
Zanim mi wymierzysz karę..
Zanim będziesz sam na siebie zły..
Na siebie zły...
RogaL - TaniEc z DiabłEm.. 13 kwiecień 2010
Niebezpieczny to chyba żarty
Widzę stół na niem otwarte karty
Jak by konszakty
Konszaktów nie ma
Gdzie diabeł mówi dobranoc
Tam ugryzie krzyczą siema..



Jak diabeł z pazurami
Tak ugryźie z kłakami
Nie mówimy dobranoc
My budzimy się nocami
Nocka mi się dziś dłuży
Cisza spokój zapach róży
Czas podróży bez ganicy
Gra o niczym to nie wyczyń
Przy czym człowiek tyle stresów
W małupim Gaju lecz bez progresu
Bez pogłosu napraw to w jakiś sposób
Epicentrum zła i hałosu
Tyle osób nic z nich nie ma
Diabeł powiedział dobranoc
A ugryź powiedział siema


Się ma albo się nie ma
Tak to leci
Teraz dzieci robią dzieci
Wiatr kaleczy wieje srogo
Zrobić krok tylko którą nogą
Planów brak na lepsze jutro
Miłość zmutowaną i nazwana kamasutrą
Każde jutro to nie dzisiaj
Zamiast misia lepsza wiśnia
Wiza wizja i te czasy
Też czuję się winny bo jestem tej samej rasy
Zapiąć pasy dudnią basy
Szumią lasy leć na wczasy


Nie podoba Ci się ten rym i ten bit
Ja podaje tutaj teraz Tobie ten szit


Niebezpieczny to chyba żarty
Widzę stół na niem otwarte karty
Jak by konszakty
Konszaktów nie ma
Gdzie diabeł mówi dobranoc
Tam ugryzie krzyczą siema..


Wiesz że się ma
Tylko ciągle za mało
Się nie miało to by się pozabijało
Ziemia jest płaska nazwę ją parkiet
Po którym my ludzie tańczymy z diabłem
Wiecie to on już łapy zaciera
Szyderczy śmiech się z piekła wydziera
Nie wybieram nie ma w czym już
Ja mam rym i widzę dym już
Babiloniusz wchłonął w huj dusz
Życie w nim to tylko szusjusz
Wie to Bush już on tym kręci
A jego słuchacze są nadzwyczaj pierdolnięci
Ja na pierdolenie nie posiadam ziomek chęci
Umiesz kręcić to to podkręć
A dowiesz się że wcale nie wybrałem drogi prostszej


Niebezpieczny to chyba żarty
Widzę stół na niem otwarte karty
Jak by konszakty
Konszaktów nie ma
Gdzie diabeł mówi dobranoc
Tam ugryzie krzyczą siema..
GreeN TeaM - W JedneJ SekunDzie.. 13 kwiecień 2010
Ambitny chłopak..
Złota rączka do pracy..
Jak każdy z nas poznawał życie i marzył..
O kobiecie tej jednej..
Ukochanej ze snu..
O stałym zarobku..
O tym żeby znów mógł..
Pierwszego na poczcie wszystko uregulować..
I w przyszłości potomków na ludzi wychować..
Marzył jak ja mając głowę na karku..
Niektórych spraw mówił..
Poważnie Nie Traktuj..
Skończył zaraz potem technikum ze mną..
Wcześniej wojsko armia kochana Polsko..
Pamiętam browary na przerwie pod sklepem..
To były czas..
Pięciominutowy azyl..
Był uczciwy..
Lecz bywał gdzie nie trzeba..
Miał niefart..
Zawinięty z kumplami..
Alkohol.. Ćmiki..
Craz więcej ich palił..
Coraz częściej pił..
Żeby zapomnieć na chwilę..
O problemach..
O tym co go przerasta..
Nerwy i stres..
Który ciągle narasta..
Nie dawał spokoju..
Choć gadał że jest dobrze..
Kilka dni później odbył się jego pogrzeb..
Głupie myśli..
Piątkowego wieczoru..
Sprawiły że nie ma go już teraz w domu..
W jednej sekundzie prysło to o co walczył..
Zaciśnięta linia..
Pokój.. Wystarczy..


Czas pyka..
Tyka.. Zmyka jedna sekunda..
Już padasz na ryj a tu kolejna runda..
W jednej sekundzie błysk..
I tracisz życie..
W jednej sekundzie błysk..
Jesteś na szczycie..


Czas to potężna siła..
Nigdy z nią nie wygrasz..
Nie opóźnisz..
Nie przyspieszysz..
Nie masz nawet co z nią igrać..
Lecą lata.. miesiące.. dni..
Nic się nie zmienia..
Nagle jedna sekunda sprawi..
Że możesz wyjść z cienia..
Możesz wygrać dużo..
Możesz stracić jeszcze więcej..
Wszystko w jednej sekundzie..
Śmiechu psy.. Nic więcej..
Możesz mieć fart lub niefart..
Zależnie od sytuacji..
Szóstka w totka albo HIV..
Po przygodnej seks wariacji..
Ciemna nocna robota..
Tu sekunda decyduje..
Będzie sporo do przodu..
Czy za kratami zlądujesz..
Inny przykład..
Młody chłopak..
Piękna jak kwiatek dziewczyna..
Jakiś rok po ślubie..
Wszystko się rozpoczyna..
Ona w trzecim miesiącu..
Wszystko jest poukładane..
Nowe auto.. Na raty..
Nowe w bloku mieszkanie..
Chłopakowi się powodzi..
Ona wraca ze sklepu uśmiechnięta..
Jak co dzień..
Z drugiej strony czarna Mazda..
Pacjent półtora promila..
Nie zobaczył dziewczyny..
Jak na pasach przechodziła..
Pisk opon..
Całe życie przemkło jej przed oczami..
Huk i w jednej sekundzie koniec..
Z wszystkimi planami..


Czas pyka..
Tyka.. Zmyka jedna sekunda..
Już padasz na ryj a tu kolejna runda..
W jednej sekundzie błysk..
I tracisz życie..
W jednej sekundzie błysk..
Jesteś na szczycie..
SoboTa - ToksyCzna MiłośĆ ( Jego WersJa ) 13 kwiecień 2010
Miał chore jazdy od rana..
Miał chore jazdy od rana..
Miał chore jazdy od rana..
Gdy wstawał odpalał bociana..
Co powiększało mu sHize..
I chyba mu się nie dziwie..
Kochał dziewczynę prawdziwie..
Tak mocno toksyczną..
Że kiedy szła ulicą..
Wokół więdło wszystko..
Mówiła mu że jest chora..
I chce być z nim szczera..
Kochanie mam raka..
Mam guza..
Właściwie umieram..
Po czym zostawiała go samego..
Z tym wszystkim na bani..
Jej sadyzm nie znał barier..
Nie miał granic..
Potem się już zastanawiał..
Czy te choroby to prawda..
Czy tylko kolejna wymówka..
Na którą dał się nabrać..
Abrakadabra rzekłbym..
Bo gdy się mięli spotkać..
Ona źle się cziła..
Przestawała być słodka..
Sytułacja odwrotna..
Gdu szła sama na imprezę..
Była piękna.. Błyszcząca..
Pachniała jaśminem i bezem..


Bóg ukrył piekło w samym środku jego serca..
Ból.. Strach o lepsze jutro..
Jeszcze to podkręcał..
Nie chciał od niej nic..
Prócz pierdolonej prawdy..
Ona się zachowywała jak by to były żarty..
Sam pisał scenariusze..
Choć to go zabijało..
Mawiał..
" nic o niej nie wiem.. samo się napisało.. "
Właściwie to gdy w serce..
Wbijała mu sztylet..
On prosił.. Błagał..
Skarbie zostań jeszcze chwilę...


Potrzebował jej bliskości..
Jej słów.. Jej wzroku..
Bez tego wszystkiego..
Celą stawał się jego pokój..
Czasem była w szoku..
O co chodzi..
Pytała skarbie..
Skąd w Tobie tyle obaw.. ??
Skąd w Tobie tyle zmartwień.. ??
Jak zwylke normalnie..
Brak czasu tłumaczyła rakiem..
Po czym on ją spotykał..
Z jej byłym chłopakiem..
Tłumaczeń było milion..
Choć się nie kleiły..
On je poskładał szybko..
Resztkami swojej siły..
Jak się skończyły ziomuś..
Te ich współne wojaże..
Nie czję..
Ale zdaje się że nie pod ołtarzem..
Już ich nie spotykam..
Razem ani osobno..
Zniknęli.. Przepadli..
Jak kamień w wodę..
Podobno...


Bóg ukrył piekło w samym środku jego serca..
Ból.. Strach o lepsze jutro..
Jeszcze to podkręcał..
Nie chciał od niej nic..
Prócz pierdolonej prawdy..
Ona się zachowywała jak by to były żarty..
Sam pisał scenariusze..
Choć to go zabijało..
Mawiał..
" nic o niej nie wiem.. samo się napisało.. "
Właściwie to gdy w serce..
Wbijała mu sztylet..
On prosił.. Błagał..
Skarbie zostań jeszcze chwilę...
SoboTa - ToksyCzna MiłośĆ ( Jej WersJa ) 13 kwiecień 2010
Kiedy on szedł po łuku..
Nakurwiał się wódą czystą..
Ona leżała w łóżku..
I nakurwiało ją wszystko..
Nie chciała go martwić..
Obarczać swoim bólem..
Za to on się przypierdalał..
I dopierdalał ją.. Dureń..
Wydzwaniał co noc.. Pytał..
" z kim tam kurwa leżysz ?? "
Kiedy wyznała mu prawdę..
Nie chciał jej uwieżyć..
Znowu dzwonił do niej rano..
Pytał czy ją zobaczy..
Spędzam dzień kochanie z mamą..
Musisz mi wybaczyć..
Ona dokłada rozpaczy..
Zabrania kochać Ciebie..
Wciąż walczę z nią o nas..
Możesz być pewien..

Znów krzyk w słuchawce..
Co Ty mi tu pierdolisz.. ??
Że niby mama zabrania i nie chce Ci pozwolić ??
Powiedz że mnie zdradzasz..
Przyznaj się..
Słyszałam.. Mam raka.. Mam guza..
I nawet gdybym kurwa chciała..
Rady bym nie dała..
Poza tym w mym sercu tylko Ty..
On debil wciąż nie kumał..
Że ma toksyczny dotyk..

Bóg ukrył piekło w samym środku jej serca..
Ból chorób.. Strach o niego..
Jeszcze to podkręcał..
Nie chciała od niego nic..
Prócz bycia przy nim..
Ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił..
Sama żtła ze sobą i swoimi chorobami..
Czekała.. Wytrwała..
Aż on przestanie ją ranić..
Właściwie to on gdy oskarżał ją..
O kolejną zdradę..
Ona kochała od niego..
Bardziej tylko swoją mamę..

I tak trwała w tym gównie..
Z toksycznym koluniem..
Radzili jej..
Rzuć to w pizdu..
Mówiła.. Nie umiem..
Dręczyli się z jej bólem..
Wszyscy bliscy wokół..
Ale gdy była przy nim..
Osiągała święty spokój..
W natłoku myśli zastanawiała się często..
Czy ta toksyczność ją zniszczy.. ?!
Czy osiągnią zwycięstwo.. ?!
I gdy już się wydawało..
Że są prawie w domu..
On znowu swoim pierdoleniem.
Wpędzał ją do gronbu..
Jak ziomuś się skończyły..
Ich wspólne wojaże..
Nie czję..
Ale zdaje się że nie pod ołtarzem..
Już ich nie spotykam razem ani osobno..
Zniknęli.. Przepadli..
Jak kamień w wodę..
Podobno...

Bóg ukrył piekło w samym środku jej serca..
Ból chorób.. Strach o niego..
Jeszcze to podkręcał..
Nie chciała od niego nic..
Prócz bycia przy nim..
Ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił..
Sama żtła ze sobą i swoimi chorobami..
Czekała.. Wytrwała..
Aż on przestanie ją ranić..
Właściwie to on gdy oskarżał ją..
O kolejną zdradę..
Ona kochała od niego..
Bardziej tylko swoją mamę..
Ania WyszkoNi - Wiem, żE jesteŚ taM.. 13 kwiecień 2010
Wiem że jesteś sam..
Wiem że masz na głowie tyle ważnych spraw..
Nie pamiętasz już..
Co znaczy dobry sen..
Nie masz czasu na niepewność ani lęk..
Wiem że jesteś sam..
Nic nie musisz mówić..
Wiem że jesteś sam..
Pewnie teraz nie najlepszy na to czas..
Ale dzisiaj potrzebuję Twoich rad..

Dzisiaj proszę Cię..
Ten jeden raz.. Zatrzymaj się..
Ten jeden raz..
Stań tuż obok mnie..
Dziś czuję że brak mi sił..
Ten jeden raz bądź blisko mnie..
poczuć mi daj..
Że to wszystko ma sens..
Dziś wiem że brak mi sił..


Wiem że jesteś tam..
Nie widuję Cię..
Lecz wiem że jesteś tam..
Cały dzień i nic ktoś puka do Twych drzwi..
Każdy chciał by wiedzieć..
Jak ma dalej żyć..
Wiem że jesteś tam..
Dla każdego zawsze musisz znaleźć czas..
I choć nigdy o nic nie prosiłam Cię..
Dzisiaj proszę bez kolejki przyjmij mnie..

Dzisiaj proszę Cię..
Ten jeden raz.. Zatrzymaj się..
Ten jeden raz..
Stań tuż obok mnie..
Dziś czuję że brak mi sił..
Ten jeden raz bądź blisko mnie..
poczuć mi daj..
Że to wszystko ma sens..
Dziś wiem że brak mi sił..


Ten jeden raz..
Ten jeden raz..
Dziś czuję że brak mi sił..
tEs - WewnęyrzNa Siła !! 13 kwiecień 2010
Człowieku proszę popatrz na to inaczej..
Nie zawsze przegrana..
Musi kończyć się płaczem..
Popatrz na życie..
Teraz z tej lepszej strony..
On jest wyższy za sprawą ..
Tylko złotej korony.
A Ty.. ??
Masz serce..
Duszę i krwioobieg..
Masz tą siłę.. Wiarę..
Potencjał i wolę..
Jesteś znaczne wyższy..
Więc przestań się garbić..
Znajdź kobietę wartościową..
A nie lalkę Barbie..
Uwierz Pod Maskami..
Są Wszyscy Tacy Sami.. !!
Lecz kryją się za nimi..
By nie mieli ich za nic..
Uśmiechnij się do siebie..
I podnieś swoją wartość..
Niech płomień się rozpali..
I wypali ludzką zazdrość..
Nie sztuką mnie przewrócić..
Ale sztuką jest wstać.. !!
Odzyskać potem wiarę w siebie..
Jak i w ludzki chwast..
Ja wyrosłam na betonie..
Pośród szarych bloków..
Dziś staje dumny żołnierz..
Na walkę z życiem gotów..


Nie klnij na ciemność..
Zapal zapałkę..
Udowodnij sam sobie..
Że potrafisz wygrać walkę.. !!
To jest w Tobie..
Ta wewnętrzna siła..
Wyzwól to z siebie..
Póki krew w Twoich żyłach.. !!



Bo trafno ktoś powiedział..
" Tes i rap to niemożliwe.. ”
Jeśli niemożliwe..
To mnie wpisuj na mogiłę..
Nie pogrzebiesz mnie tak łatwo..
Zapalam zapałkę..
Oświetlam moje życie..
I znów wyciągam kartkę..
Nie musisz pisać..
Ale człowiek zrób cokolwiek..
Możesz wszystko zmienić..
Ale wiara w krwioobieg..
Póki serce w klacie bije..
Póki krew mnie pompuje..
Potrzebuje tak niewiele..
Choć tak wiele otrzymuję..
Po to mamy mięśnie..
Aby po upadku wstawać..
Po to mamy ręce..
Aby bliźnim coś dawać..
Po to mamy uszy..
Aby umieć wysłuchać..
Po to mam serce..
Aby ktoś w nie zapukał..
Licz na innych..
Każdy musi czuć bliskość..
Ty i jego wiara..
To dzisiejsza rzeczywistość.
Kult 6 lat później..
Przepraszam.. To już za mną..
Dziękuję za to Bogu..
Że uporał się z tą raną…


Nie klnij na ciemność..
Zapal zapałkę..
Udowodnij sam sobie..
Że potrafisz wygrać walkę.. !!
To jest w Tobie..
Ta wewnętrzna siła..
Wyzwól to z siebie..
Póki krew w Twoich żyłach.. !!



Choć nie masz dziś pojęcia..
Ilu ratowała wiara..
W siły.. W możliwości..
Gdy za rogiem jest tam stara..
A odnośnie przeszłości..
Nie ma sensu do niej wracać..
To co było już nie wróci..
To esencja moich zasad..
Nie przeklnę ciemności..
A sprawię że jest jasno..
Dzięki temu mogę iść..
gdy już obumiera miasto..
Nie narzekaj..
Sytuacja jeszcze nie raz będzie gorsza..
Może klęska.. Może wojna..
Może zniknie Twoja wioska..
Przecież tu bytujesz..
Wiążesz koniec z końcem..
No to idź teraz dalej..
I pociągnij nowy wątek..
Gdyby nie ma wiara,..
To byś teraz mnie nie słuchał..
Gdyby nie gościnność..
Ktoś by teraz do drzwi pukał..
A tak to dumnie..
zawsze z podniesioną głową..
Pytanie na jak długo.. ??
Teraz dodam liczbę mnogą..
To setki do tysiąca..
Póki świat będzie istniał..
Bo nawet gdy ja umrę..
To mój rap tutaj wytrwa..


Nie klnij na ciemność..
Zapal zapałkę..
Udowodnij sam sobie..
Że potrafisz wygrać walkę.. !!
To jest w Tobie..
Ta wewnętrzna siła..
Wyzwól to z siebie..
Póki krew w Twoich żyłach.. !!


Ania WyszkoNi - ZakochaJ Nas.. 18 luty 2010
Szalona.. Zmęczona..
Chyba zbyt wiele od życia chcę..
Wciąż biegnę.. Za szybko..
A czas próbuje dogonić mnie..

Może możesz zatrzymać czas.. ?!
Bo chciałabym czasem spędzić z Tobą czas..
Mogłabym Ci tak wiele dać..
Od nowa zakochać nas..

Przed siebie.. Zbyt pewnie..
Znowu próbuję oszukać los..
Za szybko.. Wciąż biegnę..
Chcę jak najwięcej od życia wziąć..

Może możesz zatrzymać świat.. ?!
Bo chciałabym czasem spędzić z Tobą czas..
Mogłabym Ci tak wiele dać..
Od nowa zakochać nas..

Ania WyszkoNi - AmeLia.. 18 luty 2010
Trzyma zwiędłą różę w wazonie..
Bo czas..
Nie ma dla niej wcale znaczenia..
Mówią o niej dziwnie na mieście..
To fakt..
Biega boso w deszczu za tęczą..
Bo świat..
Co dzień po swojemu chce zmieniać..
Chodzi tylko tam gdzie zaniesie ją wiatr..
Gdy w kałuży widzi własny cień..
Cieszy się i głośno śpiewa..

Na na na na na na na na naj naj naj na na na na naj...

Czasem nocą znika..
Bo lubi się bać..
Przy swojego oddechu dźwiękach..
Nie zadaje pytań..
I błądzi wśród gwiazd..
Często bez powodu zaczyna się śmiać..
Wierzy w miłość tak jak w piosenkach..
I nie myśli o tym co może się stać..
Nawet jeśli życie to nie sen..
Ona jeszcze o tym nie wie..
Ania WyszkoNi - Bukiet ze słóW.. 18 luty 2010
Mineła północ..
Dochodzi pierwsza..
Siedzę w pokoju..
Gadam do ścian..
Nie mogę zasnąć..
Gdy Cię tu nie ma..
Gapię się w lustro..
Zabijam czas..
I tak rozmyślam..
Aż do znudzenia..
Czy Ty też czekasz..
Czy tylko ja..

Zaufaj mi i nie myśl o mnie źle..
Opowiem Ci o rzeczach które wiem..
Tobie najwięcej mogę obiecać..
Tobie nazbieram bukiet ze słów..
Może wystarczy..
Nic więcej nie mam..
Może na zawsze zostaniesz już.. ?!


Zresztą nie ma to znaczenia..
Jeśli z jutrem przyjdziesz Ty..
Bas TaJPaN - CiepŁo.. 27 styczeń 2010
Za każdy dzień kiedy wiem..
Kiedy czuję..
Za każdy sen..
Kiedy myślę..
Że lunatykuję..
Za każdą chwilę Twą..
Którą kieruję..
Bo Ty dajesz mi do tego właśnie tą moc..
Teraz dziękuję..
Za każde słowo..
Za każdy wdech i zapał..
Za to..
Że boli mnie kiedy mówisz..
Że nie wracasz..
Za każdą chwilę mą..
Która Cię niszczy..
Bo ja zabijam Ci właśnie tą moc..
Teraz przepraszam..
Bo świat nie ogłasza..
Kiedy nam coś daje..
Kiedy zdmuchujesz przeszłość..
I na nowo wstajesz..
Kiedy dni jak ten film..
Wedle Twoich marzeń..
Z przelotu szkicu same stają się obrazem..
A zarazem świat od razu chce Ci zabrać..
Tą jedność..
Chce Ci zabrać to ciepło..
Nasz Bóg jest zazdrosny..
To na pewno..
Zazdrosny o moje królestwo..
Z moją królewną.. !!


Za każdą noc..
Kiedy wiem.. kiedy żyję..
Za każdą chwile..
Kiedy moje myśli są jak czyjeś..
Za każdy oddech nasz..
Za przeszłość.. która gnije..
Za to co jeszcze mi dasz..
Jestem gotów..
I zabije..

Za każde krótkie zdanie..
I każde wieczne słowo..
Za świat..
Który z Tobą chce zbudować na nowo..
Za to co jeszcze zdobędę..
I jeszcze uwspólnię..
I za to co już mamy..
Jestem gotów..
I umrę..


Bo kiedyś ponoć miałem wszystko..
Gdzieś tu obok..
Dziś wiem..
Że to wszystko to nic żyjąc z Tobą..
Dziś wiem..
Że nieważne co by się stało..
Po tym wszystkim zawsze mi będzie..
Czegoś mało..
Ludzie dają i biorą wiele..
Lecz chcą mieć jedno..
To czego chcą..
To to ciepło..
Ja jestem tam żyć z nim i umrzeć..
To na pewno..
W moim królestwie..
Z moją królewną.. !!

Bo nawet jeśli nie znasz mnie..
Ja znam Cię od zawsze..
Jeśli myślisz..
Że nie widzę Cię..
Ja na Ciebie patrzę..
Jeśli znikniesz i wrócisz..
Wiesz że znajdziesz tu mnie..
Dotkniesz mnie..
A ja zamknę oczy i znowu umrę..
Jeśli cały świat naraz..
Będzie chciał mnie powstrzymać..
Będę i tak tam..
Gdzie Twój zapach będzie się zaczynać..
Będę tam..
Choćby była to najdłuższa droga..
Bo masz we mnie trochę więcej..
Niż przyjaciela i wroga..
GoNix - Dziewczyński S.T.R.E.S. 27 styczeń 2010
Trzy dni temu jeszcze byłam spokojna..
Dzisiaj środa.. Środek tygodnia..
Zaczyna się wojna..
Szukam plamy na spodniach..
Dotykam swoje ciało..
Przecież dobrze je znam..
Nie raz mi podpowiadało..
Pomieszane zmysły..
Zjadają gorzej niż trema..
Mam nadzieje że nie jestem przy nadziei..
Bo to tyle zmienia..
Nie chce o tym myśleć nawet..
Z każda migawką jestem coraz gorszym stanie..
Trudno mi to sobie wyobrazić..
Przestań..
Hipotetycznie duży procent prawdo podobieństwa..
Robię się smętna..
Mam w głowie kołowrotek..
Na wszystko są tabsy..
Ale nie na głupotę..
Na chwile zasypiam..
W słuchawkach zapominam o tym..
Ta znajomość przelotna jak mżawka..
Otwiera mi oczy..
I znowu wraca czarna wizja..
Trochę pomógł jej sen..
Trochę pomogła telewizja..

Mam S.T.R.E.S
Spóźnia mi się okres..
O Maj LeiDis..
Które wiedzą jak to jest..
Lepiej zróbmy sobie test..
Zanim zjedzą nas nerwy..

Cała siekie siekie jaką mam pakuje w kieszeń..
Jeżeli mi nie starczy..
Co zrobię.. ??
Rzucę monetę.. ??
Tak czy Nie..
Muszę wiedzieć to teraz..
Chcę to za sobą mieć..
Żeby módz się pozbierać..
Po drodze same panny z dziećmi..
Albo w ciąży..
Coś nade mną ciąży..
Chce mnie pogrążyć..
Bałam się wyjść spod kołdry..
Cały ranek..
By przypadkiem nie zbłądzić..
Idąc prawdzie na spotkanie..
Pani aptekarka uśmiecha się do mnie..
Widzi we mnie małolatkę co chce witaminę C..
Mina jej blednie..
Smutna się robi..
Kiedy słysz..
Poproszę test ciążowy..
Widzę litość w jej oczach..
Jak mi hajsu nie starczy będzie mega obciach..
Ledwie stać mnie na to kartonowe pudełeczko..
Więc na bank nie stać mnie na dziecko..

Mam S.T.R.E.S
Spóźnia mi się okres..
O Maj LeiDis..
Które wiedzą jak to jest..
Lepiej zróbmy sobie test..
Zanim zjedzą nas nerwy..

Jedno stopniowy strumieniowy test ciążowy..
Słodkie..
Dokładność prawie 100%..
Dokładnie przeczytać ulotkę..
Odczekać 5 minut..
Nie 10..
Między innymi 2 kreski oznaczają pozytywny wynik..
Nogi z waty..
Pot z czoła..
Mgła przed oczami..
Na moim miejscu nie był byś zdenerwowany..??
Był byś obsrany jak nie przewijany bachor..
Nie jak pani z reklamy z bólem zatok..
I te 5 minut..
Najdłuższe 5 minut..
Podczas których w myślach wychowałam swoich 5 synów..
Na socjalnym minimum..
Proszę się nie śmiać..
W tej historii jest więcej szczęścia niż podejścia..
Szczęście.. ahaaa..
Sory.. Dinniii..
Głupie dupy maja go więcej niż inni..
To było ufff..
Panie Melsiii..
Zjebałam jak ćpun ja widok jednej kreski..

Mam S.T.R.E.S
Spóźnia mi się okres..
O Maj LeiDis..
Które wiedzą jak to jest..
Lepiej zróbmy sobie test..
Zanim zjedzą nas nerwy..
sUMpTUaSTic - Tak Mało Ciebie.. 18 styczeń 2010
Nie wiem czy uwierzysz..
Mój sen wciąż trwa...
Nie wiesz jak to ważne..
Że Ciebie mam...
Gdybym mogła zatrzymać czas..
Ukryć Cię..
W ramionach i przestać bać..

Taki świat niepowtarzalny..
Idealny.. Wokół nas...
A mimo to..
Ja zachłanny jeszcze..
Ciągle chcę więcej i więcej...


Tak mało Ciebie..
Kiedy noc..
W chłodnym śnie zanurza mnie...
Chyba nie wiesz..
Ile jest w samotności..
Niemych łez...

Życie bezustannie ucieka nam..
Chwile przemijają..
I pędzą w dal...
Ja taka malutka..
Zawsze w świata tle...
Wierzę..
Że się uda.. !!
Wiem.. Bo Kocham Cię... !!


Taki świat niepowtarzalny..
Idealny.. Wokół nas...
A mimo to..
Ja zachłanny jeszcze..
Ciągle chcę więcej i więcej...

Tak mało Ciebie..
Kiedy noc..
W chłodnym śnie zanurza mnie...
Chyba nie wiesz..
Ile jest w samotności..
Niemych łez...


Mało Ciebie..
Kiedy noc..
W chłodnym śnie zanurza mnie...
Chyba nie wiesz..
Ile jest w samotności..
Niemych łez...
sUMpTUaSTic - Dla Niej... 18 styczeń 2010
Już dość wylanych łez..
Już czas.. Ukoić lęk..
Tylko spójrz..
Czy nie widzisz..
Jak piękna dzisiaj jest...

Już wiesz..
Jak zmienna jest..
Przecież wiesz..
Że Kocha Cię...
Tak to Ona..
Nie rozumiesz.. ?!
Już nie możesz stracić Jej.. !!

Obiecuję Ci żę ja..
Mimo Wad.. !!
Jestem Tu..
Dla Ciebie.. !!
Nawet gdy..
Sen utuli Cię..
Ja przy Tobie będę...

Znów coś obiecasz jej..
I znów.. Nie uda się...
To nic..
Ona to przecież wie..
I zawsze jest kiedy poddajesz się...

Kto wie..
Co czeka nas.. ??
Nieznana droga..
Obcy świat.. ??
Co noc to pragnie..
Śmiech bez zmartwień..
I ona taka jest...

Obiecuję Ci żę ja..
Mimo Wad.. !!
Jestem Tu..
Dla Ciebie.. !!
Nawet gdy..
Sen utuli Cię...

Obiecuję Ci żę ja..
Mimo Wad.. !!
Jestem Tu..
Dla Ciebie.. !!
Nawet gdy..
Sen utuli Cię..
Ja przy Tobie będę...
tEs - MorTe.. 18 styczeń 2010
Pamiętaj że umrzesz..
W ustach to jest proste..
Niczego się nie boję..
Ale strach przed morte..
Są podróże w życiu..
Ale ona jest portem..
Dziś wiem wszystkie drogi..
Prowadzą do morte...


Pytanie za młodego..
" Mamo co jest po śmierci.. ?? "
Ale matka milczy..
Chociaż ma wielke chęci..
Dzisiaj niewiedza..
To naprawdę piękny stan..
Żyjesz wokół ludzi..
A umierasz przecież sam..
Poprostu nie pytaj..
Co za śmiercią się kryje..
To od ciebie zależy..
Więc decyduj jak żyjesz..
Drogą idzie Bóg..
Nie umiemu GO zobaczyć..
Nie mamy pojęcia..
Jaką cenę się płaci..
Jesteśmy przecież źli..
A walczymy ze złem..
Zaprzeczamy sami sobie..
Żyjemy przez sen..
Nie ufaj przepowiedniom..
Wróżkom.. Tarocistom..
Weź do ręki biblię..
Sam wyczytaj to wszystko..
Nie ma nic nowego..
Te rzeczy kiedyś byly..
Te rzeczy takie same..
Priorytety się zmieniły..
Co jest po śmierci.. ??
Odkryjmy tajemnicę..
Tylko nie targając sie na własne życie.. !!


Pamiętaj że umrzesz..
W ustach to jest proste..
Niczego się nie boję..
Ale strach przed morte..
Są podróże w życiu..
Ale ona jest portem..
Dziś wiem wszystkie drogi..
Prowadzą do morte...


Chwile słabości..
Każdy z nas to dobrze zna..
Żeby się odbić..
Najpierw trzeba sięgnąć dna..
Aby życie się rodzilo..
To ludzie umierają..
Żeby ktoś wygrywał..
To inni odpuszczają..
Nie mamy gwarancji..
Że po śmierci to już wieczność..
Uwierz samobójstwo..
To jest już ostateczność..
Nie musisz tego robić..
Lecz przemyśl te słowa..
Jak Ci Coś Nie Wyjdzie..
Warto Zacząć Od Nowa.. !!
" Ile razy zaczynać.. ?? "
Do czasu aż Ci braknie siły..
Ciesz się tym co masz..
Ciesz się z każdej chwili..
Dnia nie powtórzysz..
Ale możesz go nie stracić..
Jakie twoje życie.. ??
Weż zacznij patrzeć..
Bezkarni ludzie..
Potrafią żyć tylko zbrodnią..
Ale w dzień sądu..
Aniołowie udowodnią..
W przypadku ich historii..
Ja już werdykt znam..
Będą i witać..
Strażnicy piekła bram...


Pamiętaj że umrzesz..
W ustach to jest proste..
Niczego się nie boję..
Ale strach przed morte..
Są podróże w życiu..
Ale ona jest portem..
Dziś wiem wszystkie drogi..
Prowadzą do morte...


Ja dziś wierzę.. Ja dziś wierzę..
Ja dziś wierzę...
Nie wstydzę się powiedzieć..
" Ja dziś wierzę.. !! "
Jestem człowiekiem..
A Bóg moim pasterzem..
Ostanie moje wersy..
I ostatnie szesnastki..
Szanuj bliźniego..
Zapamiętaj słowa matki:
" Synu żyj tak.. Abyś nie musiał sie wstydzić..
Nigdy się nie staraj kosztem innych wybić.. !! "
Żyj na ziemi tak..
Abyś nie bał się śmierci..
Sam stawiaj kroki..
I nie trzymaj się poręczy..
Ufam Bogu w sprawie..
A On dał mi wolną rękę..
Dał każdemu z nas..
Ty wciągałes wtedy kreskę..
Mamy własne życie..
No i mamy własną wieczność..
Mamy wolne ręce..
Ale mamy też konieczność..
Chwile refleksji..
Przyjdzie czas na konsekwencje..
Lecz tak mało z nas..
Ma dziś o tym pojęcie..
Po tych 48 wersach..
Bóg mnie rozliczy..
A co jest po śmierci.. ?!
Intuicja moja milczy...
Alicja Boratyn - Nie pytaj mnie.. 08 styczeń 2010
Skąd mam na dłoniach nieba ślad..
Nie pytaj mnie..
Jak mogłam zgubić się wśród ulic które znam..
Nie pytaj mnie..
O czym w środku dnia potrafię śnić..
Nie pytaj mnie..
Gdy wśród przechodniów nagle staje zamiast iść..
Nie pytaj mnie..
Czuje że sama sobie tego nie zmyśliłam..
Kolejnej z dróg.. Szukając znów..
Czuje jak w moim sercu rodzi się nadzieja..
Gdy biegnę już.. Kolejną z dróg..
Alicja Boratyn - Sms 08 styczeń 2010
Napisane znaczą nas
Przemilczane budzą strach
Nie wiem co odpisać mam
Pytam czy nie jesteś sam
Nagle słowa przytulają mnie..
Moje życie jeden sms..

O napisz to..
Nazwij to..
Nie przestaje czekać..
O zróbmy to..
Proszę, bo..
Jesteś dla mnie wszystkim..



Nie przestawaj pisać..
Monika Brodka - Piosenka z Głowy.. 23 grudzień 2009
Najbardziej Cię kocham kiedy jesteś w głowie..
Kiedy w moich myślach ciągle jest o Tobie..
Kiedy najpiękniejsze rzeczy z Tobą robię..
A Ty o tym nie wiesz..
Bo dopiero Ci powiem..
Najbardziej Cię kocham kiedy jesteś w głowie..
Tak mogę wymyślać co i jak mi powiesz..
Kiedy mogę zmienić każdą złą odpowiedź..
Bo jeszcze o tym nie wiesz..
Bo dopiero Ci powiem..
Najbardziej Cię kocham kiedy jesteś w głowie..
Kiedy się domyślasz że zaraz coś zrobię..
Nie zdradziłam się jeszcze żadnym czułym słowem..
Bo jeszcze o tym nie wiesz..
Bo dopiero Ci powiem...
Ras Luta - Czas By Świecić.. !! 19 grudzień 2009
Ja nie lubię tego..
Co się dzieje wokół mnie..
Czasem gubię..
Wątek w gąszczu półprawdy i niedomówień..
Czasem krzyczę głośno..
A czasem nic nie mówię..
Szkoda słów.. Lepiej uwierz..
Świnie.. A nie ludzie..
Uwaleni są w swym brudzie..
Chcę a nie mogę od nich uciec..
Jak ślad krwi na bucie..
Który przypomina o pokucie..
O tym że na błędach się uczę.. !!

Słuchaj Mnie.. !!

Ci co skrzydła podcinają..
I wybić się nie dają Ci..
To są pasożyty..
Dla nich Luta nie ma sympatii..
Więc podnieś twarz póki ją masz..
I patrz.. Prosto w cel a nie na boki..
Ja mówię Ci..
Na sukcec ziom jesteś skazany..
Idź i spełniaj swoje sny..
Każdy chce mieć dom.. Furę..
W kelni trochę mamony..
Lecz zapamiętaj że hajs ludzi peta jak kajdany..
Ja mówię Ci.. Ejj..


To czas by świecić.. Ziom..
Luta podpala lont..
Aż po horyzont płonie Babiolon.. Joł..
Czuje zgnilizny swąd..
Ty nie daj sie frajerom..
Trzymaj poziom wtedy razem wypalimy ją.. !!

To czas by świecić.. Ziom..
Rasta podpala lont..
Aż po horyzont płonie Babilon.. Joł..
Czuje zgnilizny swąd..
Ty nie daj się frajerom..
Trzymaj poziom wtedy razem wypalimy ją.. !!


Więc chodź..
Wykorzystaj swój talent..
Na przekót tym którzy sieją zamęt..
Ich serca są twarde jak kamień..
A sumienia ich są czarne jak atrament..
Po co krzyk.. ?? Po co lament.. ??
Nie łam się.. Do przodu idź stale..
A kiedy popełnisz błąd..
Rozkmiń to i plan na lepszy zamień..
Nie bądź matołem..
Zdobądź edukację.. Skończ szkołę..
Inaczej ludzie orać będą Tobą jak wołem..
I czołem przestań bić przed każdym matołem..
Co ma uśmiech.. Ładny krawat i stołek..
Ziomek..
Urodziłeś się królem..
Powiedz czemu chcesz żyć jak pionek.. ?!
Co to.. To nie Ziomek.. !!
Godność ma każdy człowiek.. !!
Więc ust i oczu..
Nie daj zamknąć sobie.. !!


Słuchaj Mnie.. !!

Ci co skrzydła podcinają..
I wybić się nie dają Ci..
To są pasożyty..
Dla nich Luta nie ma sympatii..
Więc podnieś twarz póki ją masz..
I patrz.. Prosto w cel a nie na boki..
Ja mówię Ci..
Na sukcec ziom jesteś skazany..
Idź i spełniaj swoje sny..
Każdy chce mieć dom.. Furę..
W kelni trochę mamony..
Lecz zapamiętaj że hajs ludzi peta jak kajdany..
Ja mówię Ci.. Ejj..


To czas by świecić.. Ziom..
Luta podpala lont..
Aż po horyzont płonie Babiolon.. Joł..
Czuje zgnilizny swąd..
Ty nie daj sie frajerom..
Trzymaj poziom wtedy razem wypalimy ją.. !!

To czas by świecić.. Ziom..
Rasta podpala lont..
Aż po horyzont płonie Babilon.. Joł..
Czuje zgnilizny swąd..
Ty nie daj się frajerom..
Trzymaj poziom wtedy razem wypalimy ją.. !!


Więc Chodź Wykorzystaj Swój Talent..
Na Przekór Tym Którzy Sieją Zamęt..
Ich Serca Są Twarde Jak Kamień..
A Sumienia Ich Są Czarne Jak Atrament.. !!
Onar - Trzymaj Moją Ksywkę.. 19 grudzień 2009
Kiedyś były nasze tagi na ciężarówkach..
Teraz nasze tracki są na ustach..
Nie na potańcówkach..
Bo jest za dużo przekleństw..
A ja to pierdolę..
To nie target to bezsens..
Twoja nauczycielka mówi o rapie brzydko.. ?!
Powiedz..
Trzymaj rap z daleka od mody dziwko.. !!
Bo to nie dla Ciebie..
Więc komentarz schowaj w kieszeń..
To jest rap skurwysynu..
Tym żyją rzesze.. !!
Nie baba w cukierni i typ w kiosku..
I tak nie kumają tego choć nawijam po polsku..
Dlaczego..
Bo mają w głowie przeświadczenie..
Że każdy z nas jest pijakiem..
Złodziejem lub dilerem..
Jak chodzę po sklepie..
Czuję wzrok na plecach..
A to ze mną ich córka ma wywiady w gazetach..


To dla was.. Nie dla nich.. Rap jest modny..
Trzymaj Moją Ksywkę z Daleka Od Swej Modry.. !!
Wiesz ahaa.. Onar..
Tak.. Moja nowa płytwa.. Twoje Nowe Kłopoty.. !!
Moja nowa płytwa.. Twoje Nowe Kłopoty.. !!


Moja ksywa.. Dobrze..
Twoja modra.. Kiepsko..
Ojciec kupił Ci samochód.. ?!
To jedź stąd dziecko.. !!
Spierdalaj i nie słuchaj tego na głośnikach..
Bo ktoś jeszcze pomyśli..
Że się znamy.. I Lipa.. !!
Widzisz nas w klipach..
Ciebie nigdzie nie widać..
My jesteśmy źli..
Ale to Ciebie nikt nie chce wydać..
Sam pracuję na ksywkę..
Z ziomem dzielę się zyskiem..
A Ty odpalasz wroty..
I spierdalasz stąd z piskiem..
Z pyskiem pełnym piany..
Gość ma wściekliznę..
Mój rap to Życie.. A życie to Biznes.. !!
Kombinuję w nim jak mogę..
A Ty koleś spadaj..
Zazdrość Cię zżera..
Jak ja zjadam Big Maca..
Idę do przodu..
I pierdolę to że na mnie psioczysz..
Moja nowa płytwa.. Twoje Nowe Kłopoty.. !!
Wiesz.. Ahaa.. Dokładnie tak..
Moja nowa płytwa.. Twoje Nowe Kłopoty.. !!


To dla was.. Nie dla nich.. Rap jest modny..
Trzymaj Moją Ksywkę z Daleka Od Swej Modry.. !!
Wiesz ahaa.. Onar..
Tak.. Moja nowa płytwa.. Twoje Nowe Kłopoty.. !!
Moja nowa płytwa.. Twoje Nowe Kłopoty.. !!
tEs - Siwa Prawda !! 19 grudzień 2009
Plastikowy zachód..
Mały goleszowski lansing..
Kety i paski..
A na ryju ten plastik..
Nie to nie dla tego gościu..
Że byłeś brzydki..
Ale miałam dość faceta..
W wydaniu męskiej dziwki..
To nie ja byłam szmatą..
Dobrą podjełam decyzję..
Lepsze 3 tygodnie z nim..
Niż oglądać taką pizde..
Kiedyś Cie kochałam..
Chciałam nagrać z Tobą trak..
Ale chłopcze do tej gry..
Po prostu brak Ci jaj.. !!
Mieszkamy na wśi Siwy..
A Kaburak tu pasuje..
Zaro rapu..
A w pokusie latasz ze swoim chujem..
Ty wiesz o czym mówie..
Więc kto tu jest dziwką..

Kto ma teraz morde..
Niczym nasrane pod grzywką.. ?!
Możesz też wypuścić Dis..
Powiedz o mnie co chcesz..
Ja zleja na to i..
Powiem chuju pierdol się..
Poprawa.. Sprawa..
Pokusa to nie chuj tylko cipka.. !!
Bo autor tej historii..
To nie Pan.. A męska dziwka.. !!
Pierdol się kleszczu..
Pamiętasz to kochanie.. ??
Pierdol się chuju..
Troche zmieniam twe gadanie.. !!
Jesteś niedojrzały w środku..
No i ta kieta..
Owłosiona pała wcale nie czyni z Ciebie faceta.. !!
Ryczałeś za mną dziwko..
Za plecami zdradzałeś..
Jedno pytanie..
Czy Ty w lustro spojrzałeś.. ?!
Wiem wieśniaku jesteś kurewskim graczem..
A gdy powiedziałam koniec.. !!
Uciekałeś pizdo z płaczem..
Pseudo kobiety..
Kręci Cie celulitis.. ??
Chuj zaruchasz wszystko..
Jeśli tylko zdążysz wypić.. !!
Bo jesteś męśką dziwką..
I nic na to nie poradzisz..
To się nie zmieni..
Nawet gdy jej chuja wsadzisz.. !!


W Czym Ta Dziwka Była Lepsza.. ?!
Zastanówmy Się Chwile..
Tym Że Mnie Frajerze..
Nie Kupisz Tanim Winem.. !!
Teraz zazdrość Cie zrzera..
Niby łamacz damskich serc..
Choć masz prawie dwa metry..
Nie dorastasz mi do pięt.. !!


Szacunek ważna rzecz..
A więc teraz go stracisz..
Za te wszystkie kłamstwa..
Dużą cene zapłacisz..
Jesteś dumny z tego..
Że jesteś na podziemiu..
A co sobą prezentujesz.. ?!
Jee Siwy równy Zeru.. !!
"Wakacyjna podróż.. Przystanek Ustroń Goje"
Gracz jak tego słucham to się o me uczy boje.. !!
No co jest Siwunio.. ?!
Mistrzowi gębe zadkało.. ?!
Gorszy od Mandaryny.. !!
Moge tak powiedzieć smiało..
Nie masz na majka.. ?!
Przedaj ten swój pasek..
Przedaj tą kiete.. I obciągnij kilka lasek..
Stary Ty to wiesz..
To będzie całkiem w Twoim stylu..
Na scene się pchasz..
Z taką mordą.. Szczylu.. ?!
Odpuść dziwko..
Nie chcemy Cię na tej scenie.. !!
Zbieraj ostatnią szanse..
Wypierdalaj Frajerze.. !!!
Odpowiedz mi na Dis..
Szmato.. Powiedz to na bicie..
Zabolało Siwy.. ?!
Miało.. !!
Takie Takie Jest Kurwa Życie.. !!!
tEs - Plotka.. !! 17 grudzień 2009
Wiem.. Wiem...
Wiem co mówicie..
Że tego nie pisałam..
Że w krzakach na lajcie..
4 razy dupy dałam.. !!
Że jestem cyniczna..
Patologia przemawia..
A za to co robie..
Pewnie spotka mnie kara..
Że piję apetity..
I że kimam na klatkach..
Że nie mam ojca.. Domu..
Bo wyrzekła się mnie matka..
Prawo mnie trzyma..
Jak narazie w zawieszeniu..
Mówią że je łamię..
Pewnie skończe w wiezieniu.. !!
Pewnie zamorduje..
Albo cukiernie okradnę..
Długo nie pożyję..
Koło 20-stki gdzieś padnę..
Mówią mi że fukam..
I to całkiem na okrągło..
Że zawale teraz szkołe..
Ze zbliżającą ciążą..
Że mój chłopak siedz..
Że dostał dożywocie..
Bo zabił całą FIRMĘ..
Za nutę na 100 procent.. !!
To wszystko bzdury..
Patrz jak zazdrość zwodzi..
Plotki i kłamstwa..
To dziś te gorsze nałogi.. !!


Powiedzcie mi jeszcze..
Jak w życiu skończe..
Ile dzieci urodze..
Kiedy dostane po mordzie.. ?!
Kto mnie nie nawidzi..
Ilu ludzi mnie kocha.. ??
Co robi moja matka..
I kim jest moja siostra.. ??
Powiedzcie mi jeszcze..
Jak w życiu skończe.. ?!
Powiedzcie mi jeszcze.. !!


Jak mam problemy..
To dzwonię po Ruskich..
Zabijam jak maszyna..
W odwecie za mych kumpli..
Strach na ulicach..
Nikt nie zna miasta nocą..
Mówią takie rzeczy..
A ja zawsz epytam po co.. ?!
Materialistka..
Więc facetów lubie zmieniać..
Wiesz mam sporo mąki..
Więc nie szukam nigdzie chleba..
A że oni chcą być mili..
I próbuja mnie kupić..
To nie moja wina..
Że są na tyle głupi.. !!
Byłam na odwyku..
Ale się mi nie udało..
Mam anoreksję..
Bo mnie męczy własne ciało..
Wpierdalam psychotropy..
Widze zielone ludki..
Nie znam się na rapie..
I nie słucham muzyki..
Stadion 10-lecia..
Sprzedaje mi teksty..
Ospala mi je Chińczyk..
Co ma ruskie Durexy..
Plotki..
Plotki jaka jest ich moc.. ?!
XXI wiek a pierdolą non stop.. !!


Powiedzcie mi jeszcze..
Jak w życiu skończe..
Ile dzieci urodze..
Kiedy dostane po mordzie.. ?!
Kto mnie nie nawidzi..
Ilu ludzi mnie kocha.. ??
Co robi moja matka..
I kim jest moja siostra.. ??
Powiedzcie mi jeszcze..
Jak w życiu skończe.. ?!
Powiedzcie mi jeszcze.. !!


Jutro powiedzą..
Że mnie nie ma w głośnikach..
Że latam po mieście..
W koszulkach bez stanika..
Sprzedaję na bazarach..
Kasety disco polo..
Po pracy w haremie..
Jestem 6 już żoną..
Jak akcje to wolne..
Bo robi się już ostro..
Ostrzejsza niż Paris..
Masz tu moje własne porno..
Kradnę też bity..
Jestem mistrzem na ringu..
Wychodzę ze studni..
Jestem jak pani z filmu..
Twarz na jogurtach..
Jestem miss nastolatek..
Z moją twarzą wyjdzie..
Za rok polski znaczek..
Mam dwa baseny..
I łóżko z baldachimem..
Ale aby się w nim przespać..
Musisz mieć własną wille..
Wozi mnie Lexus..
A rozkręca mnie Jack Daniel's..
Jak chodzi o imprezy..
To nie znam żadnych barier..
Takie życie..
Takie mówią o mnie brednie..
Słucham i pytam..
Co takiego jest we mnie.. ?!
tEs - Jesteś Jedną z Tych.. 17 grudzień 2009
Poszłąm na balety
I zupełnie byłam sobą
Było pełno tam takich
Co bmką się wożą
Zlookałam jedną z góry
Ona tego nienawidzi
Ale cóż mogę zrobić
Kiedy tylko mordę krzywi
Ona wie gdzie jej miejsce
Napewno nie tutaj
Ciągnie armię koleżanek
Wolisz ciągnąć z druta
Dziewczyno szkoda atmosfery
Idź na dwupasa..
Tutaj dobre towarzystwo
Trzymajmy się zasad.. !!
Wiesz to nie jest diss
Ale jakieś przesłanie
Wyszła moda na patyki
Może zjesz dziś śniadanie.. ?!
Szanuj moje zdanie
Bo nie lubię się powtarzać
Jak przeprosisz mnie teraz
To nie będziesz musieć błagać.. !!
Oddychasz już pod wodą
Tyle farby masz na głowie
Posłuchaj mnie teraz
Bo nikt szczerze Ci nie powie
Że wyglądasz mi na szmate
Na taką co jest łatwa
Że chwytasz się brzytwy
Kiedy tonie twoja tratwa.. !!
Jeszcze możesz wszystko zmienić
Musisz coś wiedzieć
Nie jesteś tu najlepsza
Nie zależy to od ciebie
Takich jak ty.. Uwierz..
Pełno jest dzisiaj
Nie trzymaj sie brzytwy
Ale to koło chwytaj..


Chyba tego chcesz..
Chyba że ci zależy..
Że jesteś jedną z tych..
Co w urodę tylko wierzy..
Jeszcze możesz wszystko zmienić..
Nic nie jest stracone..
Nie chwytaj się brzytwy..
Kiedy twoja tratw tonie.. !!


Strasznie się dziwisz
Że nikt cię nie szanuje
Mnie to nie dziwi
W oczach innych jestes trupem
Budzisz we mnie litość
Trochę chciałabym Ci pomóc
Może najwyższy czas
By ktoś tu wreszcie dorósł.. ?!
Bynajmniej nie ja
Już miałam na to czas
Bez względu na słowa
Każdy jednostki zmaz
Dziewczyno lakier.. Solar..
I farba to nie wszystko.. !!
Musisz być autentyczna..
Z życiem zawsze blisko.. !!
Mówisz każdemu..
Że nie miewasz problemów..
Chcesz być wyluzowana..
A dotknęłaś własnie dna..
Szach i mat..
Pytanie co za człowiek się złapie.. ??
Chyba tylko taki pajac..
Co ma żółty papier.. !!
Złamał się paznokieć..
A ty sie pod nim mieścisz..
Nie byłaś zbyt dobra
Aby się na mnie zemścić
Zabrakło ci odwagi
Nie wyglądam nie położysz.. !!
Czasem trzeba coś dołożyć
Aby jakis cel zdobyć..
Mówią jesteś dobra..
Każdy w łóżku Cie chwali
Lecz gdy zaczynasz gadać
Każdy z niego cie wywali
Wiem prawda boli
Ale mówię ci to szczerze
Abyś miała na obrazie
A nie tylko na papierze.. !!


Chyba tego chcesz..
Chyba że ci zależy..
Że jesteś jedną z tych..
Co w urodę tylko wierzy..
Jeszcze możesz wszystko zmienić..
Nic nie jest stracone..
Nie chwytaj się brzytwy..
Kiedy twoja tratw tonie.. !!
tEs - Lot Ikara.. 17 grudzień 2009
Wystarczy mi słowo..
I wystarczy mi wzrok..
Niby stoję w miejscu..
Lecz do tyłu robię krok..
Czemu mnie doświadczasz..
Zdejmij ze mnie kult..
Męczą mnie wspomnienia..
Nie wychodzi to na plus..
Wiele to znaczyło..
Ciężko jest zapomnieć..
Chciałam oddać siebie całą..
I nie wyszło to na dobre..
Teraz puste ściany..
Które wiedzą zbyt dużo..
Teraz zimne serce..
I świadomość "Już Za Późno"
Wiesz jak niewiele czasu dziś potrzeba.. ??
By zakopać wszystko..
I wszystko pogrzebać..
I tak nie posłuchasz..
I tak nie dbasz o to..
Dla Ciebie jestem sama..
I zawsze czekam nocą..
Nie ma już mnie..
Jest tylko błędny rycerz..
I przeszłość..
Od której nie uda się mi uciec..
Nie ma już nas..
Jest tylko to co boli..
Są wspomnienia.. I czas..
Co ucieka powoli...


To był lot Ikara..
Stopiły się mi skrzydła..
Spadłam na ziemię..
I nie umiem tutaj wytrwać..
Błądzę jak Demeter..
Lecz ja nie szukam Kory..
Po Ciebie do Hadesu.. !!
Choć to tak bardzo boli...


Ranię choć nie chcę..
A ten chaos wciąż trwa..
Przed siebie zostawiłam..
To jedyne co mam..
Muszę uciec w samotność..
I życie poukładać..
Chcę zrobić kilka kroków..
A nie ciągle upadać..
Kojąc ból wędrówki..
Stałam po drugiej stronie..
Lepiej było stać z boku..
Niż odstawić koronę..
A dziś wiem..
Że na pewne rzeczy jest już za późno..
Nie ma nas.. Nie ma kultu..
Rozbiło się lustro..
Nie jestem przesądna..
Lecz to siedem lat nieszczęścia..
Bo od tego czasu nie ma dla mnie..
W Twoim życiu miejsca..
Nie wiń mnie za to..
Jestem tylko człowiekiem..
Ty tego nie chciałeś..
Lecz to u mnie wyszło z wiekiem..
Teraz noc zbiera aplaus..
Gdy zabiera wspomnienia..
Sięgam ręką gwiazdy..
By odnowić me marzenia..
Idźmy tam..
Gdzie nie liczą się ludzkie opinie..
Zrzuć swoją maskę..
I porzuć swoją wizję...


To był lot Ikara..
Stopiły się mi skrzydła..
Spadłam na ziemię..
I nie umiem tutaj wytrwać..
Błądzę jak Demeter..
Lecz ja nie szukam Kory..
Po Ciebie do Hadesu.. !!
Choć to tak bardzo boli...
tEs - Czarno Biali ! 14 grudzień 2009
Kocha.. Nienawidzi.. Co drugi ze mnie szydzi..
Jeden zazdrości.. Trzeci patrzy i nie widzi..
Pytają kim jest Tes i skąd się tutaj wzieła..
Robi rap chujowy.. Nie pasuje na rapera.. !!
W niecie biją się o mnie..
Jeden za.. Drugi przeciw..
To nie są hejterzy..
To poprostu kurwa dzieci.. !!
Jedni mówią Tes kradnie teksty i bity..
A na koncercie zawsze przebijają ją głośniki..
Skoro tak na to patrzysz to zapraszam na koncert..
Zobaczysz że mam talent..
A nie master i forse..
Że ja.. Scena i publika umiemy sie zgrać..
A ludziom na koncercie przenigdy nie dam spać.. !!
Ale jeśli jesteś przeciw to to przecież uszanuje..
To tolerancyjna Tes.. A nie zblazowany chujek.. !!
To prawdziwa kobieta..
Co napewno nie jest emo..
To napewno jest rap..
Co napewno nie jest ściemą.. !!


Tyle o mnie wiecie..
Ile powiem wam w tekstach..
Prawdy nie znaja ludzie..
Z którymi mieszkam..
Oni i ja.. Wiesz ja mam swój świat..
Oni Czarno - Biali.. A ja mam w oczach blask.. !!


Dziś mam siłę i odwagę..
By wyraźić ból..
Bo bywają takie dni..
Że poprostu padam z nóg..
Nikt nie podejdzie do mnie..
Nie powie mi wprost..
Że nienawidzi mnie..
Że poprostu ma mnie dość.. !!
Idą po autograf iwyciągają kartkę..
A jak są już w domu robią z Tes podpałkę..
Tak też można..
Ale po co być falszywym.. ?!
Ja przynajmniej jestem szczera..
Dlatego noszę blizny..
Za prawdę.. Za wolność..
Za własny stan ducha..
Wszyscy chcą mówić.. !!
Ale nikt nie umie słuchać.. !!
Mówisz że mam wszystko o czym można marzyć..
Mam dom.. Rap.. Ale pragnę też mieć azyl..
Chcę miłości..
Która pójdzie wszędzie ze mną..
Gdy cisza.. Burza.. Będzie ze mną napewno.. !!
Jedyne co mam..
To ten wasz nieszczery rap..
I cztery puste ściany..
Które za dobrze znam.. !!


Tyle o mnie wiecie..
Ile powiem wam w tekstach..
Prawdy nie znaja ludzie..
Z którymi mieszkam..
Oni i ja.. Wiesz ja mam swój świat..
Oni Czarno - Biali.. A ja mam w oczach blask.. !!


Nie jesteś pierwszy..
Który sporo o mnie pyta..
Jak nagrywki featuringi i kiedy wyjdzie płyta.. ??
Czy znalazłam sponsora..
Czy to już.. ?! Czy to już.. ?!
A ja powiem jedno słow..
To poprostu jest dirtunes.. !!
Taki mały człowiek.. Z zobacz ile może..
Chociaż nie patrzysz..
Posłuchaj co Ci powiem..
Posłuchaj co Ci powiem..
Posluchaj co Ci powiem...


Tyle o mnie wiecie..
Ile powiem wam w tekstach..
Prawdy nie znaja ludzie..
Z którymi mieszkam..
Oni i ja.. Wiesz ja mam swój świat..
Oni Czarno - Biali.. A ja mam w oczach blask.. !!
tEs - Czego Oczekuje !! 14 grudzień 2009
Nie mam wymagań..
Specjalnie zbyt dużych..
Nie musisz specjalnie..
Wierszem do mnie mówić..
Musisz słyszeć gdy ja milcze..
Wiesz przecież..
Musisz być sobą.. !!
Przeciwstawić sie tandecie..
Widzieć świat zawsze tylko z lepszej srony..
By wydawać się wyższym..
Nie ubierać korony..
Nie puszczać tanich słów..
Bo to na mnie nie działa..
Twoje serce to serce..
A nie jakaś skała.. !!
Musisz być dobry.. Lojalny..
I w porzadku..
Murem stać za prawdą..
I mieć trochę rozsądku..
Musisz mieć ambicje..
I jakieś cele w życiu..
Musisz mnie kochać.. !!
A nie bycie w samym byciu..
Rozmawiać ze mna..
Udowadniać zawsze miłość..
Stawiać na jakość..
A nie stawiać na ilość.. !!
Musisz mieć pasję..
I o dobro swoje dbać..
Musisz się szanować..
By nie patrzeć za krat.. !!
Nie możesz nie mieć zdania..
Bo każdy ma język..
A gdy zajdzie potrzeba..
Musisz ostrzyć zęby.. !!
Musisz o nas walczyć ..
Nie możesz się poddawać..
A gdy los Ci skopie dupę..
Musisz umieć wstawać.. !!!!


Musisz.. Powinieneś..
Nie możesz też udawać.. !!
A gdy będzie potrzeba reguły jakieś złamać.. !!
Zdolny do poświęceń..
Bo ja też tak potrafie.. !!
Żyć choćby na kredyt..
A nie lecieć na kasę.. !!



Wiem powinnaś..
Jak kawałek WWO..
Ale muszę to nagrać..
Żebyś wiedział jak i co.. !!
Nie rozpieszczaj mnie za bardzo..
Bo ucieknę szybko..
Chcę czuć Cię blisko..
Ale chcę też oddychać.. !!
Nie pytaj co robię..
Daj mi trochę wolności..
Bo każdy z nas dąży do samodzielności.. !!
Trochę uczćiwości i wierności wymagam..
Musisz się z tym liczyć..
Jeśli chcesz się postarać..
Nie traktuj jak zabawkę..
Ale traktuj jak kobietę..
Bo choć mam panczlajny..
Delikatność też mam przecież..
Chcesz mieć plastik..
To kup lalkę Barbie..
Bo nie jestem materiałem..
który będzie zawsze fajny.. !!
Akceptuj moje wady..
Naucz się z nimi żyć..
Bądź zawsze sobą.. !!
Bo nie musisz się kryć..
Chodź ze mną..
Wierzę że ten marsz coś zmieni..
Chodź ze mną..
Chodź zobacz imię dobra ziemi..
Musisz mnie kochać..
Bo inaczej nas nie widzę..
Musisz być dobry..
Bo inaczej się zawstydze..
A Twój pocalunek..
Musi dawać mi siłe..
Aby on był napędem..
Aby przejść każdą milę.. !!


Musisz.. Powinieneś..
Nie możesz też udawać.. !!
A gdy będzie potrzeba reguły jakieś złamać.. !!
Zdolny do poświęceń..
Bo ja też tak potrafie.. !!
Żyć choćby na kredyt..
A nie lecieć na kasę.. !!
Gosia Andrzejewicz - Zabierz mnie !!! 10 grudzień 2009
Modlę się kroplami wspomnień łez..
Odkąd los zabrał mi Ciebie..
Więcej nie ogrzeje mnie..
Pełne ciepła twe spojrzenie..

Zerwano życia nić..
Została mi po Tobie pustka..
Trudno mi bez Ciebie żyć..
Jak słyszysz mnie to przyjdź..



I zabierz mnie stąd..
Zabierz mnie do Siebie..
Do Twoich rąk..
Na bezpieczny ląd..
Ląd..


Już na zawsze będziesz w sercu mym..
Będziesz gwiazdą na mym niebie..
Każda myśl i każdy szept..
Wszystko przypomina Ciebie..

Od zimna cała drżę..
Ze łzami w oczach czekam na sen..
Może w nim zobaczę Cię..
Jak słyszysz mnie to przyjdź..


I zabierz mnie stąd..
Zabierz mnie do Siebie..
Do Twoich rąk..
Na bezpieczny ląd..



Zabierz mnie stąd..
Zabierz mnie do Siebie..
Do Twoich rąk..
Tam gdzie jest mój dom..
Mój dom..


Nie płacz..
Ja przecież jestem tam gdzie Ty..
W powiewie wiatru i mgły..
Ja żyję przy Tobie..
W codzienności tych dni..
W każdym spojrzeniu chwil..


Popłynę kiedyś z Tobą na drugi brzeg..
Pokażę świat bez łez..
Lecz..
To jeszcze nie jest ten czas..
Nie jest ten dzień..
Więc śnij swym snem..

Od teraz będzie łatwiej żyć..
Bo wiem..
Że jesteś obok jesteś..
Blisko mnie..

Od teraz będzie łatwiej żyć..
Bo wiem..
Że jesteś blisko mnie..
DKA - A Teraz.. 10 grudzień 2009
Przepraszasz za to wszystko..
Za błędy.. Za bóle.. Za płacz Twój..
Nie wiem czemu świat odwrócił się od nas..
Daj mi dłoń swą..
Nie chcę tonąć już..
Iskra ta gaśnie..
A kiedyś płomień grzał..


A teraz muszę odejść daleko stąd..
By zamknąć oczy..
Odpocząć.. Zobaczyć mrok..
W chwili skupienia pobyć..
By znowu wstać..
Zobaczyć to..
Co nigdy nie mogłem dać...



Pomału gaśniesz Ty..
Pod ciężarem spraw..
W ciężkie dni szukamy ciszy w snach..
Gdy jest radość wokół mnóstwo braw..
Gdy nadchodzi ciemność mówimy 'Boże zbaw'..
Raz.. Dwa.. Obudź się.. No już..
Spraw nam.. Byś powrócił znów..
Ja mogę liczyć dni.. Kiedy Ty śpieszysz się..
Idąc w stronę.. Która nie dotyczy Cię..
Wiesz.. Zawróć.. !!
Jest tylko jedna droga..
Ja przecież wiem..
Że tak łatwo się schować..
Przepraszam Cię za te chwile złe..
A teraz Ty.. Proszę.. Przeproś mnie..
Za każdy moment..
Który uciekł nam..
Za każdą chwilę..
Która przepadła nam..
Przepraszam Ciebie..
Przepraszam nas...
W ciszy skupienia przez kilka lat..


A teraz muszę odejść daleko stąd..
By zamknąć oczy..
Odpocząć.. Zobaczyć mrok..
W chwili skupienia pobyć..
By znowu wstać..
Zobaczyć to..
Co nigdy nie mogłem dać...
DKA - Obudź Się.. ! 10 grudzień 2009
Pięć lat temu pisałem..
Że to warte świeczki..
Złote góry.. Marzenia..
Świat był świetny..
Czas minął..
Świat wypiął się tyłem..
Ludzie przeszli..
Machnęli ręką i tyle..
To co było.. To te zdjęcia w albumach..
Te zmarszczki na twarzy i skruszona duma..
To ten świat.. Ta muzyka..
Ten biznes mnie niszczy..
Ten brak harmonii..
Czasem brak tej ciszy..
Myślisz i czujesz..
Podobno każdy ma serce..
Większe.. Lub mniejsze..
Każdy ma jakąś wersję..
To już było.. Westchnienia i wiersze..
Nie potrzeba w tych czasach Werterowskich cierpień..
Każdy z nas..
Może przeszedł przez to piekło..
Krok po kroku.. By utrzymać tempo..
Wiesz.. Że się zmieniam..
Bo tak chyba trzeba..
Żeby przeżyć tutaj..
W miejscu zwanym Ziemia...


Powiedz.. Ile czekać mam..
By świat obudził się..
Byś Ty zrozumiał że..
Nie wystarczy tylko chcieć..
Wstań.. Zamilcz.. I coś zrób..
Pomóż komuś zwalcz ich trud..
Gadać może każdy z nas..
Stań z problemem..
Twarzą w Twarz.. !!
A ja i Ty.. Niee... Nie jesteśmy tacy źli...



Każdy gest jest jak dawka szczęścia..
Każdy śmiech.. Jest warty wejścia..
W stan myśli o naszych dzieciach..
Które chcą świata wolnego..
Od niebezpieczeństwa..
To nie jest tak..
Że jestem ślepy na biedę..
Ludzie w potrzebie..
A ja patrzę tylko w siebie..
Już dawno temu zbiłem to lustro..
I widzę więcej..
Widzę więcej i wszystko..
Tylko wy..
Jakoś dalej potykacie się w drodze..
Po upadku potem mówicie :
"O Boże.. Nie wiedziałem.. Nie chciałem.. To nie moja wina.. !!"
Weź odpowiedzialność za swoje czyny..
Tak to jest..
Tak.. Powiedz że tak żyć nie możesz..
A przecież sam chciałeś mieć wolną wolę..
Prześpij się z tym.. Pomyśl przez chwilę..
Że już jutro możesz zacząć lepiej i tyle...


Powiedz.. Ile czekać mam..
By świat obudził się..
Byś Ty zrozumiał że..
Nie wystarczy tylko chcieć..
Wstań.. Zamilcz.. I coś zrób..
Pomóż komuś zwalcz ich trud..
Gadać może każdy z nas..
Stań z problemem..
Twarzą w Twarz.. !!
A ja i Ty.. Niee... Nie jesteśmy tacy źli...
DKA - Przyjdzie Taki Dzień.. 10 grudzień 2009
Może kiedyś przyjdzie taki dzień..
Że spotkamy się.. Tam może gdzieś..
Ja nie wiem.. Tylko Bóg to wie..
Że zanim umrę..
Świat może skończy się..
Więc chcę śnić..
Jak bym wiecznie miał żyć..
A żyć jakby miało mnie nie być..
Bo ja nie chce.. Tak po prostu..
Życia przeżyć..
Chcę coś wiedzieć..
Chcę się znowu cieszyć..
Wiem że gdzieś ktoś tam na mnie czeka..
Nie wiem jeszcze kto..
Wiem że mam przetrwać..
Wtedy gdy jest źle..
Wiem co mnie czeka..
Doskonale wiem żeby wierzyć w człowieka..
Ten świat często kradł mi łzy..
Ludzie często kradli mi dni..
Ale nie mam nic za złe..
Nikomu już więcej..
Dlatego chcę wam dać teraz..
Moje serce...


Wiem że oddam za to krew..
Wiem że to nie tylko sen..
Bo to na prawdę spełni się..
Wiem że przyjdzie taki dzień..
Wiem że kiedyś znajdziesz mnie..
Bo to na prawdę spełni się..


Za te dni i za te myśli..
Życie to przecież balans korzyści..
Co do strat to coś o nich wiem..
Dlatego z łatwością przyznaje się że..
Nie raz ktoś płakał..
Nie raz ktoś śmiał..
Przeze mnie.. Me myśli..
Nie powiem że nie..
Z drugiej strony musisz wiedzieć że..
Gdy dam Ci coś więcej nie pozbędziesz się..
Nie jestem herosem ale mam w sobie coś..
Co napędza mą krew.. Co powoduje gniew..
Gdy widzę jak ktoś.. Oszukuje mnie..
Jestem bardzo szczery..
Bo to pociąga mnie..
Nie licz na walkę.. Ja chcę być fair..
Tak łatwo w tych czasach popełnić grzech..
Nie jestem święty.. Ale wiem co i jak..
Wierzę w ludzi..
Po prostu wierzę w nas...


Wiem że oddam za to krew..
Wiem że to nie tylko sen..
Bo to na prawdę spełni się..
Wiem że przyjdzie taki dzień..
Wiem że kiedyś znajdziesz mnie..
Bo to na prawdę spełni się..
DKA - Jak Mam Ufać Sobie.. 02 grudzień 2009
To co miałeś..
To co żyło w Tobie..
Lecz..
Zagubiło swój sens..
Od tak..
Bo wszystko to ogarnęło też innych gdzieś..
Więc niby.. Ty to ja.. A ja to Ty..
Bo każdy wie..
Że to nie trwa wiecznie..
Ja nie chcę być taki jak Ty..


Powiedz jak..
Mam ufać sobie..
Kiedy sens..
Życia umarł w Tobie..



Idziesz dalej..
Czasem biegniesz w życiu..
Łapiesz chwile..
By dotknąć je..
Twe myśli..
Chcą uciec daleko stad..
Lecz śledzi Cię Twój własny strach..
A słyszysz ten szept..
A w Tobie cisza..
Ja chcę inaczej wiec tu..


Powiedz jak..
Mam ufać sobie..
Kiedy sens..
Życia umarł w Tobie..
DKA - Za Szybko.. !! 02 grudzień 2009
Widzisz sens..
Widzisz grzech..
Widzisz to wszystko we wszystkich..
Lecz...
Nie widzisz tego w sobie..
Więc...
Winni inni.. I winny ja też...
Smak szczęścia..
Smak chwil..
Kreci w mej głowie najsmutniejszy film..
Bym w nim grał.. Brał udział w tym..
Spektaklu dziwnym..
W scenariuszu złym..
W pył dmuchniesz..
Pył rozwieje wiatr..
Dmuchniesz we mnie..
A ja.. Dalej będę stał..
Powieki ciężkie lepiej zamknąć je..
Tak łatwo by było..
Na zawsze zamknąć je..
Chyba trzeba żyć..
Jak już życie masz..
Choć czasem myślę..
Czy nie tracę czas..
Swój.. Twój.. Może nawet Boga..
Przecież takich jak ja..
Miliony obok stąpa...


Za szybko ufam wam..
Także tym których znam..
Nie bronię swoich win..
Wiem że czasem jestem zły..



Widząc ten chłód..
Czując tą cierń..
Te masy pytań pytających mnie..
Jak w sądzie stoję..
Wokół pełno głów..
Co jeden mądrzejszy..
Czyta z mych ust..
Ja mówię jedno..
Ty słyszysz drugie..
Tłumaczysz to..
Co ja już rozumiem..
Mam swoje wady..
Błędy tez znam..
Znam gorycz porażki..
I w sercu ją mam..
Bo mogę być zimny..
Odbierzesz to tak..
Bez żadnej reakcji na uśmiech Wasz..
Mogę śmiać się wtedy..
Gdy płaczesz Ty..
Gdy ja płaczę..
Ty nie wiesz co to łzy..
Bo my jesteśmy tylko ludźmi..
A staramy być się bogami ludzi..
Wierzymy w moralność..
W serdeczne cele..
Z tolerancji robimy fanaberie..
Czy tak ma wyglądać tu każdy dzień.. ??
Nie.. Ja dziękuję..
Ja wypisuję się...


Za szybko ufam wam..
Także tym których znam..
Nie bronię swoich win..
Wiem że czasem jestem zły..
DKA - Moja Modlitwa.. 02 grudzień 2009
Kolejny dzień Boże..
Kolejny dzień Cię proszę..
O wytrwałość w życiu po życiu w sądzie..
Ostatni raz gdy rozmawialiśmy..
Pamiętam..
Że obiecałem bardzo się poprawić..
Teraz szeptam..
Martwi mnie to że mam słabą wole..
Czy w górze jest tak ciężko..
Jak tu na dole.. ?!
Czy tam aniołowie płaczą..
Czy mają może dobrze.. ??
Czy może tam tych smutnych..
Głaszczą po czole..
Ja codziennie widzę łzy w czyichś oczach..
Każdy płacze..
Nawet największy kozak..
Modle się o to byś zabrał mnie w ciszy..
Bez krzyży.. Bez bólu..
Do nieba bez wizy..
Bym dotknął niebios..
Bym dotknął czegoś..
Co da mi spokój.. Ukojenie..
Przełom..
Mam 27 lat dopiero w sumie..
A czuję się jak starzec..
Który wkrótce ma umrzeć...

To mój szept do Ciebie..
Gdzie jesteś mój Boże..
To modlitwa by znaleźć ukojenie w Tobie..
Moje serce krwawi..
Zauważ to Boże..
Nie wożę się lecz potrzebuje ten bodziec..


Daj mi siły by mógł żyć normalnie..
Nie jestem twardy..
Nie chce żyć w walce..
Chce oddychać jak każdy..
I chce mieć spokój..
Moja modlitwa do Ciebie..
Modlitwa moja.. Zrozum...

Świat taki dziwny..
Wiem sam go stworzyłeś..
Choroby.. Leki.. I narkotyki w żyle..
Nikt nie chce słyszeć o Tobie przez chwile..
Ale ja się modle bo wiem ja się nie mylę..
Czuję Twą miłość codziennie..
Choć cierpie..
Jesteś przy mnie tutaj..
Choć nie widzę Ciebie..
W nocy.. We dni..
Ja chętnie Cię wezmę..
Ze sobą wszędzie..
Gdzie pójdę przed siebie przecież..
Wiem..
Brzmi to śmiesznie..
Jak fanatyk w kościele..
Ale dla mnie to coś więcej..
To Ty w mojej męce..
Dajesz mi coś..
Ale ja pragnę więcej..
Dajesz mi więcej.. Dla mnie mało..
Biegnę prędzej..
Ludzie nie widzą..
Mają gdzieś to wszystko..
By tylko za życia.. Nachapać się..
Chwilka..
Nikt nie zrozumie że do grobu wezmą nicość..
Ja modle się o to bym w spokouj mógł odejść...

To mój szept do Ciebie..
Gdzie jesteś mój Boże..
To modlitwa by znaleźć ukojenie w Tobie..
Moje serce krwawi..
Zauważ to Boże..
Nie wożę się lecz potrzebuje ten bodziec..

Daj mi siły by mógł żyć normalnie..
Nie jestem twardy..
Nie chce żyć w walce..
Chce oddychać jak każdy..
I chce mieć spokój..
Moja modlitwa do Ciebie..
Modlitwa moja.. Zrozum...
Marika - Pochwała Naiwności.. 01 grudzień 2009
Nie bój się ja widzę i czuje..
Każdego dnia wciąż się uczę jak żyć..
Nie ja.. Nie Ty..
Spojrzymy kiedyś wstecz czując do siebie wstyd..


Boję się chłodnego cynizmu..
Człowieka.. Który wszystko widział..
Człowieka.. Który wszystko wie..
Ja wolę życie łykać jak suchą bułę pelikan..
Wolę wierzyć w dobre sny..
I naiwnie ciągle ufać..
Że większość ludzi dobrze życzy mi..
W to bardzo mocno wierzę..
Chociaż się nieraz jeszcze sparzę..
I z niejedną ścianą zderzę..
Zanim obrosnę tak jak większość..
W grubą skórę..
Chce żeby wiara i emocje brały górę..
Chce się życiem cieszyć..
Nigdzie się nie spieszyć..
Śmieszyć tych co zamiast żyć..
Nonsensów rzędami zapisują notesy..
I świadomie decydować..
O tym jak chce żyć i kim chce być..


Nie bój się ja widzę i czuje..
Każdego dnia wciąż się uczę jak żyć..
Nie ja.. Nie Ty..
Spojrzymy kiedyś wstecz czując do siebie wstyd..


Bardzo wielu rzeczy..
Do siebie nie biorę..
Czasem w tym co kocham..
Wolę zostać amatorem..
Bo trzeba śilnym być..
Żeby mieć pokorę..
I odwagę tylko mieć..
Żeby umieć stać na dole..
Dzięki temu ciągle wierzę..
W swą niezastąpioną rolę..
Wierzę w dobre miejsce..
W dobry czas i dobrą porę..
Marzę idealną mieć frekwencję..
W życia szkole..
Wierzę.. Że gdy coś się stanie..
Ja wykażę silną wolę..


Bo to co ważne jest..
Tak proste jest..
Pamiętaj w życiu liczy się..
Najmniejszy nawet gest..
Ja wierzę.. Tak jak Stress..
Że zanim przyjdzie kres..
Ja muszę żyć..
Tak by nikt..
Nie uronił przeze mnie łez..
Ja nie jestem już naiwny..
Ale ciągle mocno wierzę..
Że nie każdy człowiek..
Dla drugiego..
Musi być jak zwierzę..
Ja rozumiem..
Że ważne jest..
Bym robił to co umiem..
Żebym świecił jak latarnia..
Wludzi tłumie..


Nie bój się ja widzę i czuje..
Każdego dnia wciąż się uczę jak żyć..
Nie ja.. Nie Ty..
Spojrzymy kiedyś wstecz czując do siebie wstyd..
Marika - Wierzę w Cuda.. 01 grudzień 2009
Wiem już coś o życiu..
Ale ciągle mało.. Mało..
Za mało żeby kogoś uczyć..
Tu czarno.. Tam biało..
Za mało..
Żeby sobie wszystko dobrze wytłumaczyć..
Rozróżnić kiedy mówisz szczerze..
A kiedy kozaczysz...


Słowa więzną gdzieś w gardle..
Bo wydają się głupie..
Myśli w głowie zemdlały..
Żadnych nie znam już sztuczek..



Miłosć jak najmocniejszy narkotyk..
Podniebne loty.. Bilet to dotyk..
Mam w oczach Ciebie..
Poznasz mnie po tym..
Nie chcę nic więcej..
Nie chcę..


Wiem że pragnę..
Że tęsknię..
Gdy blisko nie jestes..
Chcę dla Ciebie wszystkiego..
Co dla Ciebie najlepsze..


Hej naj mam haj na Twym punkcie..
Totalny.. Mam odlot naturalny..
Masz wszystko to czego mi brakuje..
Uzupełnień.. Spełnień..
Cała lista niedopełnień..
Gustuję w Twoim smaku i stylu..
Zrekompensuję głupoty..
Choć obietnic nie dam tylu..
Co błędów popełnionych..
Niechcący.. Bądź świadomie..
Jesteś mi oddana..
Ja za Tobą wciąż gonię..
Każdy dzień spędzony gdzieś obok..
Chwile trwonię na bzdury..
Twoim zdaniem choć zaciekle tego bronię..
Mam swoje wady.. Jak Ty..
Murem stoje za Tobą..
Chociaż zdrady nie nagrodzą cię za znoje..
Podświadomie ma to wpływ na relacje..
Myślisz gnojek..
Nagły zryw ale szybki koniec..
My musimy dla siebie żyć..
Nie możemy bez siebie żyć..
Miłość płonie..


Wiem że pragnę..
Że tęsknię..
Gdy blisko nie jestes..
Chcę dla Ciebie wszystkiego..
Co dla Ciebie najlepsze..


Od pewnego czasu mocno wierzę w cuda..
Że rzeczy szalone potrafią się udać..
I tak programowo..
Zakładam pozytywny obrót spraw..
Odrzucam strach..
Perspektyw brak i nic nie chcę.. Nie..
Na lepsze może zmienić się..
I ja to zmienię..
Na lepsze może zmienić się..
I ja to zmienię..
Na lepsze może zmienić się..
I ja to zmienię..
Na lepsze może zmienić się..


Wiem że pragnę..
Że tęsknię..
Gdy blisko nie jesteś..
Chcę dla Ciebie wszystkiego..
Co dla Ciebie najlepsze..



Wiem że pragnę..
Że tęsknię..
Gdy blisko nie jesteś..
Chcę dla Ciebie wszystkiego..
Co dla Ciebie najlepsze jest...
Marika - Tysiąc rzeczy.. 01 grudzień 2009
Mam tysiąc rzeczy..
Których wcale nie potrzebuję..
W natłoku rzeczy gubię..
Coś co od dawna czuję..
Pytam się siebie czego..
Naprawdę mi brakuje..
Co czyni mnie.. Mną właśnie..


Chcę być tam gdzie..
Mogę być tylko z Tobą..
Chcę być tam gdzie..
Widzę sens moich działań..
Chcę być tam gdzie..
Prawda to wartość stała..
Tam gdzie słońce nad głową..
Tam gdzie słońce nad głową..



Chcę mieć wolny wybór..
I wolną rękę..
I tak po swojemu..
Bawić się dźwiękiem..
I Ty chcesz wiedzieć..
Że drogę znajdę wszędzie..
Nawet gdy drogi kręte..
Nawet gdy drogi kręte..


Wciąż posuwać się do przodu..
Gdy wiatr w oczy wieje..
Nie odcinać się od ludzi..
Wiedzieć co się dzieje..
Wciąż posuwać się do przodu..
Gdy wiatr w czy wieje..
Pozbyć się tych głupich strachów..
Z których się śmiejesz..



Ja chcę...

Wciąż posuwać się do przodu..
Gdy wiatr w oczy wieje..
Nie odcinać się od ludzi..
Wiedzieć co się dzieje..
Wciąż posuwać się do przodu..
Gdy wiatr w czy wieje..
Pozbyć się tych głupich strachów..
Z których się śmiejesz..


Ja chcę...
Anna Wyszkoni - Z ciszą pośród czterech ścian.. 30 listopad 2009
To moja wina..
Szukam odpowiednich słów..
Nie mogłam cię zatrzymać..
Może kiedyś wrócisz tu..
Czas leczy rany..
Ktoś otwiera cicho drzwi..
Karmi złudzeniami..
Tanią miłość daje mi..


Tak mijają dni bez Ciebe..
Z ciszą pośród czterech ścian..
Nie przekrzyczy jej mój strach..
Tak mijają dni bez Ciebe..
Każdy z nich jest taki sam..
Tesknie już ostatni raz..


Czas dalej biegnie..
A ja ciąglę w miejscu tkwię..
Chcę z nim biec do Ciebie..
Choć nie czekasz dobrze wiem..
To moja wina..
Wszystko mogło dłużej trwać..
Mogłam Cię zatrzymać..
Staje z prawda twarzą w twarz..


Tak mijają dni bez Ciebe..
Z ciszą pośród czterech ścian..
Nie przekrzyczy jej mój strach..
Tak mijają dni bez Ciebe..
Każdy z nich jest taki sam..
Tesknie już ostatni raz..


Może ciepło Twoich ust..
Może echo Twoich słów..
Ukołyszą mnie do snu..
Na poduszce zapach Twój..
Nim otulam się do snu..
Chcę spokojnie zasnąć znów..


Tak mijają dni bez Ciebe..
Z ciszą pośród czterech ścian..
Nie przekrzyczy jej mój strach..
Tak mijają dni bez Ciebe..
Każdy z nich jest taki sam..
Tesknie już ostatni raz..
Joanna Zagdańska - Rękawiczki.. 30 listopad 2009
To on..
Ma w oczach jasne światła wszystkich wielkich miast..
Zna nocnych stolic lekki gawr..
Na drogach świata buty starł..
I przed nim drogi gną się uniżenie w pas..

Ja..
Przez pelargonie w oknie widzę ulic zbieg..
I tego świata tyle znam..
Co topografię czterech ścian..
Śiwy horyzont zawsze budził we mnie lęk..



Orzeł z reszką.. Placy o plecy..
Nierozłączni jak światem świat..
Ja on.. On ja..
Nie podzielisz na dwa.. No bo jak..



To ja..
Tramwaj zarzucił na mnie pętlę no i znów..
Trzeba wydukać parę zdań..
I kołek z drewna włazi w krtań..
W cesarskich cięciach rodzę każde z własnych słów..

On..
Na oklep zjeździł całe stajnie rączych aut..
A kiedy raczy wydać głos..
Ofiara wielka.. Płonie stos..
A w każdym zdaniu błyszczy rozum oraz kształt..


Orzeł z reszką.. Placy o plecy..
Nierozłączni jak światem świat..
Ja on.. On ja..
Nie podzielisz na dwa.. No bo jak..
Bo jak...


Rękawiczki i wina i kara..
Awers.. Rewers to dobre i złe..
Jak wskazówki jednego zegara..
Mają sens tylko wtedy gdy dwie..


Orzeł z reszką.. Placy o plecy..
Nierozłączni jak światem świat..
Ja on.. On ja..
Nie podzielisz na dwa.. No bo jak..
Nie podzielisz na dwa.. No bo jak..
Bo jak...
UniVerse - Zostań ze mną.. 30 listopad 2009
Czy wierzysz mi.. Czy kochasz mnie..
Czy jesteś ze mną.. Bo tak chcesz..
Dlaczego ja.. Dlaczego Ty..
Jakim chciałabyś.. Bym był...

Nie umiem nic.. Niewiele wiem..
I często nie jest tak jak chcę..
Co każdą noc.. Gdy przy mnie śpisz..
Chcę Ci oddać wszystkie dni...


Zostań ze mną..
Jeśli kochasz tak jak ja..
Kwiaty zwiędną..
A miłość będzie trwać..
Zostań ze mną..
Mimo wszystkich moich wad..
Zostań ze mną..
Pomaluj szary świat..


Nie boję się.. Trudniejszych chwil..
Całować będę Twoje łzy..
Przytulę Cię.. Wypieszczę ból..
Kiedy zechcesz.. Będę Twój..

Opowiem Ci każdego dnia..
Codziennie inną piękną baśń..
A kiedy noc upoi snem..
Nie pozwolę zbudzić Cię..


Zostań ze mną..
Jeśli kochasz tak jak ja..
Kwiaty zwiędną..
A miłość będzie trwać..
Zostań ze mną..
Mimo wszystkich moich wad..
Zostań ze mną..
Pomaluj szary świat..

sObOta - Była ideałem.. 30 listopad 2009
Była.. Była.. Była moim ideałem..
Dokładnie była.. Dokładnie była..
Była.. Była.. Była moim ideałem..
Dokładnie była.. Ziomuś haaaa...



Szczera prawda..
Szedłem.. Dostrzegłem.. Poznałem..
Dupcia.. Buzia.. Cycki..
Wszystko tak jak chciełem..
Była ideałem.. Mógłbym się zakochać..
Ale częściej niż inne..
Latała na prochach.. Latała na prochach..
Znałem taką drugą..
Miała to co tamta.. Plus nie ćpała..
Mówie Ci.. Była idealna..
Ale za to nimfomanka..
Chorągiew.. Skakanka..
Nie wiem czy znasz takie..
Uwierz.. To rzecz fatalna..
Inna.. Następna..
Sylikon.. Blond włosy..
Tylko japę otworzyła.. Łarwy miałeś dosyć..
Nic nie pomagało.. Nawet kurewski wzwód..
Przez te mądrości dojść do wyra..
Prawdziwy cud...
Lece jak z nut.. To nie koniec historii.
Drugiej zwrotki wyczekują wszyscy hojni..
Mam nadzieję że panie zostaną też..
Może po refrenie jeszcze zabawniej jest.. Jest..


Była.. Była.. Była moim ideałem..
Dokładnie była.. Dokładnie była..
Była.. Była.. Była moim ideałem..
Dokładnie była.. Ziomuś haaaa...


Nie powiem Koluniu.. Zadrzyła się trafijka..
Mógłbym bez rozumu nosić ją na rękach..
Co się stało.. Nie pamietam.. Albo nie wiem..
To już nie ważne.. Tego jestem pewien..
Mógłbym dorzucić w gniewie o innych laskach..
Znasz takie.. Je obchodzi tylko kaska..
Floł.. Szmal.. Banknot.. Jak zwał tak zwał..
Bylebyś skurwysynu tylko dużo tego miał..
Chuj z nimi.. Ćpał.. Krzyż na drogę..
Papapapap Powodzenia.. Z Bogiem..
Choć nie powiem.. To też ideał mój..
Ideał nie wiem czego się spodziewać od tych szmul..
Gorzej jak nie rozpoznasz mistrzowskich ról..
W pore nie odstawisz tych miłosnych bzdur..
Idealnie wiesz o poranku jak król..
A kto się śmieje ten się śmieje ostatni i chuj.. !!


Była.. Była.. Była moim ideałem..
Dokładnie była.. Dokładnie była..
Była.. Była.. Była moim ideałem..
Dokładnie była.. Ziomuś haaaa...
sObOta - GdyByM Był PaNeM ŚWiata !! 30 listopad 2009
Gdybym był panem świata..
Na imię miał bym pieniądz..
Albo znana i lubiana wszechobecna przemoc..
Na drugie miałbym seks..
Na trzecie broń..
Bo niby kto ziom obsadza światowy tron..
Kaczor nie on..
Już nie szczęka.. Przy pornolach drży ręka..
Kurwinom dupa pęka.. Kurwinom dupa pęka..
Tobie to przy skroni skurwysyn klęka..
Więc gdybym był panem świata..
Zwałbym się Szatan..
Grzech miał za brata..
Obłudę za siostre..
Co jest między ludzkim połączenia mostem..
Pieprzoną zazdrość..
Za matkę morderczynię..
Której ciągle skurwysynu coś jesteś winien..
Ojciec - zawiść.. Szmula to nienawiść..
Chodź tu świecie do nas..
Razem będziemy się bawić..
Chodź tu świecie do nas..
Bez zbędnych przysłów..
Chodź tu człowiek zobacz..
Tu rządzi mój stan umysłu..
Więc co by było..
Gdybym był panem świata.. ?!
Co by było.. ?!
Więc co by było..
Gdybym był panem świata..
Gdybym był panem świata..
Miałbym wiele imion..
Łatwo sprzeniewierzyć się..
Tym sukinsynom..
Gdybym był panem świata..
Wspólników miałbym wielu..
Tytułował byś ich.. Per przyjacielu..
Gdybym był panem świata..
Wspólników miałbym wielu..
Tytułował byś ich.. Per przyjacielu...


Hej Sobuś coś Ci się popierdoliło..
Światem rządzi miłość...
Hej Sobuś coś Ci się popierdoliło..
Światem rządzi miłość...
Miłość nie zazdrości..
Nie unosi się pychą..
Nie szuka poklasku..
Nie rani czynem.. Liryką..
Miłość nie kalkuluje..
I nie zawstydza..
Może właśnie dlatego..
Jej trudniej o widza.. !!
Trudno..
Nie znaczy na straconej pozycji..
Interes się kręci.. Jak za prohibicji..
I jest ta miłość wszeż..
Sześć... Sześć... Sześć...
Może mi serek z chuja jeść..
Ghandi nie potrzebował kul..
Żeby posłać Anglików w chuj..
Widziałem Boga..
Miłość w oku człowieka..
To coś jak pierwszy koks..
Pierwsza tableta..
Widziałem Diabła W Ludzkim Spojrzeniu..
Nie Raz Go Widzisz..
Gdy Patrzysz W Lustro.. !! Człowieniu..
To jak bracia w walce o prawo do korony..
To Twój wybór..
Któremu będziesz bił pokłony..
Obie strony mają swoje racje..
Nie raz sam wliczam zimną kalkulacje..
Jeżeli tym na górze chodzi tylko o szmalec..
Po chuj Geks swoją fortunę rozdaje..
Nie jeden cynik pewnie znalazłby powód..
Na nieszczere intencje dowód..
Ja dzisiaj chce widzieć..
W człowieku same dobro..
To czego chcesz to właśnie dostajesz..
Podobno...
sObOtA - MoDLiTWa !! 25 listopad 2009
Dzięki Ci Panie za odpuszczanie grzechów..
Nic co ludzkie.. Nie jest mi obce..
Mów mi człowieku.. !!
Od wieków wszystkim jest wiadome..
Że Pan podarował ludziom wolną wolę..
Dzięki Ci za to chodź często jakoś większość moich wyborów ma wątpliwą jakość..
Za przemijanie wrogów..
Za przyjaźń.. Za miłość..
Wszystko Sobuśia to życie doświadczyło..
Czegoś się nauczyło..
Czegoś się zapomniało..
Bogu dzięki że coś wciąż się działo..
Za talent.. Za dobro..
Za endo.. Za zdrowie..
Za balet.. Dziewczyny..
Przez proch za cokolwiek..
Na pewno za Mateo..
Za 3 moich Krii.. Każdy z nich mógłby wydać album w tej chwili..
Żeby wszyscy tu dalej w pokoju żyli..
Podziękujmy Bogu z całej siły..


Bóg dał mi dar..
Bym grał to z serca..
Bóg dał mi dar..
I słychać to w tych wersach..



Teraz S.O.B Będzie przepraszał za grzechy..
Przez ta zwrotkę więc gaz do dechy..
Jeden wdech.. Trzy wydechy.. Ehh..
Taki właśnie mam życiowy pech..
Tym razem nie skłamie Panie.. Żebym zdechł..
Zacznijmy rzecz może od cudzołóstwa..
Sam rozumiesz Borze sam stworzyłeś te bóstwa..
Skoro stworzyłeś mnie na swoje podobieństwo..
Music się oglądać za lalkami często..
Soraszka wiesz za tą spoufałość..
Odwlekałam tą spowiedź jak długo się dało..
Ale że do końca zbliża się ta 16..
Boże mój jedyny uszów swoich nastaw..
Wiec sex narkotyki alkohol do bólu..
Życie na podobieństwo ćpunów i żulów..
Wybacz mi Panie mam nadziej że zrozumiesz..
Najbardziej żałuje że Niczego Nie Żałuje..


Bóg dał mi dar..
Bym grał to z serca..
Bóg dał mi dar..
I słychać to w tych wersach..



W imię ojca i syna i ducha świętego ament..
Niechaj będzie pochwalony przenajświętszy sakrament..
Prawie zapomniałem poprosić Cię o coś..
Chce szmal i kobiety.. Diamenty i złoto..
Chcę bal nad balem.. W sumie to mam jak dotąd..
Od zła jak najdalej.. Proszę Cię o to..
Ten album.. Żeby odniósł sukces..
Nie za następne dziesięć lat.. Ale już wkrótce..
O lirykę.. O floł.. O nie kończącą się wenę..
O serce.. Szacunek.. O zrozumienie..
O przyjaźń.. O miłość.. To wciąż ma znaczenie..
Te prośby kieruje właśnie do Ciebie..
A może nie.. Może sam sobie poradzę..
Jak inni nie chce być i tym razem..
Jak trwoga to do Boga..
Wciąż stoję na nogach..
Mam dwie ręce a na karku głowa..
Wielu chciało by tego mego życia spróbować..
Nie ma co im żałować.. Zajmij się nimi..
Żeby jak ja szczęśliwi swoim życiem żyli..


Bóg dał mi dar..
Bym grał to z serca..
Bóg dał mi dar..
I słychać to w tych wersach..
sObOtA - Mój DeKaLoG !! 24 listopad 2009
Pierwsze Przykazanie -
Nie Być Pazerom.. Pokierować Mądrze Swoją Karierą !!
Drugie Przykazanie -
Nie Okraść Bliskiego !!
Dostaniesz w ryj jeśli spytasz.. " Dlaczego " !!
Przykazanie Trzy -
Ej.. Ty.. Z Góry Zakładam.. Że Jesteś Zły !!
Chcesz zrobić krzywdę mi.. ??
Chodzi O Zaufanie !!
Sam widzisz.. To bardzo ważne przykazanie.. !!
Tak.. Tak.. Numer Cztery -
Świadomość Że Po Plecach Często Klepią Cię Frajery !!
Dlatego Masz Tu Przykazanie Pięć -
Zatruć Rurom Życie !! Jak w herbacie rtęć..


Oto mój dekalog ziomuś..
Mój dekalog !!
Jakbym z najwyższym nawiązał dialog..
A że zważywszy nadali mi go diabli..
To nie spodziewaj się kamiennych tablic..
Oto mój dekalog.. W postaci rapu..
Nie jestem Bogiem.. A doszedłem do etapu..
Gdzie mam swój dekalog ziomuś..
Swój dekalog !!
Kilka zasad na wypadek..
Gdyby strach się w sercu zalągł.. !!


Daje Teraz Przykazanie Numer Sześć -
Że Nie Gada Się Z Policją !!
To chyba wiesz.. ?!
Musisz wiedzieć.. Czego od życia chcesz..
Numer Siedem.. No i Zaraz Osiem Jest -
Do Braci Szczerze !! Do Wrogów Jak Najszerzej !!
Płynnie przejdźmy w Przykazanie Dziewięć -
Prawdę Mieszaj z Kłamstwem.. Na Korzyść Plemienia !!
Dziesięć -
Do Celu Dąży.. Co Się Ma Doceniać !!
Jedenaście wjeżdża tu -
Nie Bać Się Bólu.. Czcić Swoje Crue !!
Zanim zaśniesz Dwanaście ziomuś sprawdź -
Bierz Sprawy W Łapy i Bierz Się W Garść !!
Trzynaście -
Wcale Nie Chodzi O Pech..
Brać Życie Na Brecht.. Głęgoki Wdech !!
Czteraście... o.. ! o Jezu..!

- Sobota.. !!
- Co.. ?? Co jest.. ??
- Może Ty się nadajesz do pisania..
Ale liczyć to Ty nie umiesz..
Dekalog ma 10 przykazań..
- Ale wcześniej nie mogłeś.. ??
Jak 4 zwroty tego naskrobałem..
- Milcz !!
- No Dobra Dobra Dobra Dobra Dobra.. Spokój..
Ale już umówmy się.. Że tak zostaje.. Tak.. ??
To w końcu Mój Dekalog..
- Ale ostatni raz..
I pamiętaj.. Masz u mnie dług..
Dobra.. Ja muszę lecieć.. Żółwik.. !!


Oto mój dekalog ziomuś..
Mój dekalog !!
Jakbym z najwyższym nawiązał dialog..
A że zważywszy nadali mi go diabli..
To nie spodziewaj się kamiennych tablic..
Oto mój dekalog.. W postaci rapu..
Nie jestem Bogiem.. A doszedłem do etapu..
Gdzie mam swój dekalog ziomuś..
Swój dekalog !!
Kilka zasad na wypadek..
Gdyby strach się w sercu zalągł.. !!
sObOtA - tAńCz GłuPia !! 24 listopad 2009
Tupiesz nóżką w każdy weekend..
Jesteś ostrym zawodnikiem..
Masz technikę na panienki..
Puszczasz im moje piosenki..
Tak.. Tak wchodzę w disco..
Album sprawdź.. To nie wszystko..
Mam w co grać.. Zagram czysto..
Fair play.. Się śmiej..
Zrób coś więcej.. Czemu nie..
Wchodzę w kluby.. Bo tak chcę..
Wchodzę w branże.. Bo ją kocham..
Spełniam sen i nie po prochach..
W willach.. Domach i na blokach..
Wszędzie tam gra SOBOTA !!
Zawsze wszędzie gdzie się da..
S.O.B Spółdzielnia...
Do kolędy Cię zagrzewa..
Laki z tym nie będą ziewać..
Już nie musisz ich rozgrzewać..
Nie ma zmiłuj.. Nie ma przebacz..
Krok do tyłu i dwa w przód..
Balet cud.. Malina.. Miód..
Essa sound.. Essa brzmienie..
Essa krok.. Essa chód..


Tańcz.. Tańcz.. Tańcz.. Tańcz.. Tańcz.. Tańcz..
Głupi..
Tylko weź się tym wszystkim.. Za bardzo nie upij..
Tylko weź się nie zatrać..
W tym wszystkim za bardzo..
To taniec godowy najpiękniejszy z tańców..
I Ty też.. Też.. Też tańcz.. Tańcz.. Tańcz..
Głupia..
Tylko weź się tym wszystkim.. Nie zalej w trupa..
Tylko weź się nie zatrać..
W tym wszystkim za bardzo..
To taniec godowy najprzyjemniejszy z tańców..



Jesteś ostrą zawodniczką,..
Masz co chcesz.. Możesz wszystko..
Pod spódniczką kitrasz dropsy..
Wiesz co lubią wszyscy chłopcy..
Przed wyjściem włączasz mnie..
Coco Chanel Madmoiselle..
Skrapiasz szyję i masz komplet..
Wchodzę w Ciebie jak woda w gąbkę..
Zawijasz mnie na słuchawki..
Do taksówki zbiegasz z klatki..
Razem wbijamy się w sale..
Skarbie wyglądasz wspaniale..
Ale Ty to przecież wiesz..
Możesz wszystko.. Masz co chcesz..
Teraz tylko wyłącz mnie..
To są tańce więc się wie..
Dziś jeszcze spotkamy się..
DJ puści mnie z konsoli..
Póki co skarbie pozwolisz..
Rób co musisz.. Tańcz do woli..
Nikt Ci tego nie zabroni..
Po co ktoś miałby to robić..
Każdy ruch Twój salę zdobi..
Tańcz.. Tańcz Głupia.. !!!



Tańcz.. Tańcz.. Tańcz.. Tańcz.. Tańcz.. Tańcz..
Głupi..
Tylko weź się tym wszystkim.. Za bardzo nie upij..
Tylko weź się nie zatrać..
W tym wszystkim za bardzo..
To taniec godowy najpiękniejszy z tańców..
I Ty też.. Też.. Też tańcz.. Tańcz.. Tańcz..
Głupia..
Tylko weź się tym wszystkim.. Nie zalej w trupa..
Tylko weź się nie zatrać..
W tym wszystkim za bardzo..
To taniec godowy najprzyjemniejszy z tańców..
Dżem - Wehikuł Czasu.. 24 listopad 2009
Pamiętam dobrze ideał swój..
Marzeniami żyłem jak król..
Siódma rano.. To dla mnie noc..
Pracować nie chciałem.. Włóczyłem się..
Za to do puszki zamykano mnie..
Za to zwykle zamykano mnie..
Po knajpach grywałem za piwko i chleb..
Na szyciu bluesa tak mijał mi dzień..


Tylko nocą do Klubu "Puls"
Dżem SESSION do rana tam królował blues..
To już minęło.. Ten klimat.. Ten luz..
Ci Wspaniali ludzie nie powrócą juz.. !!
Nie powrócą już.. Nie.. !!



Lecz we mnie zostało coś z tamtych lat..
Mój mały.. Intymny.. Muzyczny świat..
Gdy tak wspominam ten miniony czas..
Wiem jedno.. Że to nie poszło w las..
Dużo bym dał.. By przeżyć to znów..
Wehikuł czasu to byłby cud..
Mam jeszcze wiarę.. Odmieni się los..
Znów kwiatek do lufy wetknie im ktoś..


Tylko nocą do Klubu "Puls"
Dżem SESSION do rana tam królował blues..
To już minęło.. Ten klimat.. Ten luz..
Ci Wspaniali ludzie nie powrócą juz.. !!
Nie powrócą już.. Nie.. !!
Gosia Andrzejewicz - Otwórz Oczy.. 12 listopad 2009
Uwierz czasem mniej oznacza więcej..
Posiadanie nie określa Ciebie..
Ważne abyś cieszył się z najprostszych chwil..
Zapamiętaj to..
" Otwórz oczy.. Otwórz serce..
Znajdziesz wtedy w życiu szczęście..
Obok Ciebie jest..
Szczęście w życiu jest Twym cieniem..
Ono co dzień goni Ciebie..
Tylko zobacz je... Tak..


Już teraz wiem..
Szczęście chowa się wśród zwykłych dni..
Już teraz wiem..
Szczęściem dla mnie jest żyć tam gdzie Ty..
Już teraz wiem..
Moje szczęście Twoje imię ma..
Szczęście ma Twój zapach i smak..


Czasem życie toczy się w ciemnościach..
Czasem brak w nim już promieni słońca..
Wtedy słyszę wokół jakiś dobry głos..
Mówi mi tak..
" Otwórz oczy.. Otwórz serce..
Znajdziesz wtedy w życiu szczęście..
Obok Ciebie jest..
Szczęście w życiu jest Twym cieniem..
Ono co dzień goni Ciebie..
Tylko zobacz je... Tak..


Już teraz wiem..
Szczęście chowa się wśród zwykłych dni..
Już teraz wiem..
Szczęściem dla mnie jest żyć tam gdzie Ty..
Już teraz wiem..
Moje szczęście Twoje imię ma..
Szczęście ma Twój zapach i smak..


Teraz wiem..
Szczęście chowa się wśród zwykłych dni..
Już teraz wiem..
Szczęściem dla mnie jest żyć tam gdzie Ty..
Już teraz wiem..
Moje szczęście Twoje imię ma..
Szczęście ma Twój zapach i smak..

PaULLa - Dwa Słowa.. Dla Życia.. 06 listopad 2009
Zbyt mało czasu.. Dla siebie dziś mam..
Zbyt wiele jeszcze w sercu przeszłości ran..
Lecz wiem że życie zaskoczy mnie nie raz..
Postaram się by zawsze móc spojrzeć sobie w twarz..


Nie pytaj mnie co zrobię..
Bo sama nie wiem jak żyć..
Bo jeśli spełniają się sny..
To nie wiem o czym powinnam dziś śnić..



Zbyt krótkie są dni..
By zastanowiać się..
Czy warto żyć dla kogoś.. ??
Czy dla siebie tylko być.. ??
Bo wielka miłość..
Zdarza się nam tylko raz..
Nie zamknij swoich oczu..
Gdy spojrzy Tobie w twarz..


Nie pytaj mnie co zrobię..
Bo sama nie wiem jak żyć..
Bo jeśli spełniają się sny..
To nie wiem o czym powinnam dziś śnić..



Twoje życie w twoich rękasz jest..
Obiecaj sobie że nigdy nie poddasz się..
Podniesiesz głowę i szczerze powiesz życiu..
Kocham Cię...


Nie pytaj mnie co zrobię..
Bo sama nie wiem jak żyć..
Bo jeśli spełniają się sny..
To nie wiem o czym powinnam dziś śnić..


Te dni dla Ciebie to miłość..
A dla mnie kilka chwil..
Straconych chwil..
Co było.. To było..
Lecz trzeba do przodu iść..


Twoje życie w twoich rękasz jest..
Obiecaj sobie że nigdy nie poddasz się..
Podniesiesz głowę i szczerze powiesz życiu..
Kocham Cię... Kocham Cię... Kocham Cię... !!

Mc Marika - Jesteś dla mnie.. 06 listopad 2009
Myślisz że jesteś lepszy.. ?? Że jesteś wielki.. ??
Wiele Mc próbowało ale im się nie udało..
Nie rób z siebie kozaka..
Bo i tak wyjdziesz na zero..
Te numery w teledyskach..
Sperma z ciebie tryska i grzmi..
Kurwa czy mi się śni.. ??
Ja doczekam tych chwil..
Gdy wypowiesz moje imię..
W pokorze się zawiniesz..
I zginiesz w myślach ludzkich..
Bo o to nadchodzę ja..
Saga trwa.. A ty teraz zginiesz..
Na huj ci to było.. ??
Na huj długo tkwiło w sercach.. ??
Wyżerca ludzkich pomyłek.. Zginiesz .. Zginiesz..
Sprawdz co wrasta w podziemie miasta..
Mc Marika słowami ci chlasta..
Basta hasta joł kubek kasta..
Nie wiesz co grane taki z ciebie entuzjasta..
Przy tobie słychać BUU.. Przy mnie wielkie OKLASKI..
Tera tobie mowie siad płaski do laski..
Siad płaski do laski...


Jesteś dla mnie Nikim..
Jesteś dla mnie Zerem..
Jesteś dla mnie Płytki..
Jak gówniane wspomnienie..
To teraz szmato mózg ci wypali..
Chciałeś mnie zjeść..
A moje słowo cie powali..
Ale kurwo mnie to wali wali..
A mnie to wali..
Ale kurwa mnie to wali..
To mnie to wali dziś..



Byli mali.. Byli nikim.. Lecz dorastali..
W podziemiu siedzieli no i tam się wychowali..
A ty miałeś kontakty których ja nie miałam..
Ale czasu mego nigdy nie pożałowałam..
Na muzykę.. Na rap.. Na moich ziomali..
Uznaje za nich tych któży przy mnie pozostali..
Teraz daj tobie z mego świata nuty..
Wsłuchaj się uważnie..
Po nich będziesz miał wyrzuty..
Będziesz wkuty wkuty..
Słowotokiem się nie chwale..
Ale wkomponuje cię w mego dzwięku fale..
Tam zostaniesz i nie będziesz już tak wielki..
Ryj masz obity..
Twoje teksty to szelki..
Najszybszy że to wspaniałym nie będziesz..
Najlepsze że jak..
Wez rozpowiedz to wszędzie..
To nie jest kit.. Upadłeś na łopatki..
Teraz udowodnij swego rapu zadatki..


Jesteś dla mnie Nikim..
Jesteś dla mnie Zerem..
Jesteś dla mnie Płytki..
Jak gówniane wspomnienie..
To teraz szmato mózg ci wypali..
Chciałeś mnie zjeść..
A moje słowo cie powali..
Ale kurwo mnie to wali wali..
A mnie to wali..
Ale kurwa mnie to wali..
To mnie to wali dziś..


Taki Mc z ciebie był..
A tera siedzisz cicho..
Panna cie pobiła..
Niech to palnie licho..
Patrzysz na mnie z boku..
Widizsz.. Nie dowierzasz..
Aż krew się gotuje..
A włos się najeża..
Robię to co kocham..
To co kocham robię dalej..
A to co we mnie dobre..
Złym się nie stanie..
Twoja złość do mnie nigdy nie ustanie..
Ale się przejełam o joj kochanie..
Mam cię gdzieś..
Mam.. Mam.. Na ciebie wyjebane..
Jak wybrane z czerstwych lat gówno..
Dobrze zagrane..
Słyszysz to.. Zazdrościsz..
Przy tym rapem pościsz..
Nie jesteś tu widziany..
Już tu nie gościsz..
Nie wiem jak to zrobić..
Że ten rap uprościsz..
Że ten rap uprościsz..
Już tu nie gościsz..


Jesteś dla mnie Nikim..
Jesteś dla mnie Zerem..
Jesteś dla mnie Płytki..
Jak gówniane wspomnienie..
To teraz szmato mózg ci wypali..
Chciałeś mnie zjeść..
A moje słowo cie powali..
Ale kurwo mnie to wali wali..
A mnie to wali..
Ale kurwa mnie to wali..
To mnie to wali dziś..
Ewa Farna - W Niespełnieniu.. 06 listopad 2009
Mam do Ciebie blisko tak..
Tak o oddech.. Tak o raj..
Aż strach..
Tak Nas dzieli mało że aż strach..
Na zegarze pięć po wpół..
W pół objętych słów.. A my..
O krok..
I są już motyle.. Nie licz ich..


Nie ufaj Mi.. Gdy rozum spi..
Niech noc Nam zamknie drzwi..
Nie ufaj Mi.. Gdy głos mi drzy..
Dbaj o niespełnione sny..
W niespełnieniu cały czas i żal..



Dwie przecznice.. Szkoła.. Dom..
Już Cię widzę.. Myślę On.. To Ty..
Z Tobą widze niebo w niebie mym..
Jesteś bliżej niż chce mózg..
Nie chcesz schodzić z moich ust..
I co jutro będzie z Nami.. No co.. ?!


Nie ufaj Mi.. Gdy rozum spi..
Niech noc Nam zamknie drzwi..
Nie ufaj Mi.. Gdy głos mi drzy..
Dbaj o niespełnione sny..
W niespełnieniu cały czas i żal..



Mam do Ciebie blisko tak..
Tak o oddech.. Tak o raj...
Kula & Marina - On(a) 02 listopad 2009
On.. W sumie nie wyróżniał się wcale..
Zwykły typ..
Który jak każdy chciał życie poukładane..
Na pierwszy rzut oka..
Nic chyba się nie działo..
Ale jakby się przyjżeć bliżej..
Czegoś mu brakowało..


Ona.. Chyba trochę w rozterce..
Szukała swego księcia..
Ale nie wpadł jej w ręce..
Z pozoru szczęśliwa..
Ale w głębi duszy smutna..
Samotność była okrutna..
To taka pustka..


On.. Zobaczył ją któregoś dnia..
Zawróciła mu w głowie mocno..
Do końca nie wiedział jak..
Myślał o niej non stop..
Pod wrażeniem jej urody..
I na chwilę rozmowy..
Nigdy nie zdołał się zdobyć..


Ona.. Kiedy go zobaczyła..
Wiedziała.. Że to ten jedyny..
W końcu nadeszła ta chwila..
Odzyskała wiarę w to..
Że odzyska szczęście..
A serce swe była gotowa..
Oddać w jego ręce..


Nie pozwól by Ci zabrał czas..
Tą szansę.. Którą w sobie masz..
Nie pozwól.. By Ci płomień zgasł..
Nie marnuj szansy.. Którą masz.. !!


On.. Zdawał się mocno zauroczyć..
Zawsze kiedy ją mijał..
Starał się patrzeć prosto w oczy..
Szukał kontraktu..
Niekiedy z rozpaczy..
I wtedy zdał sobie sprawę..
Ile ona dla niego znaczy..



Ona.. Musiała się zauroczyć..
Ale zawsze odwracała wzrok..
Kiedy patrzył jej w oczy..
Chciała dać mu znak..
I wyrazić wszystko..
Ale zawsze rezygnowała..
Kiedy on stał blisko..


On.. Mimo tego że kochał..
Nigdy nie podszedł..
Nie pogadał..
To uczucie w sobie chował..
Czuł niemoc..
Która stanęła mu na drodze szczęścia..
Nie zaryzykował..
Bo o niczym nie miał pojęcia..



Ona.. Straciła wiarę o włos..
Czekała.. Aż w końcu podejdzie..
I jej powie coś..
Myślała.. Że on nic nie czuje..
Nic w nic ich nie połączy..
Nigdy nie poznali uczuć swych..
Tak historia się kończy..


Nie pozwól by Ci zabrał czas..
Tą szansę którą w sobie masz..
Nie pozwól by Ci płomień zgasł..
Nie marnuj szansy.. Którą masz.. !!

PiH - Śmierć Nas Nie Rozłączy !! 02 listopad 2009
Na zawsze ona.. Jedyna.. Jedna..
Nie zatrzyma tego nawet kevlar..
Każdy jej taniec w moich ramionach..
O eN A.. Ona wtulona..
Te drobne ciało skrywa tak wielkie serce..
Zwykły jak ja człowiek nie chce nic więcej..
Niech to trwa.. Nigdy się nie kończy..
Nawet śmierć nas nie rozłączy.. !!



Nie jesteś z tych..
Które na widok MC chcą ssać fiuta..
Nie wiedziałaś że nawijam..
W dodatku brutal..
Kocham patrzeć kiedy się nastukasz..
Wiesz, że nie jaram.. Weź za mnie bucha..
Głęboko w płuca..
Za wszystkie nasze dni..
A każdy z nich nie Deja Vi.. A same Vi..
To co nasz łączy mówią na to fluidy..
Chwila, jestem jak nitro..
Ty to gliceryna..
Nie wiemy co nas jutro spotka..
Nasze życie wiruje..
Jak kule w bębnie totolotka..
Na razie z fartem..
Twoje szczęśliwa ręka..
Gdy rzucasz koścmi..
Wypada siódemka..
To niedostępny dla innych wymiar..
Kiedy ją trzymam nie wiesz co czuję..
Odrywam się od myśli skażonych brudem..
Ósmym świata cudem..
Nigdy brudem..
Paryż.. Chemia zmieszana z lodem..
A potem na niemoralne rzeczy mamy ochotę..
To tylko dla niej to.. Love Me Tender..
Kiedy wynoszę ją ponad tęczę..


Na zawsze ona.. Jedyna.. Jedna..
Nie zatrzyma tego nawet kevlar..
Każdy jej taniec w moich ramionach..
O eN A.. Ona wtulona..
Te drobne ciało skrywa tak wielkie serce..
Zwykły jak ja człowiek nie chce nic więcej..
Niech to trwa.. Nigdy się nie kończy..
Nawet śmierć nas nie rozłączy.. !!



Diabeł usiadł mi na stopę..
Pedał w podłogę..
Czasy..
Kiedy życie nic dla mnie nie znaczyło..
Było chwilą..
Siłą, wyrywałem z serca miłość..
Bez sensu.. Obraz..
Gaz w bocznym lusterku..
To przed bez Ciebie..
Było tylko po to.. Żebym..
Mógł przeżyć to po już z Tobą..
Co wczoraj pytaniem..
Dziś odpowiedzią..
Samotność..
Niepewność więcej mnie nie śledzą..
Czysta namiętność.. Halo ziemia..
Bez zmarszczek na twarzy od siły ciążenia..
Mógłbym jechać na przeciętych hamulcach..
I wiedzieć..
Że w twarz nie wystrzeli mi poduszka..
Umrzemy na śmierć..
Nic nie zabierze magii..
Niech John Lenon zaśpiewa nam Imagin..
W dzisiejszych czasach tylko to jest siłą..
Spijam słowa z Twoich ust..
Bezwarunkowa miłość.. !!


Na zawsze ona.. Jedyna.. Jedna..
Nie zatrzyma tego nawet kevlar..
Każdy jej taniec w moich ramionach..
O eN A.. Ona wtulona..
Te drobne ciało skrywa tak wielkie serce..
Zwykły jak ja człowiek nie chce nic więcej..
Niech to trwa.. Nigdy się nie kończy..
Nawet śmierć nas nie rozłączy.. !!



Czy te oczy mogą kłamać.. ??
Jej oczy nie kłamią..
Zabiłaby za mnie.. !!
Zamordowałbym za nią.. !!
Nieśmiertelne dusze.. Przez każdą burzę..
Aż ziemia się zatrzyma ani chwili krócej..
Na zawsze razem..
Czas dla nas nie tyka..
Powłoka ozonowa.. ?!
Trudno.. Niech znika..
Bez hajsu.. Brylantów.. Hajlajfu.. Merca..
Impomderabilia to dzikość serca..
Są tacy którym nie w smak..
Zawiść z oczu..
Pierdolę, ich głosy z offu..
Chociaż to trzecia w nocy..
A nie piętnasta..
W klubie żadna z tych do pięt Ci nie dorasta..
Na zawsze razem.. Przez świata odór..
W podwiązkach nosisz rewolwery na moich wrogów..
Bez Ciebie życie w mieście..
Przez tydzień deszczu..
Wygląda nietrzeźwo.. W zatęchłym powietrzu..


Na zawsze ona.. Jedyna.. Jedna..
Nie zatrzyma tego nawet kevlar..
Każdy jej taniec w moich ramionach..
O eN A.. Ona wtulona..
Te drobne ciało skrywa tak wielkie serce..
Zwykły jak ja człowiek nie chce nic więcej..
Niech to trwa.. Nigdy się nie kończy..
Nawet śmierć nas nie rozłączy.. !!
O.N.A - Zła.. !! 10 październik 2009
A jednak to się już stało..
Nikt nie pamięta kto zaczął..
Grunt że dzisiaj..
Nienawidzą mnie.. Nienawidzę ich..
Mówią.. „ Masz być zła !! ”
Więc myślę.. „ Jestem zła !! ”

Zła.. !!

Nienawidzą mnie.. Nienawidzę ich..
Chcą dojebać mi.. Ja dojebię im..
Chciałam żyć pod włos..
Zawsze ostro grać..
Więc musiałam w końcu..
Złą się stać..
Nienawidzą mnie.. Nienawidzę ich..
Nie wiem za co już.. Nie pamiętam nic..
Żyję tylko tym.. By dojebać im..
Mówią.. „ Masz być zła !! ”
Więc myślę.. „ Jestem zła !! ”

Zła.. !!

Nienawidzą mnie.. Nienawidzę ich..
Znowu snuję jak.. Dopierdolić im..
Oni pewnie też.. Mają jakiś plan..
Więc ja knuję jak..
Uderzyć mam..
Nienawidzą mnie.. Nienawidzę ich..
Nie wiem o co szło..
I nie obchodzi mnie to..
Mam po co żyć..
Wiem kogo mam bić..
Mówią.. „ Masz być zła !! ”
Więc myślę.. „ Jestem zła !! ”


Jestem.. Jestem zła..
Zła.. !!!!!!!!!!!!

JuLa - Byłam... 10 październik 2009
Dziś już wiem..
Że Ty nie chcesz ze mną być..
Dziś już wiem..
Że ja nie umiem dłużej tak żyć..
W tej niepewności..
Pośród kłamstw..
Nie rozumiem tego co łączyło nas.. ?!
Szkoda że te miłość okazała się być niewierną..
Szkoda że nie przeżyję..
Nie zobaczę tego..
Co było przede mną..


Byłam...
Tyo tylko po to byś był ze mną..
Ze mną wciąż mógł być..
Byłam...
To tylko po to by dosięgnąć..
Dosięgnąć z Tobą gwiazd..
Byłam...
To tylko po to byś mógł uwierzyć..
Uwierzyć w to że ja..
Byłam...
To tylko po to by być blisko..
Blisko Ciebie wciąż...


Już żałuję tamtych dni..
W których pozwoliłam Ci..
Mieć w opiece każdą z chwil..
Którą i tak zniszczyłeś mi..
Nienawidzę Twoich rąk..
Którymi prowadziłeś mnie..
Nienawidzę Twoich słów..
Które pozostawiły chłód..
Nie wiem..
Dlaczego byłam tak naiwna..
I pozwoliłam Ci wygrać..
Nie wiem..
Dlaczego zostawiłam Tobie siebie..
Chociażby w połowie..
Może czas już zapomnieć..
Że istniałeś.. ?!
Że o tą miłość nie dbałeś.. ?!
Może czasu już odnaleźć to na co czekam.. ?!
To na co czekam.. ?!


Byłam...
Tyo tylko po to byś był ze mną..
Ze mną wciąż mógł być..
Byłam...
To tylko po to by dosięgnąć..
Dosięgnąć z Tobą gwiazd..
Byłam...
To tylko po to byś mógł uwierzyć..
Uwierzyć w to że ja..
Byłam...
To tylko po to by być blisko..
Blisko Ciebie wciąż...
RoGaL & JuLia (Ruda Stare Osiedle) - PlaN !! 05 październik 2009
Szedł Sasza suchą szosą susząc sobie spodnie..
Smażył skuna.. Grał na strunach..
Snujac wiarygodnie..
Szedł Sasza suszył skuna smażył spodnie ohh nie..
Nie w tę stronę.. Nie tym tonem..
Ziom to nie istotne..
Wszystkie formy życia ziomek..
Z naszej ludzkiej sfery..
Wiedzą to że zamiast tlenu..
My wolimy mery..
Brak tu grawery.. Ona jest zbędna..
Plan się udaje.. Bo to Rap.. A nie kolenda..
Ja się tu szfendam.. Mam plan niecny..
By pokazać światu.. Ile życia daje w teksty..
Ile wiary w tym i ile miłośći..
Od zawiłośći.. Po kres świata.. Bez litośći..
Nie czuje złośći.. Czuje THC..
Dzieki za szacunek wiecie że tym się odpłacę..


Planując Dzisiaj.. Planując Jutro..
Planując Życie Wyglądasz Smutno..
Wyrzuć Zmartwienia i Idz Do Przodu..
Bo Każda Chwila.. Warta Jest Zachodu.. !!



Moje cztery kąty gdzie tu w szranku jest majk piąty..
Byle by do jutra.. Carpe Diem.. Palac jointy..
Być rozsądnym.. A nie być ciulem..
Chodzi mi wciąż o to.. Tak wogóle i w szczególe..
Mam ten plan.. Ziom ja pamiętam..
To ten dar.. No a na nim.. Moja ręka..
Tu w tych dzwiękach się odrodzę..
I tak co rano.. Mimo że widzisz mnie tu na co dzień..
Jestem godzien.. Ejj.. No może nie wiem..
Tutaj wszyscy walczą człowiek..
Pod tym samym niebem.. !!
Czy to eden.. ?? Nie to mom bania..
Ruda jest z soli.. I dojść nudnego nawijania..
Wie to Stania.. Wiedzą ludzie..
Że Najlepi Ziomek Kurwa..
Jest U Nas Na Rudzie.. !!
Niby Ruda.. Aa Zielona..
Od Mostu Do Mostu..
Gęstym Dymem Zadymiona.. !!


Planując Dzisiaj.. Planując Jutro..
Planując Życie Wyglądasz Smutno..
Wyrzuć Zmartwienia i Idz Do Przodu..
Bo Każda Chwila.. Warta Jest Zachodu.. !!
PeJa - Szczęście.. 05 październik 2009
Koniec z samotnością..
Żegnam złe wspomnienia osób..
Znów słysze w moim domu..
Odgłos suszarki do włosów..
Znalazłem sposób..
To na szczęście jest recepta..
Postarać się żyć z kimś..
Naprawdę nie od święta..
Ta achillesowa pięta..
To skończony epizod..
Nie biegać za wieloma..
Tej jednej szczęście przysiądz..
Spokojnie żyjąc..
Wiele radości doświadczasz..
Wciąż pniesz się w górę..
Zamiast na dno się staczać..
Kiedyś w rozpaczach..
Życie brazylijski serial..
Przy którym M jak Miłość..
To najwyżej komedia..
Ja jeden.. Ty jedna..
Warto było marzyć..
Warto szukać tego szczęścia..
I czekać na nie..
Życie bywa piękne..
Spróbuj dostrzec pozytywy..
A że czasem jest kurewskie..
Dziś tak powiem dla zgrywy..
Sprawdź to człowieku..
Bo to dobra zaleta..
Zmienić się z gówniarza..
W dojrzałego faceta... !!


Zawsze tak jest że szczęście..
Przychodzi do innych..
Jest wszędzie..
Tylko Nie Tu i Nie Teraz..
I wydaje Ci się..
Że zawsze tak będzie..
Lecz to szczęście..
Tak się tylko zdaje Tobie..
Bo Szczęście Jest Tam..
Gdzie Coś Dla Innych Robisz.. !!
No i wreszcie..
Od pewnego słońca wschodu..
Śmiejesz się i mówisz..
Don't Worry Be Happy..
I do przodu.. ;)


Przy mnie ta kobieta..
która nie będzie narzekać..
a jej kredyt zaufania..
Dla mnie droższy niż moneta..
Wiem nie jestem łatwy..
Zbyt często neurotyczny
Wcześniej bardzo często..
Osiągałem stan krytyczny..
Wampir energetyczny..
To już przeszłość..
Że tak powiem..
Przy Tobie mam powody..
Do uśmiechu.. Na codzień..
Pisząc że nie jestem godzien..
Nie wierzyłem że się uda..
Nie chciałem wierzyć w cuda..
Była rutyna i nuda..
Pijąc poranną herbatę..
Tak spoglądam.. Będąc w szoku..
Jak stoisz u mnego boku..
W tym koku.. W moim szlafroku..
Odczuwam szczęście..
Czuję piękno chwili..
Spokój..
Szczęśliwy dzieciak..
Który pragnął żyć..
Jestem gotów..
Wziąć odpowiedzialność..
Być konsekwentnym..
Nie jestem święty..
Ale dobry..
Powiedzmy..
Wiem już co mam zrobić..
Z moim życiem przepięknym..
Żeby było najlepiej..
Jeśli nie będę przeklęty.. !!

Zawsze tak jest że szczęście..
Przychodzi do innych..
Jest wszędzie..
Tylko Nie Tu i Nie Teraz..
I wydaje Ci się..
Że zawsze tak będzie..
Lecz to szczęście..
Tak się tylko zdaje Tobie..
Bo Szczęście Jest Tam..
Gdzie Coś Dla Innych Robisz.. !!
No i wreszcie..
Od pewnego słońca wschodu..
Śmiejesz się i mówisz..
Don't Worry Be Happy..
I do przodu.. ;)

A ja codzień się uczę..
Czas odzyskać człowieczeństwo..
Bez niego się grzęzło..
Wpadłem w odchłań..
Wiem jedno..
Że piekło to miejsce..
Które sam tworzysz..
Wiedz to..
Tak błądząc po omacku..
Ty zgubisz się napewno..
Nie ledwo ledwo..
Bo mam charakter..
Ziomuś..
Potrafię pomóc komuś..
Jak sobie..
Sprawdź to pomóż..
Temu co pomocy tej..
Od zaraz potrzebuje..
Przynosiłem ból..
Teraz co innego czuję..
I mnie nie interesuje..
Że ktoś nie przychylnie gada..
Co Ty o Mnie wiesz..
Takie rzeczy opowiadasz..
Nastawiony nieprzychylnie..
Lecz nie zburzysz tej harmonii..
Nie brakuje formy..
Słuchaczu bądź spokojny..
Mam to szczęście gadać..
I dlatego pozytywnie..
Dziś jest o czułości..
Nie o wojnie.. Czy bitwie..
Życie błogosławieństwem..
Dajesz tyle niespodzianek..
Już nie boję się..
Gdy patrze w przyszłość..
W nieznane.. !!

Zawsze tak jest że szczęście..
Przychodzi do innych..
Jest wszędzie..
Tylko Nie Tu i Nie Teraz..
I wydaje Ci się..
Że zawsze tak będzie..
Lecz to szczęście..
Tak się tylko zdaje Tobie..
Bo Szczęście Jest Tam..
Gdzie Coś Dla Innych Robisz.. !!
No i wreszcie..
Od pewnego słońca wschodu..
Śmiejesz się i mówisz..
Don't Worry Be Happy..
I do przodu.. ;)
PeJa - KC !! 05 październik 2009
Weź mocno mnie obejmij..
Jakby świat miał dziś się skończyć..
Ja chwycę Cię mocniej i przytulę..
Weź mnie dotknij..
Wierzchem swojej dłoni..
Przejedź po moim policzku..
Poczuj twardy zarost..
Spójrz mi w oczy..
Jestem.. Przyjdź tu..
Na serio tysiąc słów..
Tysiąc gestów i pomysłów..
Jestem przy Tobie..
Bliskość.. Pomieszanie zmysłów..
Piękna kobieto..
Już na starcie się zachłysnąłem..
Twoją urodą..
Kocham Cię.. Więc cały płonę..
Chcę Cię za żonę..
Nigdy już nie zechcę innej..
Potrzebuje tylko Ciebie..
Więc pytam czy za mnie wyjdziesz..
Zrobić Ci krzywdę.. ??
Uwierz nie ma takiej opcji..
To najważniejszy track..
Z moich historii miłosnych..
Kocham Cię..
Bądź mym oparciem..
Inspiracją..
Uosobieniem marzeń..
Piękną.. Zmysłową kochanką..
Ten track nie hardcore..
Ja Ci go nie zafunduje..
Po prostu ze mną bądź..
Nie zawiodę.. Obiecuję.. !!


Kocham Cię..
Chciałbym powiedzieć Tobie..
Że bardzo kocham Cię..
I mam nadzieje..
Że Ty o tym wiesz.. !!



Jesteś taka słodka..
Taka piękna.. Uśmiechnięta..
Jak po wypaleniu skręta..
Pełen relaks..
Ja wymiękam..
Przed Tobą klękam..
Bo Ty jesteś tego warta..
Wiem.. Że miałem farta..
Czysta miłość.. Niepoddarta..
Zapewnić bezpieczeństwo Tobie piękna..
Dla mnie standard..
Gdy zasypiasz na mej piersi..
A ja czuwam wartę.. Wariat..
Bez Ciebie starta bania..
Bym już przepadł..
Czysty przykład na to..
Że można liczyć na człowieka..
To nowy etap..
Ja przeżywam dziś renesans..
Ona z książką przy herbacie..
Nie myśli o mercedesach..
Nie mają pojęcia Ci..
Co plotkami się karmią..
Że on i ona..
Na to szczęście patent mają..
" Przeciwieństwa przyciągają "
Coś w tym jest i te dwa Pe..
Od dziś stanowią jedność..
O tym ten kawałek jest..
A ja kocham Cię wiesz..
Jeszcze nieraz to powtórzę..
Jesteś mą drugą połówką..
Czekałaś na mnie najdłużej...


Kocham Cię..
Chciałbym powiedzieć Tobie..
Że bardzo kocham Cię..
I mam nadzieje..
Że Ty o tym wiesz.. !!



Ty beze mnie marzniesz..
Ja bez Ciebie nie istnieję..
Dam Ci moje ciepło..
Którym z miejsca Cię ogrzeję..
Chcę być Twoim cieniem..
Robić z Tobą mnóstwo rzeczy..
Życie z Tobą przeżyć..
Możesz ufać mi i wierzyć..
Możesz mnie wyleczyć..
Z tych defektów które mam ja..
Jestem spoko typkiem..
Mówisz " Fajny Facet Wariat "
Pragnie Cię kanalia..
Który w domu jest kimś innym..
Twardziel o łagodnym sercu..
Często pozytywny..
Poruszam Cię do łez..
Przyprawiam Cię o dreszcze..
Potęguje Twe emocje..
Ty wariujesz.. Pragniesz jeszcze..
Wystarczy nam na potem..
Mam ochotę trwać przy Tobie..
Jeszcze nie raz Cię zaskoczę..
Bo chcę.. Wiem.. Że tak zrobię..
Kocham Cię nie plotę..
Mój plan realizuje..
Jesteś moim tlenem..
Który wciągam gdy Cię czuję..
I proponuje wspólne życie..
Rych nie bredzi..
Jesteś tą odpowiednią..
Proszę..
Bądź matką mych dzieci.. !!


Kocham Cię..
Chciałbym powiedzieć Tobie..
Że bardzo kocham Cię..
I mam nadzieje..
Że Ty o tym wiesz.. !!
PeJa - Kochana Mamo... 05 październik 2009
Kochana mamo..
Bardzo za Tobą tęsknie..
W nocy i we dnie..
Myślę o tym gdzie jesteś..
Ja mam się nieźle..
Lecz myśleć nie mogę przestać..
20 lat mija..
Od czasu gdy odeszłaś..
Wiem że na mnie patrzysz..
Czy jesteś ze mnie dumna.. ??
Mam nadzieje że się śmiejesz..
Nie jesteś smutna..
Bo tu na dole..
Często rzeczywistość jest okrutna.. !!
Chciałbym mieć ten spokój..
Który mam nadzieje..
Już masz..
U mnie raz pustka..
Czasem euforia..
W pogoni za życiem..
Tak bywa co dnia..
Myślę iż można żyć..
Godnie z fantazją..
Często jest hardcore..
Wiem dobrze znasz to..
Idę przed siebie..
Choć czasem pękam..
Próbuje se przypomnieć Twoja twarz..
Bo nie pamiętam..
Czasem też klękam..
Śle modlitwę w intencji..
Bardzo Cię kocham..
To dla Ciebie.. Chce być lepszy...


Kochana mamo..
Trzymam się dzielnie...
Kochana mamo..
Chodź często cierpię...
Kochana mamo..
Życie jest wściekłe...
Kochana mamo..
Bardzo Cie kocham..
Tęsknie...



Byłem przerażonym dzieckiem..
Kiedy było nam się żegnać..
Nigdy tego nie zapomnę..
Dramat młodego człowieka..
Zapadłem w letarg..
To gehenny początek..
Bieda i patologie..
Wiesz mi nie byłem kątem..
Kochana mamo..
Ty znasz mą historie..
Bo słyszysz co mówię..
Bo widzisz co robię..
Staram się bowiem..
Błędów nie popełniać..
Uwierz..
Chce być normalny..
W miarę rozumiesz.. ??
I wiem że czujesz te prace ..
Co wykonałaś..
Bo Twój mały Rysiu..
Już dorósł i działa..
Za to Ci chwała..
Bo to dzięki Tobie mama..
Rozwijam talenty..
Które mi zaszczepiałaś..
Książki czytałaś..
Ja pamiętam to dobrze..
To był dobry czas..
Najgorszy był pogrzeb...
Mówiłaś mądrze..
Ja chłonąłem jak gąbka..
Dla mnie wciąż żyjesz..
Wiem że kiedyś Cię spotkam..
Tęskni i ciotka..
Często szklą nam się oczy..
Trzymamy się razem..
Jak belf co tworzy..
Chce długo pożyć..
Ty nie miałaś tej szansy..
Na ramieniu Twój portret..
Najważniejszy z tatuaży..
I mógłbym marzyc..
O naszym wspólnym życiu..
Jak szykujesz mi kanapki..
Bo na trasę leci Rysiu..
Wszystko bym oddał..
Bym mógł tego doświadczyć..
Tym czasem składam Ci hołd kochana..
To dla mnie zaszczyt...


Kochana mamo..
Trzymam się dzielnie...
Kochana mamo..
Chodź często cierpię...
Kochana mamo..
Życie jest wściekłe...
Kochana mamo..
Bardzo Cie kocham..
Tęsknie...

Monika Brodka - Znowu Przyszło Mi Płakać.. 17 wrzesień 2009
Znowu przyszło mi płakać..
Za to.. Że chciałam sie śmiać..
Tysiąc razy oddawać..
To co trafiło sie raz...

Makijaż jak zawsze..
By ślady łez zatrzeć..
Niech nie widzą..
Że płacze...
Powieki są po to..
Żeby nie patrzeć..
Jak odchodzisz..
Na zawsze...

Znowu musze udawać..
Uśmiech przemycić na twarz..
Że to nic..
Że to tylko taki stan..
Że ja tak mam...

Makijaż jak zawsze..
By ślady łez zatrzeć..
Niech nie widzą..
Że płacze...
Powieki są po to..
Żeby nie patrzeć..
Jak odchodzisz..
Na zawsze...
FirMa - Mam Wyjebane.. !!!! 17 wrzesień 2009
Mam wyjebane na was hieny..
Wyjebane na was trutnie..
Ja nie zejdę z mojej sceny.. !!
To ty drżyj fajo przed jutrem..
Wyjebane na fałszywych..
Wyjebane na show biznes..
Wyjebane na pedalstwo..
Które niszczy tą ojczyznę.. !!



Robimy rap..
Rap zdrowy..
Robimy rap hardcorowy..
To nie spedalona nuta..
Tu nie kolor jest różowy..
Wokół na łamach hiphopowych..
Pływają typy ciepłe..
Ja się pytam co to kurwa..
Czy to za pieniądze przekręt..
Wszędzie ładna jest oprawa..
Brawa napawa mnie wstrętem..
Wzorując się na gejostwie..
Ktoś znów stał się ekstrementem..
Ze swoim temperamentem..
Jestem ulicy talentem..
Nie podległym..Suwerennym..
Nie boję się jechać z mendlem..


Mam wyjebane na rząd Polski..
Koalicję i ustawy..
Mam wyjebane na patrole..
Chce załatwiać swoje sprawy..
Nie chce wiedzieć kto jest za kim..
Nie jesteśmy kibicami..
I mam ciężko wyjebane..
Co kto gada za plecami..
My nie jesteśmy ziomek..
Aferowiczami..
Nie szukamy dziury w całym..
Interesuję się faktami..
Kiedy ja załatwiam sprawy..
By poprawić byt rodziny..
Inni z nudów siedzą..
Szpącą, przećpani od kokainy..


Mam wyjebane na was hieny..
Wyjebane na was trutnie..
Ja nie zejdę z mojej sceny.. !!
To ty drżyj fajo przed jutrem..
Wyjebane na fałszywych..
Wyjebane na show biznes..
Wyjebane na pedalstwo..
Które niszczy tą ojczyznę.. !!


Ej.. Ej..
Mam wyjebane na tych..
Co na piersi z JP ambigramem..
Do jebania pierwsi..
Ale cienko piszczą pokręceni z gramem..
Samo logo nie uczyni z ciebie kogoś..
A uliczne pogo..
Nie dla ciebie..
Gdy w duszy gra w klubie Go-Go..
Srogo mam wyjebane na tych..
Co za plecami ranią mnie słowami..
Oni przyjaciółmi nie są..
Przyjaciółmi być nie mogą..
Jestem Porządny..
A ty masz trupa pod własną podłogą..
Jadę z załoga..
Dla dobrych ludzi..
Psiarni studzi..
Jak na koncercie jedzie z nimi..
Koło ludzi..
Jeden buch..
Za tych co nie mogą..
Dziękuje bogu..
Za te mordy co idą tą samą drogą..


Mam wyjebane na was hieny..
Wyjebane na was trutnie..
Ja nie zejdę z mojej sceny.. !!
To ty drżyj fajo przed jutrem..
Wyjebane na fałszywych..
Wyjebane na show biznes..
Wyjebane na pedalstwo..
Które niszczy tą ojczyznę.. !!


Mam szacunek do..
Mej pasji..
Mam szacunek do..
Mej misji..
Mam szacunek też do ludzi..
Przede wszystkim dla was wszystkich..


Mam szacunek tu..
Dla ludzi..
Mam szacunek do..
Słuchaczy..
Mam szacunek do..
Bycia szlachetnym..
Z klasą wśród tych graczy..


Mam szacunek do..
Przyjaźni..
Mam szacunek do..
Miłości..
Cenie w człowieku uczucia..
A nie jego posiadłości..
Mam szacunek dla..
Prawdziwych..
Mam pogardę dla..
Fałszywych..
Zaciskam piąchy..
Za te wszystkie wyrządzone krzywdy..


Chuj że z nimi..
Oni mają tak padake..
Własnym chujem się wyjebią..
W końcu we własną srake..
Jednak wielu dobrych ludzi..
Jest dalej z nami..
Na koncertach widzę..
Że nie jesteśmy sami..
LiLu - KoBieTy.. 17 wrzesień 2009
Wskoczę w szpilki na wieczór..
Ot tak..
Nowym kixom na przekór..
Ot tak..
Włożę raz duży dekolt..
Bo mam..
To co trzeba do niego..
Zrobię mocny makijaż..
Bo co..
Chcę wyglądać wyzywająco..
Jestem inną kobietą..
Nocą..
I nie pytaj dlaczego..


Kobiety..
Dobrze to wiesz..
Każda z nas ma w sobie..
Trochę szaleństwa..
Kobiety..
Chcecie nas mieć..
Ale nie trzeba nam facetów..
Do szczęścia..


Będę pachnieć delicious..
Bo co..
Nie pokażę bielizny..
Choć ją..
W wyobraźni już widzisz..
Ostro..
Tajemnice są fresz..
Bo..
Wiesz..
Że chcę cię czymś kusić..
I ja..
Wiem..
Że znów się odwrócisz..
I tak..
I komplement ten musisz..
Mi dać..
Jestem przecież kobietą..


Moje szorty..
Biodrówki.. Rybaczki..
Moje szpilki..
Japonki i trampki..
Moje paski..
Bluzki.. T-shirty..
Tozmiar XXS..
Mam tego sterty..
Dodatki i dużo bielizny..
Pomadki..
Pierścionki i wszystko..
Żebyś był znów..
Zapatrzony..


Wiem..
Wiem robisz ot tak..
Bo co..
Szpilki tu..
Dekolt tam..
No no..
Masz mój wzrok na sobie..
Dobrze leży.. ?!
Powiedz..
Chyba jest Ci wygodnie..
Ale wierzysz w to że..
Nie potrzebujesz mnie do szczęścia..
Spoko..
To czemu patrzysz krzywo..
Jak gadam z tą foką..
Chcesz usłyszeć..
Że ładnie wyglądasz..
XXS to nie jest..
Ale dla mnie bomba..


Twoje szorty..
Bluzki.. T-shirty.. Baletki..
Paski.. Dodatki..
Zdejmij to wszystko..
Nie interesują mnie te metki..
Zrzuć to..
Nie bądź materialistką..
Wiem co jest grane już..
Jesteś dobra i wiesz to..
Dla mnie luz..
Wypijmy za Twoje grzechy..
Kotku..
Moi ziomble krzyczą..
" Polej.. Przechyl.. Powtórz ! "
LiLu - JeaNsy.. 09 wrzesień 2009
Ej.. Mała jak wcisnęłaś się w te jeansy.. ?!
Twój tyłek jest w nich skandaliczny..
Trochę nie halo jak na fashion victim..
Co do rozmiaru..
Pomyliły Ci się liczby..
Ten typ przed chwilą rozbierał Cię w myśli..
Ale nie musi..
Już bo wie że masz stringi..
Patrze i widzę..
Ej.. Że coś Ci się wylewa..
Ale już dalej..
Nawet nie chcę o tym śpiewać..


One są za małe..
Gdzieś o dwa rozmiary..
Jakbyś ubrała się w nogawkę od pary..
Ciekawe czy w ogóle możesz w nich siedzieć.. ?!
Szczerze..
Wole nie wiedzieć..


Pewnie musiałaś je zapinać na leżąco..
Pewnie musiałaś podskakiwać..
Żeby wciągnąć..
Uważasz..
Że wyglądasz spox i pokarzesz komuś..
Zmartwię Cię..
Lepiej nie wyglądaj z domu..


[Ka bum] Jesteś na maksa glamour..
Biodrówki..
Rurki..
Rybaczki.. To krój..
Torebki..
Baletki.. Dobrane pod strój..
Jesteś królową..
A miasto to dwór..
Ale..
Jest małe ups..
Kiedy widzę Twój tyłek..
Ta naga pupa pozdrawia przechodniów i rynek..
Oprócz tego..
Że jest fajna..
Mówi..
Że jesteś ruchalna..
Jak dla mnie..
Akcja za mało unikalna..
Ale tam idzie ziomek z płetwą na głowie..
Nikt go nie poratuje..
Nikt mu nic nie powie..
Poza tym ma dziurawy i wytarty spodzień..
I chętnie się schowa pod Twoim parasolem..
Olem.. Olem.. Ej.. Ej..
Pasujecie do siebie jak tubka i klej..
A po miesiącu przyjaciółki będą słuchać..
" On nie chce rozmawiać.. Chce się tylko stukać "
Ja się mu nie dziwię..
On gra szczerze i uczciwie..
W końcu pierwszy zagadał do niego..
Twój tyłek..


Pewnie musiałaś je zapinać na leżąco..
Pewnie musiałaś podskakiwać żeby wciągnąć..
Uważasz..
Że wyglądasz spox i pokarzesz komuś..
Zmartwię Cię..
Lepiej nie wyglądaj z domu..


Poluzuj w pasie mała..
Bo nie na czasie nadal..
Są ciuchy..
Które w szóstej klasie miałaś..
Nikogo nie nabrałaś..
Na mniejszy rozmiar..
Cała sala zwariowała..
Jak się w nich pokazałaś..


Proszę Cię..
Na Boga.. Nie siadaj koło mnie..
Nie chcę stracić oka..
Przez guzik od spodni..
ByBe ty masz glokka.. A nie Levi'sy..
Marka na pokaz..
Tych co źle czytają nazwy..


One są za małe gdzieś o dwa rozmiary..
Jakbyś ubrała się w nogawkę od pary..
Ciekawe czy w ogóle możesz w nich siedzieć.. ?!
Szczerze..
Wole nie wiedzieć..



Pewnie musiałaś je zapinać na leżąco..
Pewnie musiałaś podskakiwać żeby wciągnąć..
Uważasz..
Że wyglądasz spox i pokarzesz komuś..
Zmartwię Cię..
Lepiej nie wyglądaj z domu..
Ania Szarmach - Śilna.. 08 wrzesień 2009
Nie wybaczę i mam gdzieś..
Czy ktoś powie o mnie że..
Jestem za trudna...
Ktoś widocznie zmienił mnie..
Nie wybaczę i mam gdzieś..
Czy ktoś powie o mnie że..
Jestem bez serca...
Ktoś widocznie złamał je..


Kiedyś nie było tak..
Byłam inna..
I ja ufałam w co tylko chciał..
Żyłam w chmurach cały czas..
Miłość dała skrzydła dniom..
Pisała noc..
Wierzyłam w to...


Nie wybaczę i mam gdzieś..
Czy ktoś powie o mnie że..
Jestem za trudna...
Ktoś widocznie zmienił mnie..
Nie wybaczę i mam gdzieś..
Czy ktoś powie o mnie że..
Jestem bez serca...
Ktoś widocznie złamał je..


Kłamstwo boli jak nic..
Cały Twój świat zmienia w pył..
Niemy dławi Cie krzyk..
Trzeba dużo czasu..
By zacząć żyć od nowa..
Dziś jestem silna..
Zupełnie inna..
Gotowa by dalej żyć...



Nie wybaczę i mam gdzieś..
Czy ktoś powie o mnie że..
Jestem za trudna...
Ktoś widocznie zmienił mnie..
Nie wybaczę i mam gdzieś..
Czy ktoś powie o mnie że..
Jestem bez serca...
Ktoś widocznie złamał je..


Nie wybaczę i mam gdzieś..
Czy ktoś powie o mnie że..
Jestem za trudna...
Ktoś widocznie zmienił mnie..
Ty mnie kochaj albo rzuć..
Na co czekasz jeszcze tu.. ?!
Śilna..
Niewinna..
Nie pasuje Ci to...

Ania Szarmach - Wybieram Cię.. 08 wrzesień 2009
Ktoś zapytał znowu mnie..
Czy już odnalazłam czego chce..
To przypadek stworzył plan..
Że odpowiedź znam...
Inny ktoś doradził mi..
Że wie lepiej kogo chciałabym..
Lecz pojęcia nie ma nikt..
Co dziś powiem Ci...


Spośród wszystkich ludzi..
Dzisiaj wybieram Cię..
I bez trudu..
W całym tłumie dostrzegam że..
Ten którego szukam..
Przecież jest obok mnie..
Chyba widzę jak..
Wyglądać mógłby nasz świat...



Mój niepokój winny jest..
Czy jedynym dla mnie staniesz się..
Tego nie wie chyba nikt..
Więc zaufam Ci...


Spośród wszystkich ludzi..
Dzisiaj wybieram Cię..
I bez trudu..
W całym tłumie dostrzegam że..
Ten którego szukam..
Przecież jest obok mnie..
Chyba widzę jak..
Wyglądać mógłby nasz świat...


Ten którego szukam..
Przecież jest obok mnie..
Chyba widzę jak..
Wyglądać mógłby nasz świat...
Ania Szarmach - Zanim się spotkają.. 08 wrzesień 2009
Mija Go wciąż..
Nie wygrywa jej los..
Gdzieś przechodzi on..
Znikł właśnie stąd..
Chce by jej świat..
Ożył pewnego dnia..
W nocy spada..
Wraz z milionem gwiazd..


Pewnie wszystko kiedyś skończy się..
Nagle szczęśliwie..
Złe chwile rozwieje..
Jej śmiech..
Tyle opowiedzą sobie..
Że będą jak jedno..
A On przecież jej szuka też..



Lecz zanim się spotkają serca ich..
To wszystkie te bez siebie puste dni..
Spływają jak po twarzy ciche łzy..


Jak krople dwie..
Które nie mogą się..
Na dwóch policzkach spotkać...



Nasze dni..
Ślady stóp..
W piasku chwil ..
Dla naszych ust..
Dla nas trop..
Zanim czas rozmyje go...


Zanim się spotkają serca ich..
To wszystkie te bez siebie puste dni..
Spływają jak po twarzy ciche łzy...


Jak krople dwie..
Które nie mogą się..
Na dwóch policzkach spotkać...


Przyjdzie ten dzień..
Kiedy spełni się sen..
I pocieszy te dusze dwie...
DoDa - Nie Zawiedz Mnie... 04 wrzesień 2009
Tylu ludzi już zraniłam..
Tylu ludzi opuściłam..
Jeszcze więcej mnie tez zrani..
Opuści mnie tez tak..

Jesteś gdzieś tam daleko..
Myślisz o mnie.. ?!
Zdarza się...
Lecz wybrałam inną drogę..
Bolało nie mniej mnie..


Boże nie wiem..
Czego szukam..
Pomóż mi to znaleźć..
Włóczę się jak pies..
Niby dobrze..
Ale nie jest wcale..
Tak Jak myślisz..
Boje się..
Że niepotrzebnie...

Wierze w miłość..
Nie przestanę...
Powiedz słowo..
Że Ty nie..
Wsiądę w pociąg i odjadę..
Szukać drogi swej..


Boże nie wiem..
Czego szukam..
Pomóż mi to znaleźć..
Włóczę się jak pies..
Niby dobrze..
Ale nie jest wcale..
Tak Jak myślisz..
Boje się..
Że niepotrzebnie...

Jeśli jednak nie zawiedziesz..
Z łez ulejesz wiarę w to..
Że oddychasz..
Bo i ja oddycham..
Nie ucieknę stąd..
Wtulę twarz i zamknę oczy..
Nie ucieknę stąd..
Nie ucieknę stąd....
GrubSon - Na Szczycie !! 04 wrzesień 2009
Jestem tego pewny..
Wgłębi duszy o tym wiem..
Że gdzieś na szczycie góry..
Wszyscy razem spotkamy się..
Mimo świata który..
Kocha i rani nas dzień w dzień..
Gdzieś na szczycie góry..
Wszyscy razem spotkamy się....

Się porobiło czeka to też nas..
Ziemia coraz więcej pragnie..
Ciała ludzkich mas..
Nikt nam nie powiedział..
Jak długo będziemy żyć..
Do jakich rozmiarów..
Ciągnęła się będzie życia nić..
Nikt nam nie powiedział..
Kiedy mamy się pożegnać..
Ile mamy czekać..
Aby znowu się pojednać..
Ramię w ramię..
Nawzajem siebie wspierać..
Rodzimy się by żyć..
Żyjemy by umierać....


Aniele śmierci..
Proszę powiedz mi..
Czemu w stosunku do nas..
Jesteś obojętny..
Najlepsze są dla Ciebie młode ofiary..
Nigdy nic Ci nie zrobiły..
A traktujesz je jak psy..
Zobacz..
Ile miłości w każdym człowieku..
Nie jeden by chciał..
Przeżyć choć pół wieku..
Nie jednemu od wielu lat..
Najblizszych ziomow brak..
Cięzko pogodzić się z tym..
Ale mimo tego ja i tak....

Jestem tego pewny..
Wgłębi duszy o tym wiem..
Że gdzieś na szczycie góry..
Wszyscy razem spotkamy się..
Mimo świata który..
Kocha i rani nas dzień w dzień..
Gdzieś na szczycie góry..
Wszyscy razem spotkamy się....


Gdzieś daleko i bardzo wysoko..
Gdzie zwykły śmiertelnik..
Nie stąpa tam nogą..
Gdzie spokój..
Harmonia i natury zew..
Gdzie słychać szum drzew..
I ptaków śpiew..
Wschód słońca..
Pada na twarz..
Wypełnia twą duszę..
Którą ciągle masz..
Wydaje się Tobie..
Że te uczucie już znasz ale..
Ono wcale..
Nie jest Ci znane..
Chociaż było pisane..
I pisane też jest nam..
Tak że wszyscy się spotkamy..
Więc nie będziesz już sam..
Spotkasz ludzi..
Których tak bardzo kochałeś..
Choć lata nie widziałeś..
Nadal kochać nie przestałeś..
Teraz leżysz na plecach..
Spoglądasz na błękitne niebo..
Serce dotyka serca..
Nie ma szczęścia..
Nie ma pecha..
Nikt się nie złości..
Nikt nie docieka..
Człowiek obok człowieka..
Z nurtem płyną jak rzeka..
Połączeni w jedną całość..
Na samym szczycie góry....

Jestem tego pewny,
wgłębi duszy o tym wiem,
że gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.
Mimo świata który,
kocha i rani nas dzień w dzień,
gdzieś na szczycie góry,
wszyscy razem spotkamy się.
Kasia Kowalska - Baby Blues.. 04 wrzesień 2009
Jeszcze wczoraj czułam Cię..
W kroplach deszczu w cieple ust..
Dziś samotnych godzin dźwięk..
Przyspiesza tętno..
Czas przemija..
Czuję to..
Rozdrażniona brakiem snu..
Uwierz..
Że pomimo łez..
Jest mi wszystko jedno..
Jeszcze wczoraj chciałam biec..
Walczyć do utraty tchu..
Stopić w jedność naszych ciał..
Bolesny chłód..

Trwam..
Bez względu na ból..
Choć dotyk Twych rąk..
Nie cieszy mnie już..
Mam ukrytą gdzieś moc..
Pozwala mi iść..
Przed siebie dalej znów..


Jeszcze wczoraj znałam sens..
Tylu zagmatwanych dróg..
Rozpalałam w sobie chęć..
Mierząc wysoko..
Teraz biję głową w mur..
Chociaż chcę, nie umiem już..
Pojednania podjąć..
Tych kolejnych prób

Trwam..
Bez względu na ból..
Choć dotyk Twych rąk..
Nie cieszy mnie już..
Mam ukrytą gdzieś moc..
Pozwala mi iść..
Przed siebie dalej znów..


Jeszcze wczoraj czułam Cię..
W kroplach deszczu w cieple ust..
Dziś samotnych godzin dźwięk..
Spowalnia tętno..
Czas upływa..
Czuję to..
Znika z horyzontu szum..
Bo zamilkły głosy..
Żalu Twoich słów..

Trwam..
Bez względu na ból..
Choć dotyk Twych rąk..
Nie cieszy mnie już..
Mam ukrytą gdzieś moc..
Pozwala mi iść..
Przed siebie dalej znów..
LiLu - Na BrzeGu ŚwiaTa.. 31 sierpień 2009
Siedzę na brzegu świata..
Macham nogami..
I myślę..
Że dalej nic nie ma..
Wszystko za nami..
A ciężko jest w tej sytuacji..
Iść przed siebie..
A znajdę tysiąc powodów..
Na ten próg jeden..
A może jednak nie warto..
Oglądać się..
Może tam dalej jest coś..
Czeka na mnie..
A może odwrócę się jednak..
Popatrzę wstecz..
I może coś za sobą znajdę..
A może nie..

Siedzę na brzegu świata..
I nic nie rozumiem..
Ty mówisz..
Że tyle potrafię..
Ja czuję..
Że nic nie umiem..
Mówisz..
Że wiem wiele więcej..
Ja wiem..
Że nic nie wiem..
I znów przecież mam tylko siebie..
Wiec mam tak niewiele..
I ponoć to jest prawie talent..
Ale niekoniecznie..
Ja czuję..
Że już się wypalam..
Talenty są wieczne..
I wszystko miało się udać..
I być tak wspaniale..
A siedzę na brzegu świata..
I nie wiem co dalej..

Życie to obłęd..
Ale żyję je dla Ciebie..
Ciągle coś mnie popycha wciąż..
I coś mnie wciąż do przodu ciągnie..
I coraz mocniej wiąże..
Każdy nowy koniec z końcem..
Przeciągam strunę..
I pozwalam jej ponownie rozbrzmieć..

Życie to obłęd..
Ale żyję je dla Ciebie..
Ciągle coś mnie popycha wciąż..
I coś mnie wciąż do przodu ciągnie..
I coraz mocniej wiąże..
Każdy nowy koniec z końcem..
Ale nadzieję wiąże..
Z nowym początkiem..
LiLu - Zła.. 10 sierpień 2009
Dzisiaj chyba będę złą kobietą..
Ja czuję już jak oni na mnie patrzą..
Zapomnij o tym co już masz..
Tylko teraz możesz mieć..
Mnie na własność..

Nie czekaj z obiadem..
Nie pytaj dokąd jadę..
Nie wiem..
O której wrócę..
Nie pamiętam czy zabrałam klucze..


Nie chcę nic przyrzekać..
I nie mam na co czekać..
Życie jest krótkie..
Czas ucieka..
Wszystko.. Co mam to..
" Tu i Teraz "

Nie piję wódki z sokiem..
Tylko sok z wódką..
Będzie fajnie..
Choć znamy się trochę krótko..
Będzie fajnie..
Choć nie znamy się prawie wcale..
Bo ty wiesz..
Że mam coś w sobie..
Ale nie wiesz że to talent..


Fajnie w końcu pogadać z kimś..
Kto mnie nie zna..
Kto nie wie..
Że ja to ja i ja jestem jedna..
Dla Ciebie na szczęście jestem jedną z wielu..
Tych dziewczyn bez hamulców..
I bez problemów..


Chcesz dostać więcej.. ??
To polej więcej..
Bo jest jeszcze wcześnie..
Zgrywam grzeczną panienkę..
Ale jeszcze dzisiaj będę niegrzeczna..
Jak Paweł.. Gośka i cała reszta..
I tylko proszę.. Powiedz..
Że masz dziewczynę..
Bo mój chłopak na mnie czeka..
W pościeli z winem..
I jeszcze wrócę do niego..
A ty wróć do niej..
I jeszcze dzisiaj..
Uprawiajmy ten gorący seks..
LiLu - 4 Wersy.. 10 sierpień 2009
Kochałeś mnie jakiś czas..
Dopóki byłeś jedyny..
Teraz gdy kocha mnie świat..
Ty wolisz mnie nienawidzić..
Kochałeś mnie mocno tak..
Dopóki byłem enigmą..
Teraz myślisz że mnie znasz..
Chociaż znasz tylko mój wygląd..
Kochałeś mnie kiedyś.. Wiem..
Dopóki to było modne..
Teraz gdy coś o mnie wiesz..
Nienawidzić Ci wygodniej..

W tych czterech wersach..
Daję Ci siebie..
Ale pamiętaj..
Nie żyję dla Ciebie..

Twierdzisz że znasz mnie od lat..
A już od lat nie dzwoniłeś..
Masz o mnie kilka złych zdań..
A nie wiesz jak mam na imię..
Masz o mnie kilka złych zdań..
Inne na każdą okazję..
Choć piłeś za mnie do dna..
Jestem już tylko obrazkiem..

Myślisz..
Że to co dziś mam..
Spada na ludzi jak z nieba..
To czemu tyle mam ja..
a Ty wciąż nic nie masz.. ??


W tych czterech wersach..
Daję Ci siebie..
Ale pamiętaj..
Nie żyję dla Ciebie..
LiLu - Tak i Nie.. 10 sierpień 2009
Chciałbyś być jednym z tych..
Którym się zawsze udaje..
Dlatego jesteś jednym z tych..
Co zawsze udaje..
To życie..
Czego chcemy nie każdemu daje..
A trzeba pchać je dalej..
Chciałbyś mieć na wszystkie decyzje wpływ..
Szukasz podtekstów w każdej z nich..
A tak naprawdę nie wie nikt..
Czy ty..
To na pewno ty..


Nie chcę pieniędzy..
I dóbr materialnych..
Ty wiesz..
Nie pragnę władzy..
I bogactw i sławy..
I nie..
Nie dawaj mi swej miłości..
Gdy nie chcesz jej dać..
Uszanuj tylko to..
Że swoje zdanie mam..


Kiedy mówię nie..
Myślę nie..
Mówię nie..
Więc nie myślę tak..
Nie mów mi..
Że wiesz.. Co myślę..
Kiedy nie wiesz..
Co mówisz sam......

Znów mówisz mi..
Co myślę..
I myślisz..
Że wiesz wszystko..
Nie..
Ty niewiele wiesz..
Gdy mówię nie..
To myślę nie..
Nie oznacza tak..
Wiesz powiedziałam raz..
Więc zapamiętaj..
Że..
Nie myślę tak..
Gdy mówię nie..


Mmm, aj, yo..
Babilonie spierdalaj..
Trzymaj się z dala..
Twoją chorą gadką..
Moich uszu nie kalaj..
Dobrze wiem..
Zalewa cię żółci fala..
Kiedy widzisz jak młody człowiek..
W życiu się stara..
Więc wara..


Jestem wolny..
Więc mówię to..
Co chcę..
Jestem mądry..
Wiec myślę to..
Co chcę..
Jestem silny..
Więc żyję tak..
Jak chcę..
Chłopaku nigdy nie wchodź mi w drogę..


Oouuuooo...

Ej.. To jest Luta i Lilu..
Jak dwie tony trotylu..
Na Kodexie numer III..
Jak nie jarzysz to zcziluj..
Słowa i myśli płyną..
Jak wody Nilu..
Prawda pozostanie wolna..
Chociaż wrogów ma tylu Lilu..
Nie chcemy tego..
Co wy chcecie dać nam..
Każdy z nas..
Ma na życie własny plan..
Nikt nie będzie żył za mnie..
Ja muszę sam..
Prędzej zdechnę niż oddam to..
Co mam..


Kiedy mówię nie..
Myślę nie..
Mówię nie..
Więc nie myślę tak..
Nie mów mi..
Że wiesz..
Co myślę
Kiedy nie wiesz..
Co mówisz sam......
eLDo - Granice.. 10 sierpień 2009
Mówią.. " Możesz wszystko "
Więc głowę mam spokojną..
Może Ty..
Ja wiem.. Że czegoś mi nie wolno..
Mówią..
To się opłaca.. Więc skończ skrupuły..
Ja wole wiedzieć..
Co warto nie zależnie od sumy..
Niezaleznie od dumy..
Reperkusji i skutków..
Nawet gdy uwodzi głupców..
Idą za czymś tłumy..
Mówią..
Prać brudy należy w wąskim gronie..
Za kurtyną..
Ale cóź i tak masz brudne dłonie..
Stoję..
Nic więcej i nic mniej niż człowiek..
Z każdą wadą i zaletą..
Gotów konsekwencje ponieść..
Stanąć w obronie lub uderzyć pierwszy..
Milczeć lub wziąść pióro i pisać trudne wersy..
I nawet jeśli milcze gdy trzeba krzyczeć..
Nawet kiedy krzycze gdy powinienem milczeć..
Sumienie da mi znać..
Popiół mam zawsze przy sobie..
I nie musisz mi pomagać..
Sam wysypie go na głowe..


To tylko krok by granice przekroczyć..
Spuścić wzrok nie patrzeć w oczy..
Przeszłość oddzielić grubą kreską..
Lecz może zdąże..
Ułozyć jeszcze wszystko przed śmiercią..

To tylko krok by pomyśleć i się cofnąć..
Zatrzymać w gardle słowo..
Które może kogoś dotknąć..
Czasem nie wolno odpuścić..
I stanąć z boku..
Bo w życiu są sprawy duzo ważniejsze..
Niż spokój..


Nie chce decydować o tym..
Co uważasz za słuszne..
Lecz dlaczego tylko ja mam uważać.. ??
Kłotnie..
Zniszczyły wiele relacji na mej drodze..
Ale cóź..
Wiem co myślę..
Nie na wszystko się zgodzę..
Nie mam zamiaru..
Spełniać czyjś oczekiwań..
W życiu nie chodzi o to..
By sympatię zdobywać..
Więc czasem ktoś zarzuci Ci egoizm..
I co z tego.. ??
Masz wszelkie prawo do tego..
By się bronić..
To boli..
Kiedyś blisko..
Teraz sobie obcy ludzie..
I trudno tak musiało być..
Nie mam złudzeń..
Nie mam pretensji..
Nie czuję nienawiści..
Wszystkiego najlepszego..
Obcy jest mi smak zawiści..
Mszczą się słabi..
Nawiedzeni chcą Cie zbawić..
Czasami duma nie pozwala spraw naprawić..
Cóz czasem granice ktoś przekracza,..
A w życiu.. ??
Nie ma powrotów..
Czas przecież nigdy nie zawraca..


To tylko krok by granice przekroczyć..
Spuścić wzrok nie patrzeć w oczy..
Przeszłość oddzielić grubą kreską..
Lecz może zdąże..
Ułozyć jeszcze wszystko przed śmiercią..

To tylko krok by pomyśleć i się cofnąć..
Zatrzymać w gardle słowo..
Które może kogoś dotknąć..
Czasem nie wolno odpuścić..
I stanąć z boku..
Bo w życiu są sprawy duzo ważniejsze..
Niż spokój..


Tak wiele ocen wystawionych zbyt pochopnie..
Wiele decyzji podjętych zbyt gwałtownie..
Wracały do mnie..
Dlatego dziś biję się z sobą..
Jedynie..
A w życiu innych stoję obok..
Czasem..
Możemy nie znać czyjejś motywacji do czynu..
I oddalamy się od racji..
Odbierając zły azymut..
Słowo do wszystkich depozytariuszy prawdy..
Przyjdzie dzień..
Kiedy los to właśnie z was zadrwi..
Jeśli nie znasz warunków fakty są Ci obce..
Jakbyś mieszkał na księżycu..
I chciał mówic coś o Polsce..
Czasem kompleksy biora górę nad rozsądkiem..
Ale twoje porażki z sobą..
To nie jest mój problem..
Kiedyś za wszystko w życiu sam odpowiem..
Nikt mniej i nikt więcej po prostu człowiek..
Gdzie jest granica..
Co wolno i co warto..
Szukam..
A każdy krok jest dla mnie w życiu niespodzianką..


To tylko krok by granice przekroczyć..
Spuścić wzrok nie patrzeć w oczy..
Przeszłość oddzielić grubą kreską..
Lecz może zdąże..
Ułozyć jeszcze wszystko przed śmiercią..

To tylko krok by pomyśleć i się cofnąć..
Zatrzymać w gardle słowo..
Które może kogoś dotknąć..
Czasem nie wolno odpuścić..
I stanąć z boku..
Bo w życiu są sprawy duzo ważniejsze..
Niż spokój..
ELDo - Twarze.. !! 08 sierpień 2009
Czasem zrozumieć to wszystko jest tak trudno..
I ciężko sobie wmówić..
Że życie jest próbą..
Że ktoś ułożył ten plan precyzyjnie..
Kiedy odchodzą szybko Ci..
Którzy żyli tak niewinnie..
Co boli.. ??
To że musisz tkwić bezczynnie..
Faktów niewoli..
W wiecznym memento mori..
Wyrzucam smutek..
Zostawiam pamięć o nich..
Twarze z przeszłości..
Duchy..
Których nie chcę wygonić..


Twarze z przeszłości spacerują po mej głowie..
Twarze..
O których nie chcę i nie umiem zapomnieć..
Niektórych spraw nigdy już nie będę mógł zmienić..
Z nie wszystkich byliśmy do końca rozliczeni..
Za mało odwagi by czasem wprost coś powiedzieć..
Ale ambicje brały górę..
By zostawić to dla siebie..
A dziś za późno..
Nie umiem tak głośno krzyczeć..
Żebyście tam gdzie jesteście mogli mnie usłyszeć..
Co prawda wspomnień nikt nie może mi odebrać..
Ale i tak boli..
Że nie możecie być tu i teraz..
I chodzić ze mną razem po krętych losu ścieżkach..
Razem tak wiele..
Choć obiektywnie prawie wcale..
Ale piękne były każde chwile spędzone razem..
Odkładam 2 HB.. Gaszę światło..
Konczę frazę i wychodzę na spacer..
Tym razem sam przez Warszawę..

Czasem zrozumieć to wszystko jest tak trudno..
I ciężko sobie wmówić..
Że życie jest próbą..
Że ktoś ułożył ten plan precyzyjnie..
Kiedy odchodzą szybko Ci..
Którzy żyli tak niewinnie..
Co boli.. ??
To że musisz tkwić bezczynnie..
Faktów niewoli..
W wiecznym memento mori..
Wyrzucam smutek..
Zostawiam pamięć o nich..
Twarze z przeszłości..
Duchy..
Których nie chcę wygonić..


Tysiąc osób wyjedzie..
Tysiąc osób nie wróci..
Tysiąc osób ma sposób..
Ty nie musisz nic mówić..
Pomyśl o wczoraj..
Dziś..
Jutro może nie być nic..
I niech twoje serce pęka..
Jeśli nie pamiętasz ich..
Zaciśnij dłoń..
Podnieś skroń dla tych kilku chwil..
Które są jak jeden dom..
Jedna myśl.. Jeden rytm..
Ty..
Spójrz w oczy matce albo wróć do wspomnień..
Jedna miłość to coś więcej niż cokolwiek..
Wiem jak było..
Pamiętam chwile.. Nie sny..
A to czym żyję..
To doświadczenie.. Nie łzy..
Spal fotografie jeśli mówisz prawdę..
Pamiętaj..
Pamięć odbiera kłamcom Bóg za karę..
Zabiera ludzi i twarze by nas nauczyć..
Że śmierć chodzi z życiem w parze..
Ja idę gdzieć..
HiFi Banda jak Metallica - The Memory Remains..

Czasem zrozumieć to wszystko jest tak trudno..
I ciężko sobie wmówić..
Że życie jest próbą..
Że ktoś ułożył ten plan precyzyjnie..
Kiedy odchodzą szybko Ci..
Którzy żyli tak niewinnie..
Co boli.. ??
To że musisz tkwić bezczynnie..
Faktów niewoli..
W wiecznym memento mori..
Wyrzucam smutek..
Zostawiam pamięć o nich..
Twarze z przeszłości..
Duchy..
Których nie chcę wygonić..

Nie muszę widzieć ich twarzy na zdjęciach..
Żeby pamiętać..
Myślę o nich i o tym że nie zdążyłem się odezwać..
Przez okno patrzę w gwiazdy..
Nad miastem wisi wszechświat..
Podobno gdzieś tam jest lepsze miejsce niż ziemia..
Podobno..
Jeśli to prawda..
Wzrasta prawdopodobieństwo..
Że dzieli nas czas.. Nie odległość..
Choć dzisiaj nic na pewno..
Otwieram okno.. Oczy zamyka senność..
Smutek z dymem wylewam z płuca na zewnątrz..
Znów widzę ich twarze..
Jak by byli wciąż tu..
Brak mi słów..
Każdego z nas.. Osądzi ten sam Bóg..
Każdy błądzi tutaj wśród dróg decyzji..
Każdy chce dążyć do precyzji..
Zapominając gdzie jest cel..
Nikt i nic nigdy nie zmieni tego jak jest..
Wiesz.. ??
Nic.. Nikt nie przewinie czasu wstecz..
Widzę ich twarze pośród porozrzucanych zdjęć..
Ostatnie piętro gdzieś w Warszawie..
Had Hades Diox.. Eldo..
To na pewno po nas zostanie..

Czasem zrozumieć to wszystko jest tak trudno..
I ciężko sobie wmówić..
Że życie jest próbą..
Że ktoś ułożył ten plan precyzyjnie..
Kiedy odchodzą szybko Ci..
Którzy żyli tak niewinnie..
Co boli.. ??
To że musisz tkwić bezczynnie..
Faktów niewoli..
W wiecznym memento mori..
Wyrzucam smutek..
Zostawiam pamięć o nich..
Twarze z przeszłości..
Duchy..
Których nie chcę wygonić..
Bla Bla - Gdy Zapada Zmrok.. 08 sierpień 2009
Samotność jest jak deszcz..
Z morza powstaje by spotkać zmierzch..
Dopiero potem z nieba opada na domy..
Samotność jest jak zwierz..
Jak hiena.. A deszcz pada słony..
Schowany przed jutrem..
Szarmy futrem otulony..
Dwa nagie cienie obok siebie nad ranem..
Oddzielone koterą..
Budzą się rozczarowane..
A potem zasypiają na znalazwszy niczego..
Jeszcze bardziej nienawidząc..
Od dziewięćdziesiątego czawartego..
Tak lecą lata..
Tym samotnym we dwoje..
Bez słów debata..
On i ona są jak dwa ślepe naboje..
Już nie spacerują nocą po powierzchni Merkurego..
Sparaliżowani są oboje..
Czternasty lutego..
Jeszcze bardziej sami..
On patrzy na nią..
Jak to możliwe że tak nisko upadł anioł.. ??
I nic nie czuje..
Nawet nie czuje się różnie..
I jedno i drugie..
Zamieszkuje próżnie..

W tysiącu jednakowych miast..
Gdy zapada zmrok..
Tysiąc jednakowych gwizd..
Zmienia się w proch..
Tysiąc jednakowych szans..
Mija nas o krok..
Tysiąc jednakowych plansz..
A na każdej tłok..

Jeśli masz serce..
Wstrzymaj na chwile bicie..
Bo chyba jekiś człowiek podsłuchuje nas pod drzwiami..
Delikatne ręce..
Chyba przedstawiono mi Cię..
Powiedz mi cokolwiek..
Bo znów będziemy sami..
Znów jesteśmy sami..
Jak turysta w obcym mieście..
Mijamy się czasami..
Razy trzysta dnia każdego..
Samotność długa lista..
Siedzę na drewnianym krześle..
I widzę jak ucieka ciągle jedno do drugiego..
Dwudziesty czwarty marca..
Dzień chłodny jak zwykle..
Wiatr gra walca..
Świat zaraz znika..
Patrz na tego malca..
Samotnie kopie piłkę..
Sam sobie wystarczy..
Tak trenuje zmyłkę..
Ona gdzie indziej..
Inna kultura.. Język..
Sama stoi w windzie..
Sama jak rówieśnik..
On po lewej muru..
Ona po prawej stronie..
I tak milczą w bólu..
Trzymając się za dłonie..

W tysiącu jednakowych miast..
Gdy zapada zmrok..
Tysiąc jednakowych gwizd..
Zmienia się w proch..
Tysiąc jednakowych szans..
Mija nas o krok..
Tysiąc jednakowych plansz..
A na każdej tłok..
PeZeT - sPaDaM.. 08 sierpień 2009
Tak bardzo chciałbym..
Żeby jutro mogło się to zmienić..
Żebym mógł dać Ci to co chcę Ci dawać..
I dostać to od Ciebie..
Tak bardzo chciałbym dzisiaj Ci powiedzieć..
Że mówię Ci..
Co chcesz usłyszeć i mówię to dla Ciebie..
Tak mocno chciałbym Twoich oczu..
Twojej skóry..
Tak bardzo chciałem Twoich dłoni..
Tak mocno czułem to..
Tak bardzo chciałem obok być..
Nie myśląc ile to kosztuje..
Tak mocno czułem to..
Tak bardzo byłaś mi potrzebna..
Tak bardzo chciałem być potrzebny Ci..
Niezbędny.. Tak jak Ty mi..
Do dziś..
Tak bardzo mocno chciałem z Tobą żyć..
Tak mocno byłem pewny..
Czekałem..
Kiedy powiesz mi że..
Jesteś dla mnie.. Jesteś ze mną..
Że ja i Ty.. To coś co jest napewno..
Że jest naprawdę..
Czy to co było między nami..
Wciąż jest i wciąż jest ważne.. I..

Nie ma Cię..
Gdy moje życie spada w dół i..
Nie ma Cię..
Gdy wszystko łamie się na pół i..
Nie ma Cię..
I nie wiem już gdzie jesteś..
Ale dobrze że nie wiesz co u mnie..
Bo pękło by Ci serce..
Nie ma Cię..
Gdy moje życie spada w dół i..
Nie ma Cię..
Gdy wszystko łamie sie na pół..
Ale kocham Cię..
Kocham.. Wciąż Cię kocham ku*wa..
I nie znam już innych słow..
To jest zbyt trudne....

A kiedy moja miłość zgaśnie..
Gdy naprawdę będę chciał iść sam..
Gdy bez Ciebie będzie łatwiej..
Gdy bez Ciebie będę mógł być tam..
Gdzie mieliśmy iśc razem zawsze..
Gdy przestaniesz tak naprawdę znaczyć..
Już cokolwiek dla mnie..
Gdy przestanę myśleć o czym myślisz..
I gdzie idziesz..
Gdy to stanie się nieodwracalne..
Gdu stąd wyjdziesz..
Gdy nie będę już tak bardzo chciał Cię widzieć..
Gdy nie będę chciał Cię słuchać..
Gdy nie będę z Tobą milczeć..
Gdy nie będziesz czuła do mnie tego..
Już tak mocno..
Gdy pomyślisz że chcesz iść gdzieś..
Nie chcesz zostać..
Jeśli mimo wątpliwości to nie będzie proste..
Nie będzie intuicyjne..
Coś innego będzie dobre..
Jeśli będę musiał się odwrócić i..
To co czuję.. Zniszczyć..
Nie móc o tym mówić..
Jeśli będę musiał poczuć tak..
Musisz zrozumieć..
To będzie koniec nas..
Koniec..
Dziś.. Tak to czuję..

Nie ma Cię..
Gdy moje życie spada w dół i..
Nie ma Cię..
Gdy wszystko łamie się na pół i..
Nie ma Cię..
I nie wiem już gdzie jesteś..
Ale dobrze że nie wiesz co u mnie..
Bo pękło by Ci serce..
Nie ma Cię..
Gdy moje życie spada w dół i..
Nie ma Cię..
Gdy wszystko łamie sie na pół..
Ale kocham Cię..
Kocham.. Wciąż Cię kocham ku*wa..
I nie znam już innych słow..
To jest zbyt trudne....
Syndesmo - Trzy Kroki Do Nikąd !!! 02 sierpień 2009
Coraz wcześniej się zaczyna..
15 lat dziewczyna.. 15 lat dziewczyna..
Gdzie idziesz.. ??
Do koleżanki..
Uczyc się matematyki..
Impreza.. Wóda na szklanki.. Narkotyki..
Uspokajała matkę..
Jeszcze nie mam chłopaka..
Z każdych korepetycji wychodziła na chworakach..
Jeśli tylko miała dosyć siły..
Jeśli nie to wspaniałe przyjaciółki wynosiły..
Żeby sie nie nudziła..
Żeby nie nabrudziła..
Szybko w bloki poszła plotka..
Że jest taka idiotka..
Taka kurwa jedna..
Jak wypije nie wybredna..
Tak więc dni się toczyły..
Codziennie ostro piły..
To się starym podjebało..
To kumpele postawiły..
Widywali ją sąsiedzi..
Że po nocach się gdzieś włóczy..
Matka zaś opowidała jak to córka się nie uczy..
Jaka to ona jest zdolna..
I prymuska.. Każdy chwali..
Nie poje.. Nie pali..
I koledzy odwiedzali..
Ona też ich odwidzała..
O tym matka nie wiedziała..
Nawet nie podejrzewała co ta ściera wyprawiała..
Na jednej imprezie zakochała się w koledze..
To był całkiem miły chłopak..
Mieszkał gdzieś w pobliskich blokach..
Wreszcie mogła mieć..
Swojego wyśnionego..
Tak samo najebanego..
Wtedy poszli na całego..
Rano była już kobieta..
Ale czuła że to chyba nie to..
Szeptał jej do ucha kocha..
I będzie odwidzał..
Czasem do widziała..
Czasem nawet " Cześć " Powiedział..
Sytuacja się nieco skomplikowała..
Gdy o dziecku napomniała już go wiecej nie widziała..
Pozostała jeszcze mama..
" Kurwo.. Lafiryndo Wypierdalaj.. "
I została sama..
Oburzały się sąsiadki..
Brzuch.. Zasiłek.. Dom samotnej matki..
Już nie spełnią się marzenia..
A przynajmniej niektóre..
Miała zdać maturę..
Ona z większa uwagą..
Oddawała się zabawom..
Trzeba korzystać z młodości..
Tak czytała kiedyś w bravo..
Wyszaleć się.. Wyszumieć..
To też trzeba umieć..
Już nie było szans..
Na czegokolwiek zdobycie..
W 7 miesiącu..
Odebrała sobie życie..
Jedno Istnienie..
Tak wiele błedów..
Kolejna historia..
W zasadzie bez heppy endu..

Trzy kroki do nikąd..
To tak niedaleko z tąd..
Z każdą chwilą coraz trudniej..
Uspokoić drżenie rąk..
Wzywasz.. Wzywasz pomocy..
Wzywasz.. Wzywasz w każdy czas..
Popatrz ile głupcze miałeś..
Ile mogłeś..
Ile masz..

Dalsza część opowieści..
W kilku wersach się zmieści..
To dobrze znane treści..
Na schodach odgłos kroków..
To nie pierdolony ojciec roku..
To sąsiad z bloku..
Jak codzień o tej porze do drzwi trafić nie może..
Nie potrafi złapać klamki..
Żona za firanki..
Podwórko obserwuje..
Dzieci idzcie spać..
Bo tatuś zle się czuje..
Bo znów się zdenerwuje..
Maluch wytresowane kryją się słysząc do drzwi kopanie..
Najmłodsza córeczka wymowe szkoli..
Pierwsze słowa..
" Mama.. Tata.. Alkoholik.. "
Tata nie bij boli..
Niezły żart..
Tato dzięki za dobry start..
Za możliwości..
Za połamane kości..
Za początki nerwicy..
Za noce w piwnicy..
Pusto w garnku..
Stary leży najebany..
Zażygany na przystanku..
Żona załamuje ręce..
W zapizdziałej kuchence..
Chcesz więcej.. ??
To nie żaden precedens..
Rozpierdolony kredens..
Wczasy.. Festyny.. Wszystko dla rodziny..
Akurat..
Ja wolę denaturat..
Meetingi.. Rozróby..
Koleżanki od wiśniówy..
Meliny.. Libacje..
Podpierając się ściany..
Prosi o dotację..
Dzieci poubierane w łachmany.. Szmaty..
Zamiast dobranoc baty..
Omijają rówieśników..
Bo wstydzą się taty..
To nie minie z wiekiem..
Już jesteś obcym człowiekiem..
Kiedyś będziesz chciał odwiedzić..
Zobaczyć jak się czują..
Za wszystkie chłosty oplują..
Życie to słaby film..
Z jeszcze słabszą fabułą..

Trzy kroki do nikąd..
To tak niedaleko z tąd..
Z każdą chwilą coraz trudniej..
Uspokoić drżenie rąk..
Wzywasz.. Wzywasz pomocy..
Wzywasz.. Wzywasz w każdy czas..
Popatrz ile głupcze miałeś..
Ile mogłeś..
Ile masz..

Trzecie opowiedanie..
Szokujące wyznanie..
Odwykowe spotkanie..
Jestem Młodym Narkomanem..
Jedno co się liczy..
Ćpanie..
Zaczołem bardzo wcześnie..
Nie chcecie to nie wierzcie..
Niby nie było powodów..
Nie znałem uczucia głodu..
Kieszonkowe miałem duże..
Ale w swoim własnym domu czułem się intruzem..
Popierdolona rodzina..
Matkę sąsiad dymał..
Nienawidziłem jej świata..
I ojczyma..
Tego skurwysyna..
Nie mógł tego wytrzymać..
Wreszcie spojrzał na to wszystko nieobecnymi oczyma..
Zobaczył świat bez winy..
Złote limuzyny..
Piękne dziewczyny..
Tam daleko stulistne koniczyny..
Witraki.. Białe ptaki..
Szczęśliwe domy..
Obrazy znikneły.. I znów był niewidomy..
Ale miał już sposób..
Dni bez szprycy nie cieszyły..
Porozpierdalane żyły..
Już brakowały powoli..
Wkońcu coś tam podpierdolił..
A to przerwało suszę..
Do domu wrócił po dwóch dniach..
Z funkcjonariuszem..
Ojczym powiedział..
" Plecem Kurwa Nie ruszę.. "
Nie ważne co zrobicie z nim..
To nie jest mój syn..
I zatrzasnął drzwi..
Matka dziecka szukała..
Po dworcowych poczekalniach..
Ale go nie rozpoznała..
Problemy mają wszyscy..
Każdy sobie jakoś radzi..
Po co wykonywać ruch..
Który do nikąd prowadzi..
Zwoje bandaży.. Chowały żyłt pokłute..
Kiedy przestał chodzic.. Mówić..
Był już żywym trupem..
Zdany sam na siebie..
Schorowany.. Paskudny.. Brudny..
Dokończył życia na peronie siódmym..
Przec całe życie..
Raczej rzadko się uśmiechał..
Jego pociąg do nikąd..
Chyba już wtedy odjechał..

Trzy kroki do nikąd..
To tak niedaleko z tąd..
Z każdą chwilą coraz trudniej..
Uspokoić drżenie rąk..
Wzywasz.. Wzywasz pomocy..
Wzywasz.. Wzywasz w każdy czas..
Popatrz ile głupcze miałeś..
Ile mogłeś..
Ile masz..

Trzy Kroki Do Nikąd....
Syndesmo - Każda Kropla Deszczu.. 02 sierpień 2009
Każda kropla deszczu zmywa ze mnie..
Piękno chwil gdy słońce oślepiało nas..
Każdy podmuch wiatru kładzie do snu..
Serce z Twą pomocą obrócone w głaz..

Gdy deszcze wrzeszczy..
I yak już nie usłyszy Cie dziś nikt..
Stoje.. Mokne.. Licze krople..
Tak cholernie nie chce mi się iść..
Ale ide..
Pokrwawioną dłonią witam starą bide..
Zawsze chciałaś uciec..
Ja zostaje tam z Tobą..
Z tą mała tylko różnicą że zupełnie sam..
Mimo to zostaje..
Czekam aż łzy z deszczem uzupełnią się nawzajem..
Boli gdy najplisza sercu osoba..
Sprzedaje..
Z czasem przestanie padać deszcz..
Moja miłość też usycha..
Szukam jej w sercu..
Ale tam coraz mniej słychać..
Tylko cisza..
Tylko nie znikaj..
Zranione serce musi krzyczeć..
Więc krzyczy..
Chcesz czy nie..
Dobrze.. Zle.. Jeszcze nie raz to usłyszysz..
Kiedyś ktoś..
Tobie coś..
Ty do niego na czworakach..
Mówisz..
" Nie Jestem Już Taka.. "
Nie nabiore się na to..
A miałaś być moją rekompensatą....

Każda kropla deszczu zmywa ze mnie..
Piękno chwil gdy słońce oślepiało nas..
Każdy podmuch wiatru kładzie do snu..
Serce z Twą pomocą obrócone w głaz..


Niech deszcz pada..
Twarz do mokrej szyby przykładam..
Za oknem jesienny zmierzch..
Za nim noc już się skrada..
Niczym węrdówka łez..
Po zaparowanej szybie..
Tak ja..
W tej mgle biegne..
Choć nic nie widze..
Prowadzony przez głos..
Nie za ręke..
Taki nasz los..
Nosić w sercu ciężar..
A na barkach męke..
Tych dni które upływają..
Jak ten potok..
Nie ma stwierdzenia " My "
Jestem tylko ja odtąd..
Niech pada pada deszcz..
Niech deszcz pada..
Jeśli nie czujesz tych słów..
Lepiej ich nie wypowiadaj..
Tak się składa że znów ktoś ból Tobie zada..
Nadal nadaremnie..
Zachować chwile piękne..
Odstaw.. Oprzytomnij.. Zostaw i zapomnij..
Elementy rutyny..
Do której jestm zbyt skłonny..
Tak łatwo przychodzi..
Tak po prostu odejść..
Gdy iskierka się rodzi..
Deszcz już ugasza płomień..

Każda kropla deszczu zmywa ze mnie..
Piękno chwil gdy słońce oślepiało nas..
Każdy podmuch wiatru kładzie do snu..
Serce z Twą pomocą obrócone w głaz..


Kiedyś Ktoś Tobie Coś..
Ty Do Niego Na Czworakach..
Mówisz..
" Nie Jestem Już Taka.. "
Nie Nabiore Się Na To..
A Miałaś Być Moją Rekompensatą....
ŁuKaSz ZaGroBeLNy - Tak To Ona.. 25 lipiec 2009
Bez zobowiązań życie..
Wieczny luz..
To tak wygląda każdy nowy dzień..
Przelotny romans i szalona noc..
Dostajesz zawsze to..
Czego chcesz..

I oto nagle w ten beztroski świat..
Wchodzi butami ktoś..
Kto dobrze wie..
Że świat bez uczuć..
Nic nie wart jest..
I chce przyd Tobą samym ratować Cię..

Nie wiesz nawet jak i gdzie..
Nagle kula tafia Cię..
Ty nie bronisz Się..
I oto czujesz..
Że właśnie tego chcesz..
Tak to ona..

Dziś prowadzi grę.. Tak..
Tak to ona..
Dla niej zmieniasz Się..
Więc to ona..
Tak to ona..
Teraz dobrze wiesz.. Tak..
Tak to ona..
Odmieniła Cię..


I co teraz z tym zrobić nie wiesz sam..
Przed Tobą wybór..
Jak ze złego snu..
Na jednej szali Twoja wolność jest..
A drigą szalę..
Miłość ciągnie w dół..
To nie jest takie łatwe..
Dobrze wiesz..
Tak po prostu rzucić stary śwait..
I w nowe życie..
Chcieć zanurzyć się..
Choć nie wiesz co czeka Cię..
Gdy się zbudzisz..

Dla niej zmieniasz Się..
Tak to ona..
Właśnie dla niej..
Tak to ona..
Odmieniła Cię..
Tylko dla niej..
Zmieniasz Się..
Tak to ona..
Odmieniła Cię..
BajM - ZaBiErZ MnIe TaM. ! 25 lipiec 2009
Poniedziałek jest jak uciekająca przystań..
Chwytam się Twych rąk..
Chcę być drogą w Twoich myślach..
Wczoraj jeszcze byłam..
Dzisiaj nie wiem..
Taka nie cierpliwa..

Zabierz mnie tam..
Gdzie się budzi nocą życie..
Radość i żal..
Musisz to zobaczyć sam..
Zabierz mnie tam..
Gdzie się budzi nocą życie..
Radość i żal..
Musisz to zobaczyć sam..


Widzę..
Że i Ty stawiasz kroki niedokładnie..
Każdy nowy dzień..
Już nie spełnia Twoich pragnień..
Możesz wszystko zmienić..
Uwierz mi..
Masz swój raj na ziemi..

Zabierz mnie tam..
Gdzie się budzi nocą życie..
Radość i żal..
Musisz to zobaczyć sam..
Gdzie się bydzą zmysły..
Niepokorne myśli..
Ty i ja..
Noc długa..
Ty i ja..
Noc długa..


Możesz wszystko zmienić..
Uwierz mi..
Masz swój raj na ziemi..

Zabierz mnie tam..
Gdzie się budzi nocą życie..
Radość i żal..
Musisz to zobaczyć sam..
Gdzie się budzą zmysły..
Niepokorne myśli..
ŁuKaSz ZaGrOBeLNy - MóWisZ i MaSz.. 24 lipiec 2009
Bierzesz co chcesz..
Sama wiesz..
Cały świat jest Twój..
Człowiek czy rzecz..
Sama wiesz..
Mówisz tak..
" Jest Mój "
Cała Twoja uroda i blask..
To moneta..
Za którą chcesz żyć..
Jak to dobrze mieć w życiu karplanasz..
Gdy po za tym nie liczy się nic..

Masz to co chcesz..
Bo Ty mówiesz i masz..
Lecz paradoks jest w tym..
Że nie cieszy Cię nic..
Nie domyślasz się..
Że cały problem w tym jest..
Mówiesz i masz..
Może czas abyś i Ty sparzyła się..


Ty lubisz brać to jest fakt..
A wiesz dość.. Wyciągnąć dłoń..
Człowiek jak rzecz..
Cenę ma..
Ty wiesz..
Za ile go możesz mieć..
Cała Twoja uroda i blask..
To zasłona..
Lecz co za nią chcesz kryć..
A choć widzę żę miłości Ci brak..
Nawet nie wiesz jak smakuje jej łyk..

Masz to co chcesz..
Bo Ty mówiesz i masz..
Lecz paradoks jest w tym..
Że nie cieszy Cię nic..
Nie domyślasz się..
Że cały problem w tym jest..
Mówiesz i masz..
Może czas abyś i Ty sparzyła się..

Masz to co chcesz..
Bo Ty mówisz i masz..
Lecz paradoks jest w tym..
Że nie cieszy Cię nic..
Ale spróbuj choć raz..
Stanąć naga we mgle..
Mówisz i masz..
Czas byś usłyszała słowo " Nie "

Zaczekam aż ujrzę Twoją twarz..
Ze śladami cichych łez..
Gdy zobaczysz że chociaż tego chcesz..
To kupić nie możesz..
Kupić mnie..


Masz to co chcesz..
Bo Ty mówiesz i masz..
Lecz paradoks jest w tym..
Że nie cieszy Cię nic..
Nie domyślasz się..
Że cały problem w tym jest..
Mówiesz i masz..
Może czas abyś i Ty sparzyła się..

Ty masz to co chcesz..
Bo Ty mówisz i masz..
Lecz paradoks jest w tym..
Że nie cieszy Cię nic..


Ale spróbuj choć raz..
Stanąć naga we mgle..
Mówisz i masz..
Może czas być usłyszała słowo " Nie "

Byś Usłyszała Słowo.. Nie..

To Już Ten Czas..
Byś Usłyszała Słowo.. Nie..
PeZeT - W MoiM śWieCie.. 24 lipiec 2009
Czuję to we krwi..
Ej to miasto.. Żadne z nas nie śpi..
Nie chodzi mi o to czy się ze mną prześpisz..
Może też nie możesz zasnąć..
Proszę cię uśmiechnij się..
Może tez stajesz do walki..
Ale upadasz na deski..
Może czujesz to co ja..
Z za czymś tęsknisz..
Wszystkie myśli i uczucia..
Których nie masz gdzie pomieścić..
I nie możesz znieść ich..
Masz dosyć substytutów..
Może możesz iść ze mną za rękę..
Skończyć na bruku..
Może możemy być szczęśliwi..
Gdziekolwiek..
Móc zawsze i wszędzie..
Już polegać na sobie..
I gdybym nie miał kilku cech..
O których wiem..
Pewnie podszedłbym do Ciebie..
W ten smutny szary dzień..
Czułem że czujesz to co ja..
Może się mylę..
Czułem tak..
Gdy spojrzeniami spotkaliśmy się przez chwilę..
I w moim innym świecie..
Jesteśmy blisko..
Ale tu bałem się..
Że mi pozwolisz spieprzyć wszystko..
W moim innym świecie..
Jest inna prawda..
Tu Ciebie nie ma..
To tylko wyobraźnia..
I może dobrze..
Że los nie postawił na nas..
W tym czego szukam..
Nie ma nic..
Prócz rozczarowania..
Choć w moim innym świecie..
Jest inna prawda..
Tu Ciebie nie ma..
To tylko wyobraźnia..
I nawet jeśli miałem racje..
To już poszłaś..
I nigdy się nie dowiem..
Bo nigdy Cię nie spotkam..
W moim innym świecie..
Możemy gadać do rana..
I rozumiesz mnie.. Bezsprzecznie..
Jemy wspólne śniadania..
I należysz do mnie choć..
To nie kwestia posiadania..
I czujemy się bezpiecznie..
Jakby cały świat był dla nas..
W moim innym świecie..
Nawet gdy jest ciężko..
Tylko razem zawsze lądujemy miękko..
I łączy nas namiętność..
Z której mogą szydzić..
Lecz dopóki jesteś ze mną..
Nie mamy się czego wstydzić..
W moim świecie jesteś ze mną..
Nawet gdy mamy kryzys..
Bo pamiętasz tak jak ja..
że to jest kwestia decyzji..
I spotykam Ciebie znów..
Patrzysz na mnie i widzisz..
Że czuję to co Ty..
Albo któreś z nas się myli..
Palę papierosa i patrzę w Twoje oczy..
Myśląc ze to piekło w mojej głowie..
Nigdy się nie skończy..
W moim innym świecie..
Planujemy przyszłość..
Ale teraz nie ma Cię..
Chyba właśnie wyszłaś..
MaNcHeSter - BarLin LuBi DeSzCz.. 24 lipiec 2009
Znów obudziła mnie ta cisza..
Kolejny raz bezsenna noc..
Za duze mnie otacza łóżko..
Za duży mnie przykrywa koc..

Banał moich łez.. Berlin lubi deszcz..
Juz nie wrócisz tu....

Ja za każdym razem mocniej..
Ściskam nasze zdjecie w doniach..
Czas tak łatwo nas pokonał..
Nie zostało mi już nic...

Pamiętam tamten dzień w sopocie..
Wiał taki bardzo zimny wiatr..
Patrzyłem prosto w Twoje czy..
Teraz już wiem.. Ostatni raz..

Banał moich łez.. Berlin lubi descz..
Już nie wrócisz tu....
PeZeT - MyśLi.. 24 lipiec 2009
Nigdy nie modlę się..
Nie klęczę.. Nie klepie testamentu..
Czasem chcę poromawiać..
Ale bez oddźwięku..
Czasem wylewam myśli z siebie..
Tak jak dziś.. Na kartkę..
Szkoda..
Że nie widzę znaków kiedy w niebo patrzę..
Nie wierzę w kościół..
I powątpiewam w Ciebie często..
Jednak mimo wszystko..
Kocham Cię za przeszłość..
Może życie bez przeszkód..
Było by zupełnie nudne..
Chciałbym ułożyć wszystko sam..
Jednak nie umiem..
Nie rozumiem..
Jak mogę mieć tylko nadzieję..
Chcę godnie żyć.. Dobrze żyć..
To aż tak wiele.. ??
Chcę zdrowia.. Szczęścia..
Hajsu.. Miłości.. Rodziny..
I przyjemności..
A w przyjemności grzeszymy..
To bez sensu..
Bo wiem że jestem dobry..
I wiem..
Że w mej rodzinie powinien byc dziś dobrobyt..
Zasługują na to na coś więcej niż mają..
Na to żeby wiedzieć..
Że marzenia się spełniają..

Mam jedną sprawę całkiem osobistą..
Czasem już nie potrafię żyć z tą myślą..
To czego pragnę od lat..
To dla mnie wszystko..
Boże..
Myślę że mogę nawać to modlitwą..

Słowa proste jak drut..
Piję.. Kładę flote na stół..
Nie będę Cię przeprasz..
Pewnie zrobię to znów..
Nie powiem Ci..
Że teraz modlę sie tu..
Prawda nie może być nie szczera..
Wątpię już..
Wiesz co jeśli jesteś..
A wiesz to a z resztą..
Nie chodzi mi już o jestestwo..
Bo wiesz co.. ??
Wystarczy że doczesność..
Wkurwia mnie tak..
Plus to..
Że nowicjusze nadal robią gówno nie rap..
Wiesz..
Czas by każdy z nas swoje szczęście poniósł..
Po to by znowu zająć miejsce..
Na podium..
Po to by znowu zagrać..
Pierwsze skrzypce..
Nie po to by odbierać listy..
Z puszki w skrzynce..
Nie po to żeby mieć problemy..
Z czynszem.. Z flotą..
I znowu myśle..
Szukać szczęścia nocą..

Boże..
Ludzie starzeją się..
Marzenia nikną..
Ja chcę tylko swoim bliskim..
Zapewnić wszystko..

Mam jedną sprawę całkiem osobistą..
Czasem już nie potrafię żyć z tą myślą..
To czego pragnę od lat..
To dla mnie wszystko..
Boże..
Myślę że mogę nawać to modlitwą..
O.S.T.R - GrZeCh Za GrZeCh. ! 24 lipiec 2009
Samo życie.. Tak.. Tak takie jest..
Aha.. Aha.. Grzech Za Grzech..
Kręcimy się wokół tego..
Wokół tych samych zasad.. Wiesz.. ??
Sprawdz to.. !!


z Bałut prosto.. W cieniu wieżowców..
Sekunda raz.. Krótki postój..
Daj odetchnąć Boże..
Życie swoje na barkach noszę..
Wśród fałszywych jak transformer..
Świat okazuje pieprzoną ironię.. Problem.. ?!
Grzech za grzech..
Wiesz jak jest..
Ręka nie zadrży.. !!
Choć śmieję się ostatni.. Ja wciąż jestem poważny..
Czas nabiera rotacji.. A my między blokami..
Z dala od ulizanych Kenów i niedoruchanych Barbie..
Cios za cios..
Odwieczne prawo.. !!
Z postępem na bok..
Poręczę za to co znam.. Pojęcie mając..
To cham z fałszywą grabą..
Na nic pieprzona ciekawość..
Wiercona postawą.. Kto ma moc w rękach..
Anioł podkręca wiarę w siebie..
Za stare dzieje..
Wiesz co biednemu wieje.. ??
Mądrość maleje..

Grzech za grzech..
Trzech na trzech..
Sęk za sęk..
Krew za krew..
Lęk za lęk..
Pięść za pięść..


Lub wstecz..

Grzech za grzech..
Trzech na trzech..
Sęk za sęk..
Krew za krew..
Lęk za lęk..
Pięść za pięść..

I Cała Naprzód.. !!

Zęby na ziemi..
Gęby jak Reni.. W kolorach tęczy..
Pokonać sentymenty.. Dokonać czynów..
Zwyciężyć skurwysynów..
I nie dać się spieniężyć..
Matka dała rozum to kombinuj..

Dwa razy chu..
A chuj mnie skrót..
Możesz czekać wierz mi..
Niech ci piersi w dupę lepszym weszli..
W sprawach koneksji..
Tu czysta prawda.. Braterstwo.. !!
Bałucki hip-hop nie na eksport..
Tylko dla kumatych..
Wtopieni w szarość życia.. Jak w Adriatyk..
Z dala od pierwszej ligi..
To nie pierdolona „randka w ciemno” a'la Ibisz..
Czas pomścić winy..
Grzech za grzech w cieniu wieżowców..
Sekunda.. Dwa.. Krótki postój..
Chcę ci znaleźć.. Nie czas na łzy..
Tylko tu nasz.. Wytrwałem ja i my..
I ta sama historia.. Mówić nie trzeba..
Smutek nad miastem jak Pegaz..
A w rękach naszych Bałucka ziemia..
Skurwielom się nie dam.. !!
Mam dać.. Pluć na swoje.. ??
Patrz jak tchórz za projekt chowa łeb..
Ponad lęk idzie sęk.. Seks..
Sekret to miejsca na mieście..
Gdzie policja agresji defiluje w pomyłkach..

Niby tak nie ma.. Jesteś pewien.. ?!

Za chamstwo nikt tu nie będzie dżentelmenem.. !!
Sprzedałeś kumpla.. Sprzedałeś siebie.. !!

Grzech za grzech..
Nierozłącznie jak skrecz i DJ Premier..
Sęk z tym.. Że pęk plik.. Plebs swych..
Co z sumieniem toczą spory.. W prowokacji mnie pomiń..

To jest pewne jak wiara..
Bo w niej sens..
Miłość ta nie w dolarach..
Bo w niej sens..
To jest pewne jak hałas..
Bo w nim sens..
Bałucka więź.. Wiesz jak jest..
! .Grzech Za Grzech. !
PeJe - K.O. CHaM.. 24 lipiec 2009
Nie Wiem Czemu Ranisz Tak Mocno..
Mówiłeś Kocham i Nagle Inna Jest..
A Teraz Już Mam Swój Własny Świat..
Przestałam Płakać......


Nie Wiesz Czemu Nie Rozumiesz..
Powiedziałem Ci Prawdę..
To Jak Grom Z Jasnego Nieba..
Wiem Trafiłem Cię Nagle..
Ciągłe Kłamstwa..
Wyjazdy Pod Przykrywką Romanse..
w Zdobywaniu Uczuć Innych..
Wracam z Kolejnym Awansem..
Ty Mnie Pytasz..
Sam Nie Wiem..
Kocham Się z Nią Zatracać..
i Nie Mam Po Tym Kaca..
Tu w Grę Nie Wchodzi Kasa..
To Nie Pinda Na Obcasach..
z Krwi i Kości Dziewczyna..
Nie Wyczyści Mego Konta..
Jak Ta Dzindza z Kasyna..
Pytasz Jaka Przyczyna.. ??
Czego Tobie Brakuje..
Co Takiego Jest w Niej..
Nazwiesz Gnojem i Chujem..
Cisza.. Nie Lamentyjesz..
Łzy.. To Przyczyny Skutek..
z Emocji Ściska Cię w Gardle..
w Zarodku Chcesz Zdusić Smutek..
By Za Nie Długo Pęknął..
Chciałbym Móc Wcisnąć Nute..
Bo Sumienia Wyrzutem..
Za Te Wyrządzoną Krzywdę..
Będę Żył Jeszcze Długo..
Zawiodłem Wiem To Przykre..
Rzucę Krótkie Przepraszam..
i Z Twojego Życia Zniknę..

Nie Wiem Czemu Ranisz Tak Mocno..
Mówiłeś Kocham i Nagle Inna Jest..
A Teraz Już Mam Swój Własny Świat..
Przestałam Płakać......


Nie Liczę Że Wybaczysz..
Bo Szczerze Tego Nie Chce..
Zdardy Smak..
Ponosisz Klęskę..
Ja Na Korzyść..
Me Szczęście..
Wypalony Doszczętnie..
Brak Chemii Między Nami..
Nie Chcę Żyć Wspomnieniami..
Dziennie Znosiłaś Presje..
Uzasadnione Pretensje..
Że Flirtuje Najczęściej..
Wprost Na Twoich Oczach..
Zniosłaś Wiele Porównań..
Wciąż Na Mnie Syczałaś..
Nie Przestając Się Wkurwiać..
Ściemniałem Że Się Wydurniam..
Zlizując Toczoną Pianę..
Żyłem z Tą Świadomością..
Że w Końciu Kiedyś Się Stanie..
To Te Panie Kochanie..
Namieszały Mi We Łbie..
Swym Osiągiem Się Chełpie w Męskim Gronie..
To Fakty..
Mówiłem Że Cię Kocham..
i To Nie Były Żarty..
Ale z Uczuć Obdarty..
Wina Leży Po Środku..
Skłamałem Ja Oszusta..
Skorzystałem Ze Środków..
i Bujnołem Się w Tej..
Która Nie Jest Idiotką..
i Mogę Być Pewny..
Na Sto Że z Wzajemnością..

Nie Wiem Czemu Ranisz Tak Mocno..
Mówiłeś Kocham i Nagle Inna Jest..
A Teraz Już Mam Swój Własny Świat..
Przestałam Płakać......


Ile To Trwało..
Miałem Powiedzieć Wcześniej..
Chciałem.. Setki Razy..
Skrywając Swą Depresję..
w Żadnym Razie To Bezsens..
Ona Chce Dać Mi Szczęście..
Nie Wierzyła w Odejście..
Że Zostawie Cię Wreszcie..
Czuła Że Wciąż Cię Kocham..
Ja Wiedziałem Że Po Nocach Dłucho W Poduszkę Szlocha..
i Że z Tobą Radocha..
Że Żyje Nam Się Jak w Bajce..
Bo Tylko w Takiej Scenerii z Nią Kochałem Się Właśnie..
Rujnując Twoje Życie..
Przepuszczałem z Nią Fortunę..
Ty Zachowałaś Dumę..
W Końcu Żekłaś..
- Rozumiem..
i Spytałaś Mnie Czy Wiem..
Jak Ty Teraz Się Czujesz..
i Co Teraz Knuje..
Nie Chcesz Moich Przeprosin..
Obrzydzenia Nie Kryłaś..
O Nic Nie Będziesz Się Prosiś..
Upokorzeń Znosić.. Tyle Lat..
Jak To Sie Stało.. Mówisz..
Mnie Pojebało..
Kocham Inną z Tą Nadzieją Żeby Za Jakiś Czas..
Nie Powtórzyła Słów Refrenu...
GoYa - MiMo WsZyStKo.. ! 24 lipiec 2009
Nauczyłeś Się..
Bo Ćwiczyłeś Przez Rok..
Jak Nikać Jej..
Jak Omijać Jej Wzrok..
Bo Głęboko Gdzieś Jak Zadra Tkwi..
Poczucie Winy......


I Nic Nie Zmieni Tego Że..
To Ty Myliłeś Się..
Bo Najtrudniej Ci Wyciągnąć Do Niej Rękę..

Tyle Dumy W Sobie Masz..
Myślisz "Bez Nij Stracę Twarz"
Ale Miejsce Swoje Znasz..
To Przy Niej Chcesz Zasypiać..

Nauczyłeś Się..
Bo Ćwiczyłeś Co Noc..
Jak Nie Okazać Jej..
Że Czujesz Coś..
Choć Głęboko Gdzieś To W Tobie Tkwi..
Poczucie Winy..

Coć Źle Się Czujesz Z Tym..
To Nic Nie Powiesz By..
Nie Myślała Że Chcesz Do Niej Wyciągnąć Ręcę..


Tyle Dumy W Sobie Masz..
Myślisz "Bez Nij Stracę Twarz"
Ale Miejsce Swoje Znasz..
To Przy Niej Chcesz Zasypiać..
GoYa - zMiaNy.. 24 lipiec 2009
Jak Oddech We Śnie..
Jak Niebo Za Dnia..
Jak Kształty We Mgle..
Zmieniamy Się.....

Przestałam Się Martwić O Rzeczy..
Które Nie Mają Znaczenia..
Chyba Się Zmieniam......
Nie Słucham Już Takich Słów..
Od Których Nic.. Prócz Zwątpienia..
Chyba Się Zmieniam......

Jak Oddech We Śnie..
Jak Niebo Za Dnia..
Jak Kształty We Mgle..
Zmieniamy Się......

Unikam Też Takich Ludzi..
W Których Nic.. Prócz Zmęczenia..
Chyba Się Zmieniam......
Nie Ptarzę Takim Wzrokiem..
Który Odrazu Ocenia..
Czyba Się Zmieniam......


Jak Oddech We Śnie..
Jak Niebo Za Dnia..
Jak Kształty We Mgle..
Zmieniamy Się......
Goya - Jutro obudź mnie. ! 24 lipiec 2009
Mocniej Niż Za Dnia..
Nocą Czuję Twój Brak..
Każda Cząstka Mnie..
Przy Tobie Chce Się Znaleźć..

Najbardziej Boli..
Brak Twoich Dłoni..
Nic Tak Jak One..
Mnie Nie Ochroni..

Nie Czuję Nic..
We Łzach Utopiłam Zmysły..
Ciągnie Się Ta Noc..
Jutro Obudź Mnie..

Najbardziej Boli..
Brak Twoich Dłoni..
Nic Tak Jak One..
Mnie Nie Ochroni..

Zobacz serwisy INTERIA.PL